Witam poznalem fajna kobiete jest starsza ode mnie o 3 lata, skonczyla w tym roku studia prawnicze prowadzi sklep z antykami do ktorego chodze do niej na herbate. Problem jawi sie w tym ze super nam sie gada, zartujemy itd lecz kiedy proponowalem jej spotkanie poza jej miejscem prace odmowila, po raz drogi zasugerowalem jej herbate u niej w pokoju oczywiscie wszystko z usmiechem zeby nie pomyslala ze sie wpraszam ale tez nic z tego, chce zostac przy spotkaniach w sklepie a ja juz mam tego dosc i zastanawiam sie czy zakonczyc to posiadowy w sklepie czy macie jakis sposob na nia ;] ? (Wszystko trwa juz miesiac)
Ps: probowalem ja calowac ale unika zblizenia, choc temat seksu ja nakreca
Widzisz jak na razie to ona prowadzi i ustala zasady, a ty się do nich stosujesz. Spróbuj ustalić własne. Być może potrzebuje większej stanowczości. Zrób trochę przerwy, nie pojaw się w sklepie i zadzwoń, zaproponuj spotkanie w innej lokalizacji. Zrób to z wyczuciem. Masz ją zainteresować jak będziesz dzwonił. Bądź tajemniczy, nie mów wszystkiego.
Chcesz być szczęśliwy? Zbliż się do złotego środka.
Zaproponuj jej bycie kochankiem. Na pewno ją zaszokujesz, zacznie się zastanawiać, zrobi jej się cieplej. I albo Ciebie spławi albo zacznie się dopytywać jak by to miało wyglądało. Wtedy jest Twoja. Ale pokarzesz że się nie boisz. Najwyżej więcej jej nie zobaczysz.
Prawnik potrafi manipulować ludźmi, to cwane bestie nie daj się w błąd wprowadzić... Postaraj się w jakiś sposób zacząć manipulować ja w rożne sposoby których ci nie zdradzę bo te sposoby to cala ta strona od korzeni po koronę.
Muzyka powinna zapalać płomień w sercu mężczyzny i napełniać łzami oczy kobiety.
— Ludwig van Beethoven
Tajemnica zachowania młodości na tym polega, że nie należy nigdy doznawać uczuć, z którymi nie jest nam do twarzy
- Anonymus
Zniknij na jakiś tydzień, może dłużej. Nie pojawiaj się w sklepie. Nagle jak by nic wpadnij do niej po tym okresie, na pytanie dlaczego, jak itp. Mów wymijająco. Tajemniczy
i nie zapraszaj na kawę na tym spotkaniu po przerwie.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Odrazu mi taka mysl przyszla do glowy - Zgadzam sie z kokoskopem.Jestes na jej wyciagniecie i wie ze o 17 bedziesz u niej w sklepie na herbatce i nie musi sie fatygowac.Daj jej troche pola manewru przeciez kobiety kochaja sie starac Hmm
.Kieruj sie zasada- nic na sile !.Pokaz ze masz swoje sprawy i jak chce ona sie spotkac to niech pozalega.Nie badz taki dostepny jak Chleb w spozywczym...
Nie przychodz jakis czas to gwarantuje ci ze sama sie odezwie i zaproponuje spotkanie nie do sklepu tylko do domu na kolacje
Trzymaj sie ramy to sie nie posramy.
Kobiety lubią się starać, ale najpierw muszą być zainteresowane. Myślę że tutaj potrzeba czegoś więcej niż sam chłodnik. Jak ktoś wyżej wspominał, zaskocz ją w jakiś sposób + chłodnik.
A co to za roznica czy to dziewczyna po prawie, medycynie, czy dziewczyna z kasy z hipermarketu? Myslisz ze to jakas roznica? Jak bedziesz dla Niej mezczyzna, nie pipka, nie bedzie to stanowilo dla Ciebie zadnego problemu. Niewazne kim Ona jest, ale wazne kim Ty jestes dla Niej i jak bardzo jestes spojny w tym co robisz, myslisz i z jaka konsekwencja do celu dazysz. Nie musisz byc po Harvardzie zeby atakowac najlepsze sztuki na swiecie, ale musisz byc mezczyzna i tak Cie owe sztuki musza odbierac. Co masz zrobic? Jak zwykle- badz mezczyzna ciekawym, atrakcyjnym, z pasjami i daz do celu ktory obierasz. Na teraz zniknij na dni pare, pokaz Jej ze nie jest jedyna w Twoim zyciu. Spokojnie, konsekwentnie a swiat sie nie zawali. Powiedz Jej ze masz Jej cos waznego do pokazania i zabierz Ja tam, gdzie nikt Jej nie zabral. Nie pytaj czy sie zgadza, tylko Ja zabierz. Zrobisz to dobrze, fasz Jej emocje. Dasz Jej emocje, nie pokazuj swoich. Na spokojnie i do celu. Znikasz na jakis czas i dalej to samo, po swojemu przejmujesz inicjatywe i dzialasz nic sobie nie robiac z tego ze dziewczyna juz nie jest taka twarda sztuka. Jakby to porownac do fal Eliotta Ty masz byc ciagle w okolicach zero i dzialac.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Dzisiaj bylem w spozywczym kupilem duze ogorka i wstapilem do niej na chwile przy okazji bo 50 metrow dalej ma sklep. Wchodze i mowie czesc klaudus oczywiscie z bananem na twarzy i ogorkiem w reku , jak mnie zobaczy odrazu wstala z za lady usmiechnieta i rozpromieniona , to wiec ja na to wpadlem na chwilke spytac sie co z moim pen drivem bo go potrzebuje ( wczesniej jej go pozyczylem ) a ona mi na to ze na jutro mi go przygotuje bo dzis akurat wziela inna torebke, ja na to ze spoko tylko zeby nie zapomniala bo mi jest potrzebny ( caly czas usmiechniety bylem) po czym pyta na co mi ogorek a ja na to zeby go pociac na salatke normalna kolej rzeczy (powazna mina zeby zrobic z niej idiotke ) i mowie ide bo mi sie spieszy a ona opad szczeny mina jak by zobaczyla ducha( pewnie myslala ze zostane bo juz patrzyla na stolik obok), pozyczylem jej milego dnia i wyszedlem z usmiechem na twarzy.
Jak to dalej rozegrac? Czy popelnilem jakis blad? Doradzcie
Czyli jutro isc po pen drive pogadac chwile i wyjsc? czy sprobowac posiedziec dluzej i zaproponowac jeszcze raz jakis wypadzik ?( jesli sie nie zgodzi to olac czy ograniczac spotkania? )
Wszystko masz napisane, widze ze targaja Toba emocje kolego, wrzuc na luz i to NATYCHMIAST. Sie juz zauroczyles i traktujesz ja powaznie, nie mozesz tego tak robic musisz wrzucic na luz i tyle, normalne ze Cie ciagnie do niej chcialbys ja widywac caly czas, a jak jej nie widzisz to pewnie myslisz o niej.(jesli tak jest to przegrywasz)
Bo emocje Toba targaja, a to nienajlepszy doradca.
TY MASZ ZROBIC TAK ABY TO EMOCJE ZAWLADNELY JA
TY MASZ ZROBIC TAK ABY ONA MYSLALA CO TY TERAZ ROBISZ,GDY CIEBIE NIE WIDZI
TY MASZ BYC NATURALNY, FACETEM Z JAJCEM.
Rozergrac to mozesz na rozne sposoby, kazdy przedstawi Ci inny, jesli bedziesz probowal kazdego po trochu, zrobi sie zamet i ona to wyczuje.
Ja bym poszedl za rada Kokoskopa i tyle Ci na koniec dodam
Bylem dzisiaj u niej wykorzystalem rade z jednego z artykulow na tej stronie podczas rozmowy zaczolem udawac ze jestem przygnebiony ze nie spie w nocy mysle o niej i nie moge przestac a ona sie do mnie nie odzywa z powazna i smutna mina, ona na to wywalila galy i nie wiedziala co powiedziec a ja wtedy mowie ze zartuje i smiech na maksa i ona tez w smiech i dalej cala rozmowe prowadzilem na luzie z zartami widzialem ze jej to bardzo odpowiada , po godzinie czasu wstalem i mowie ze wychodze a ona mnie za reke i mowi zebym zostal wiec powiedzialem ze moge zrobic wyjatek dla niej za drobna oplata ( strasznie sie jej ten tekst spodobal.W dalszej czesci spotkania zaczolem powoli ja dotykac w reke,w plecy delikatnie przesuwajac po nich dlonia i mowiac do niej jakies pierdoly, kulminacja bylo zaczecie masowania jednego z jej ud (powidzialem ze mi zimno i ze musi zajsc akcja tarcia aby temperatura sie podwyzszyla ;] ) a ona w smiech.W pewnym momecie sama sie na mnie rzucila i zaczela laskotac i cholera na tym koniec bo kiedy chcialem ja pocalowac to sie znowu odsunela a ja na to czemu uciekasz a ona ze przeciez mi sie nie nadstawi wiec ja jej odrazu ramka ze dobrze by bylo bo mialbym wieksze pole manewru z usmiechem na twarzy ;] , zareagowala pozytywnie usmiechajac sie. Dalsza czesc spotkania przebiegla na wesolo w pewnej chwili wstalem nagle i mowie ze wychodze no to ona zebym zostal gdzie ide?, ja mowie ze mam wazniejsze sprawy jeszcze do zalatwienia i wychodze a ona za mna , no to ja jej jeszcze na koniec ze nie musi wstawac z za biurka kiedy wychodze wystarczy ze ukleknie ;] , wyszedlem a ona przyklejona do szyby witryny obserwowala jak odjezdzam. Mysle ze teraz zastosuje sie do rady kokoskopa i przestane sie odzywac i zobacze co zrobi, w poniedzialek ide na radke z inna ;] , Prosze o opinie co ewentualnie moge jeszcze poprawic? poczynic ?
A przyjmujesz opcje żeby ją olać całkowicie, no nawet na spotkanie jej nie możesz zaprosić. Długo chcesz się bawić w ciuciubabkę.
Masz jej numer telefonu??
Dobrze że idziesz na randkę z inną, zobaczysz że ta twoja Aly McBeal nie jest taka wyjątkowa.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Minely dwa tygodnie nie odzywalem sie wogole do niej, wczoraj zadzwonila i powiedziala zebym do niej wstapil jak bd mial czas, no to wstapilem na chwile, strasznie sie ucieszyla pogadalismy chwile i mowie ze ide bo nie mam czasu (bylem tylko przejazdem) a ona ze chociaz bym na ciastko sie dal zaprosic to ja na to ze ok i ze czekam na zaproszenie i wyszedlem z usmiechem mowiac pa. Jak to dalej rozgrywac? czekac na jej tel z zaproszeniem ?
Kręciłem kiedyś z taką jedna "pani prawnik", trzeba uważać na każdym kroku, aby nie dać się zmanipulować. Tak jak ktoś napisał, to cwane bestie, nie tylko w pracy, ale i w życiu. Nie wspominając już, że bez powodu w tą dziedzinę weszły...
A nie za dużo tego, Ja jestem panem i o mnie trzeba się starać ? Może dałbyś coś od siebie i wykazał zainteresowania trochę ?
Jutro wstepuje do niej i zapraszam ja na lyzwy zobaczymy co z tego wyjdzie ;]
Zaprosilem ja a ona ze nie wie co bd robic w ten dzien ze ma takie i takie plany i sie wszystko okaze , olac ja totalnie ? czy jeszcze sprobowac raz skoczyc na kawke i dopiero olac?
Jak odbiłeś że ona nie wie, konkretnie idziemy, a jak zacznie kręcić to nie umawiam się z niezdecydowanymi kobietami. Grafik mam napięty i muszę wiedzieć.
A co zrobić możesz, ile było już tych zaproszeń i ciągle nic.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Jak zaczekasz teraz tydzień albo 2, to ona sama zadzwoni, "w sprawie tych łyżew... ja co prawda nie mogę, ale może na kawę?"
Zaczekaj, ja sądzę , że tak będzie. Umów się z inną.
Jak było na randce z tą inną laską?
Opowiedz, o tej innej.
--------
Co do "prawniczek".
1.
ona NIE JEST prawniczką, ma tylko wykształcenie prawnicze. Nie ma aplikacji zakończonej, prowadzi sklep z antykami - czyli NIE JEST prawniczką. To należy sprecyzować.
2.
Te, co idą na studia prawnicze, to teraz bardzo często [ja to tak nazywam] "pokolenie Magdy M."
Wydaje im się, naoglądały się tego serialu - że będą jak ona, i spotkają na studiach Małaszyńskiego.
Albo też, podobnego. I robią to tylko (studiują akurat ten kierunek), bo tak sobie "wymarzyły". Mają sprane mózgi serialem, jak "M jak miłość". I tego właśnie szukają, tylko "na wyższym poziomie".
Niby.
3.
Przesadzacie z tym prawidłem: "prawniczki manipulują".
Ona jest taka sama, jak inne baby. I chce mieć adoratora/przydupasa, żeby jej się nie nudziło.
Jakby tak każda, z którą miałem styczność, umiała manipulować, to wiesz... One są zwyczajne, takie same. To Tobie w mózgu się ukształtowała lekko spaczona wizja.
4.
CAŁUS!!!
Stary - ona Ci dała zielone światło, mówiąc, ostatnio, że "ona tak łatwo przecież Ci nie da", jak chciałeś ją pocałować. Po prostu - nie chce wyjść na łatwą.
Może też nie było komfortu - mógł ktoś wejść do tego antykwariatu, i nie czuła się pewnie dostatecznie, dostatecznie swobodnie.
Według mnie, powinieneś ją pocałować, na przywitanie, w policzek. Po prostu. A nie od razu w ślinę centralnie. przyzwyczaj ją...
5.
Zaczekaj na jej ruch, a potem na przywitanie możesz dać w policzek. Reszta już sama się potoczy - jeśli jesteś Mężczyzną.
A to jest tylko, TYLKO kobieta. I przestań tworzyć jakąś nadbudowę, prawniczki czy bóg wie co.
Do kokoskopa: Odpowiedzialem ze stale nie bd siedzial w sklepie z nia a sofa jest dla mnie malo wygodna i juz wiecej nie kontynuowalem rozmowy o spotkaniu . A podejscie drogie to bylo