Panowie jestem tu nowy ale od razu wyskakuje z problemem:)
Od 1,5miesiąca chodzę do szkoły językowej w której poznałem interesującą dziewczynę. Nie podejmowałem w stosunku do niej żadnych "działań" ale już chyba najwyższa pora. Wydaje mi się, że ogólnie zrobiłem na niej niezłe wrażenie (artykuły P. Gracjana czytałem zanim zacząłem łazić na te zajęcia, "prace domowe" odrobiłem, choć z trudem).
Zastanawiam się czy tekst w stylu "Nie nudzisz się czasem w te długie zimowe wieczory", "..." "możemy to zmienić" jest ok? Może ktoś ma jakiś lepszy pomysł?? Albo "niedaleko jest fajna wystawa sztuki nowoczesnej, idziesz ze mną??" Może te moje teksty są zbyt lakoniczne...Proszę o pomoc no i ewentualnie konstruktywną krytykę. Pozdro dla forumowiczów
Następny...!!!!
Poszukaj na forum! jest cała masa tematów jak poderwać dziewczynę w szkole. A na blogach jak poderwać w ogóle!
Nie zastanawiaj się czy tekst jest dobry tylko idź go wykorzystaj! A potem opisz jak było to Ci pomożemy konstruktywne wnioski wyciągnąć
Pozdro
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
co jeśli ona mi odpowie, że już była na tej wystawie (to jest 500m od szkoły i dość mocno rozreklamowane na mieście??) Wtedy mam powiedzieć "Twoja strata?" bez sensu bo to przecież widziała... czy puścić tekst "a to pójdę z kumplami"... może zaśmiecam forum ale sprawa jest PILNA... niech ktoś oblatany w tych tematach sie wysili i pomoże kolejny raz...
Ja bym zrobil tak: jak ona Ci to powie ,to mowisz "ale nie bylas ze mna";) Na wystawie wkrec gadke ,ze kiedys interesowales sie malarstwem,ale krotko(choc nie wiem moze interesujesz sie tym) i opisz oryginalnie jakis obraz przy niej;p
pozdro
no no to byłoby nawet dobre, dzięki sosna
Problem w tym, że jest w mojej grupie... Generalnie dałem się tam poznać jako inteligentny koleś z niezłym poczuciem humoru ale w końcu zacząłem obawiać się czy nie będę odbierany jako "pajac i przygłup" więc ostatnio trochę wyhamowałem. W sumie nie wiem czy dobrze bo ta laska do której uderzam to typ "cicha i spokojna" ale jak na zajęciach szydziłem z innym to zawsze lała ze śmiechu jak wszyscy.... Jak widzicie problem jest za*****cie złożony ale nadal proszę o rady, pomysły no i sensowną krytykę...
Jak widzicie problem jest za*****cie złożony
Jeśli nie ma rozwiązania, to nie ma problemu. Jest rozwiązanie, więc nie nazywajmy tej kwestii problemem:) Weź ją wkręć w jakąś fajną rozmowę, powiedz że masz pomysł jak ciekawie spędzić czas, ale tego nie możesz jej powiedzieć i po prostu ją zabierz tam gdzie chcesz.
Widzę, że ktoś słucha Łony
GDP:
"Masz dążyć do seksu. Związek jest skutkiem ubocznym tego co wydarzyło się zanim powstał. Nigdy odwrotnie!"
polskie szkoły językowe to popelina, są tworzone w wynajętych salach, przez lektorów najemników...mozna w każdej chwili dołączyć, więc można mieć w dupie wątek : pracujemy w tej samej firmie...więc jeśli laska jest warta tego spróbój zamiast budować image w nieskończoność