Cześć !
Forum/Portal przeglądam już jakiś czas,czytałem artykuły, staram się coś "działać"
Wracając do tematu:
Zabieram się za zajętą dziewczynę, poznałem Ją ponad 5lat temu na imprezie sportowej (najładniejsza z wszystkich zawodniczek, każdy z kolegów się "podniecał" że naprawdę dobra laska nikt nic nie zrobił, Ja się odważyłem kontakt miałem sporadyczny przez okres 5lat ale coś zawsze starłem się skontaktować)Nie dawno założyłem konto na jednym z popularnym aktualnie portalu społecznościowego, i szukałem znajomych przypomniała Mi się Ona (trochę się pogłowiłem z nazwiskiem bo poprostu zapomniałem przez ten szmat czasu). Dodałem Ją ale nie zaakceptowała Mojego zaproszenia, przeszukałem komputer,notatki i stary telefon znalazłem nr komunikatora internetowego, napisałem co najlepsze cały czas miała zapisany Mój nr (mam go bardzo długo), dodała Mnie i moim oczom ukazał się fakt że jest w związku i potwierdziły Mi to zdjęcia(trochę Mnie to zdegustowało i odebrało Mi chęci) ale przecież: "każdy wagonik można odczepić" Mam rację ? Ich związek jest dość świeży (max 2 miesiące) poznali się w klubie,koleś jest starszy od Niej o około 2-3 lata (tyle udało Mi się stwierdzić z pewnego portalu,wpisów,komentarzy)On sam nie ma żadnego konta itp. Wymieniliśmy się dziesiątkami wiadomości(priv), bardzo miła dziewczyna. Mam dobry pretekst aby się z Nią spotkać, tyle czasu się nie widzieliśmy. Aktualnie zrobiłem delikatny chłodnik i nic nie nie odzywałem już ponad 5 dni (wiem że zrobiłem błąd z pisaniem przez sms,priv,komunikator). Z tych wszelakich wpisów widać że się "kochają". I teraz mam problemy pewne:
1)Ja i Ona mieszkamy po za terenami miejskimi, kiepski dojazd. Czy mogę zaproponować Jej spotkanie i pojechać po Nią samochodem i udać się do pizzeri na "małe piwo" i soczek dla Mnie z racji kierowcy. ?
2)Wiem że nie długo będzie Ona na imprezie (urodzinowe party koleżanki). Wiem że impreza będzie nad jeziorem,mam tam nie daleko, mogę się tam pojawić i udawać ze znalazłem się tam "przez przypadek" (bardzo chciałbym Ją zobaczyć, będzie na 99% z Chłopakiem)
Również postaram się prowadzić bloga z bieżącymi informacjami na temat tej sprawy.
Pozdrawiam Element.
Hmmm. Ciekawe czy jej chłopak jest o nią bardzo zazdrosny, i jaki on w ogóle jest...
może być jakiś, który np. jak się dowie że do niej piszesz, to sie do ciebie pofatyguje sam
zxc
Hmmm. Ciekawe czy jej chłopak jest o nią bardzo zazdrosny, i jaki on w ogóle jest...
może być jakiś, który np. jak się dowie że do niej piszesz, to sie do ciebie pofatyguje sam
zxc
Odpowiedz sobie na pytanie, czy jak byś z był panna i ktoś by ci ją próbował odbić, co byś zrobił? bezczynnie się patrzył ??
zxc
Jeżeli Sam by się do Mnie pofatygował/zadzwonił i groził Mi bójką czy czym kolwiek- Podałbym Mu adres domu niech przyjedzie i się wyżali (Zawszę tak robię jestem dość pewny siebie, dlatego zazwyczaj każdy pęka bo nie za bardzo wie z kim ma doczynienia) Na dodatek Ja już bym się postarał aby Ona się dowiedziała o tym fakcie co myślę że zaowocowało by że straci w Jej oczach dość sporo.
Odp.2: Jeżeli ktoś podrywałby Moją Pannę ? Sądzę że trzeba być na tyle dobrym aby nie odeszła
Pozdrawiam Element
I proszę o jakieś porady.
Cytując portalowego klasyka - Twoja lodówka jest pusta, nie masz czego chłodzić!
Zadaj sobie podstawowe pytanie: dlaczego chcesz ją zdobyć? dlatego, że jest bardzo atrakcyjna? jest mnóstwo niesamowitych dziewczyn. Pięknych, pewnych siebie, mądrych i ambitnych. Wystarczy wyjść z domu i zacząć szukać. Czemu akurat ta? Powiem Ci co mi się wydaje - zarywasz do niej bo:
1. Nie jest to obca osoba, nie ryzykujesz wyjścia poza strefę komfortu i poznawania obcych kobiet.
2. Jest to jakaś niespełniona ambicja z dawnych lat. Duma Ci nie pozwala odpuścić.
3. Stworzyłeś w swojej głowie aurę wyjątkowości jaka otocza to jak zapewne wyszłoby w praniu całkiem przeciętne dziewcze.
Odpowiedz sobie uczciwie ile jest prawdy w każdym z tych zdań. Nie biorę tego z powietrza - sam przez to przechodziłem, znam to z autopsji. Jeżeli to są powody dla których do niej zarywasz to jesteś spalony. Wiesz czemu?
Tak naprawdę podrywanie zajętych dziewczyn nie różni się wiele od wyrywania każdej innej. Czasem jest to spalone na wejściu, czasem trzeba po prostu więcej wysiłku. Ściana do przebicia jest grubsza ale cytując kolejnego klasyka: "nasze penisy są jak młoty pneumatyczne". Tylko, żeby to potrafić trzeba:
1. Mieć doświadczenie w podrywaniu innych kobiet.
2. Nie może Ci zależeć - musisz umieć ją stracić.
Z Twojego postu wynika, że żadnego z tych punktów nie spełniasz.
Action steps dla Ciebie:
1. Przeczytaj lewą stronę.
2. Podrywaj inne dziewczyny.
3. Przeczytaj lewą stronę ponownie.
4. Idź podrywaj inne dziewczyny.
5. Przeczytaj i zrozum lewą stronę.
6. Jak będziesz czuł, że Ci na koleżance nie zależy możesz do niej zagadać. Najlepiej osobiście. Postępuj jak z każdą inną dziewczyną. Bo w podstawowych założeniach one wszystkie działają w oparciu o podobne schematy. Powodzenia!
PS: czemu piszesz zaimki z dużej litery?
Cześć, gdzie uciekasz, skryj się pod mój parasol
Tak strasznie leje i mokro wszędzie
Ty dziwnie oburzona odpowiadasz: nie trzeba
Odchodzisz w swoją stronę, bo tak cię wychowali
Dlaczego chcę Ją zdobyć ?
Uważam że jest dość interesującą osobą (aby to udowodnić musiałbym dokładnie przybliżyć kwestie poznania, musiałbym podać szczegóły które mogą iść na Moją nie korzyść gdyby ktoś to wyGooglował)Również po rozmowie,pisaniu wydaję Mi się dość nie standardową dziewczyną których jest pełno (jak widzisz napisałem "wydaje Mi się", mogę się mylić 50-50)
Kolejne odpowiedzi:
Odp.1: Czy jest Mi to osoba dobrze znana ? Nie powiedziałbym Nasza znajomość jest na etapie "wiem jak Masz na imię".
Odp.2: Niespełniona ambicja, dość prawdopodobne za czasów gimnazjum podobała Mi się ale nic z tym nie robiłem bo wtedy ilość km które Nas dzieliły były dla Mnie nie do przeskoczenia, czas się zmienił,świat również.
Odp.3: Ciężko Mi powiedzieć czy mam doświadczenie, nie jest dla Mnie problemem rozmowa z dziewczynami,zaczepnie ich w klubie,sklepie a nawet na ulicy (często dla zakładu z kumplem siedząc na głównym skwerze wybieraliśmy "cele" dla Siebie i kto zagada,wyrwie nr itp tego typu zabawa)
Na dodatek wcale Mi nie zależy na Niej, bo liczę się z tym że porażka jest w 80% pewna ale "Kto nie ryzykuje ten nie pije szampana" tak samo jest w tym przypadku.
Również sądzę że oszukiwanie samego Siebie to głupota, więc nawet na myśl Mi nie przychodzi: Piszę a myślę co innego.
Dzięki za radę, już kilkakrotnię przeczytałem lewą kolumnę dla utrwalenia wiadomości i odrabiana prac domowych (pisałem na samej górze Mojego postu, Mogłeś już to wywnioskować)
Dlaczego jest tak z tymi zaimkami ? Kwestia kultury,przyzwyczajenia. (Jesteś już chyba x osobą która Mnie o to pyta, niektórzy twierdzą że to kwestia wywyższania się, choć nie rozumiem w jakim sensie)
Dzięki Brooner za odpowiedz i zapraszam innych do dyskusji,udzielania rad !
Pozdrawiam Element
Na moje to za bardzo się nakręciłeś. Pomysł z pojawieniem się przypadkowym nie jest w teorii zły. W praktyce przerabiałem to i żadna z takich akcji nie przyniosła niczego poza doświadczeniem. Dlaczego? Skoro takie akcje mi wpadały do głowy, skoro kombinowałem jak łysy koń pod górę, nie chciałem odpuścić, to znaczy tylko, że nie miałem chłodnej głowy by to dobrze poprowadzić. Poza tym będzie to co najmniej dziwnie wyglądało. Już jak tak bardzo musisz to pojedź z kumplami i jak jedziesz to tylko i wyłącznie z zamiarem dobrej zabawy. Zrób social, wyrywaj inne, niech zobaczy, że jesteś fajnym facetem. Spraw by inne Cię pożądały a sama przyjdzie. Jak masz jechać i ładnie się do niej uśmiechać gdy ona będzie w ramionach innego to lepiej odpuść.
Pomysł z umówieniem się na pizzę nie jest zły poza tym, że to wygląda klasycznie do bólu - pokażesz jej tylko że jesteś taki sam jak inni, szary i nudny. Bądź oryginalny i kreatywny.
Powiem Ci jak to wygląda z boku: w tym momencie nie jesteś nawet na poziomie 0 w atrakcyjności. Wpadłeś w ramę miłego gościa. Tutaj nie ma seksu. Nie zbudowałeś atrakcyjności w jej oczach więc Twój chłodnik nic nie da. Ona ma Cię gdzieś.
Co ja bym zrobił.
1. Wyrzucił ją z głowy i zajął się innymi
2. Żadnego kontaktu via sms, nk, fb i inne gówna z Twojej strony.
3. Jak Ci napisze coś sama to odpisz po kilku dniach, że nie przepadasz za tą formą kontaktu i żeby wysłała Ci swój numer telefonu to zgadacie się spacer czy na kawę. Na luzie i bez napinki.
4. Po tygodniu dzwonisz i umawiasz się ładnie - na stronie znajdziesz jak to zrobić.
Realnie jednak patrząc to sama napisze może po kilku tygodniach, może po kilkunastu a najpewniej wcale. Wszyscy nam do głowy wkładają, że mężczyzna musi być wytrwały. Tylko z tą wytrwałością jest taki mały kruczek - trzeba wiedzieć kiedy odpuścić. Od braku wytrwałości o wiele gorszy jest parcie w coś co nie ma sensu. Trwonienie sił. Wysiłek jaki poświęcisz na tę laskę pozwoliłby Ci poznać kilka innych. Ludzie jednak mają to do siebie, że muszą się nauczyć na własnej dupie, bo tylko własna dupa boli jak się po niej batem dostanie. Przemyśl to sobie chłopie bo może Ci to kilka ładnych tygodni z życia oszczędzić.
Powodzenia.
Cześć, gdzie uciekasz, skryj się pod mój parasol
Tak strasznie leje i mokro wszędzie
Ty dziwnie oburzona odpowiadasz: nie trzeba
Odchodzisz w swoją stronę, bo tak cię wychowali
Fakt, nakręciłem się bo jeszcze NIGDY nie próbowałem obracać zajętej panny.
Z tym wyjazdem nad to jezioro: Myślałem jechać z kumplami i właśnie powyrywać inne dziewczyny a jest ich tam sporo, trenning czyni mistrza, przy okazji zobaczyć się z Nią.
Co do umówienia się na spotkanie, nie chcę aby to odrazu wyglądało na randkę, chcę odświeżyć naszą "nie"znajomość bo Ja i Ona widzieliśmy jeden raz w życiu,kiedyś Ja Ją widziałem pod szkołą ale jechałem samochodem więc nic z tego aby pogadać.
Fakt racja, nie wyglądam na atrakcyjnego gościa (w tym momencie i dla Niej) z chłodnikiem bardziej chodziło Mi o to że nie pisze do Niej codziennie po x razy tylko raz na tyg gdy mam na to czas.
Mam do Niej nr telefonu, kwestia aby zadzwonić i się umówić . Nie mam zamiaru zajmować sobie głowy Nią przez cały czas, są imprezy,jakieś wyjazdy na miasto będzie się dziać przecież już prawie wakacje. Po głębszych przemyśleniach odpuszczę ale wpierw spróbuje się umówić może akurat.
Pozdrawiam Element
Element...
Tyle w temacie.
Sory za obrazę , ale Za samą zasade , że wiedział byś że ona jest zajeta a mimo to chciał byś ją odbić , ja bym ci wyszczelał
Element, jeżeli już musisz zrób to, ale jak najszybciej. Dlaczego? Bo podciągając się do powyższej metafory o wagonie, powiem tak to jest jak stacja we Włoszczowej zatrzymująca ekspresowy pociąg. Ty masz podrywać dziewczyny, uczyc sie, starac sie lepszym! Taka laska to wiele zachodu, czasu... o wiele za dużo, a to ze ma chłopaka to małe piwo. Facet pewnie PUA nie jest (jeżeli sie mylę na tym forum, to pozdrawiam
), a ta dziewczyna trafiła mu się jak ślepej kurze ziarno. Prędzej czy później popełni jakiś błąd- to pewne. Wtedy telefon, itp. pocieszasz ja (UWAGA!- Tutaj pułapka dobrego przyjaciela, czeka na każdym kroku, tak więc nie wpadnij taką to ramę).
Masz do niej numer telefonu. Zadzwoń i spróbuj się umówić.
Słuchaj uważnie jej tonu głosu. Jeżeli będzie chciała się spotkać, wykorzystaj to. Jeżeli nie. To wiesz co zrobić.
Nie wspominaj o facecie, nawet jeśli wiesz że kogoś ma. Stwarzaj pozory że nic o tym nie wiesz. Nie wypytuj czy kogoś ma czy nie. To jest najmniej istotna informacja dla Ciebie gdy ją uwodzisz. Dopóki o nim nie wspomni, jesteś na najlepszej drodze, żeby ją lepiej poznać, pocałować itd.
Kiedyś kumpel zrobił ten błąd podrywając w klubie. Podczas gdy laska nic mu nie wspominała o tym że ma faceta, on zapytał czy ma kogoś. Gdy wylądowali u niego, on liczył na niezapomniane chwile, ale ich nie dostał, wiesz dlaczego? Właśnie przez to jedno nieodpowiednie pytanie o faceta. Zajętej lasce nie wypada się całować, a co dopiero uprawiać seksu (poza kilkoma wyjątkami). Dopóki nie wiesz że kogoś masz, wszystko jest na najlepszej drodze.
Nissanfan-Nie chcę wpaść w ramę przyjaciele czyli męskiej cipki, to nie Moja rola więc nie będę jej nawet pocieszał sprytnie omijam temat.
Nail-Trudno udawać przy Niej że nie ma faceta gdy widziałem zdjęcia (a Ona będzie przekonana że to widziałem). Nie mam zamiaru rozmawiać na temat jej chłopaka bo: "przecież chcę poznawać Ją a nie Jej Chłopaka"
Emen-Takie jest już życie, ale ktoś ryzykować musi.
Musisz zbudowac pewnosc siebie ktora bedzie wynikala z tego ze nie bedziesz myslal ze mozesz miec kazda....... Tylko ze kazda mozesz utrzymac przy sobie.