Pytanie, jak w temacie. Często zdarza się, że laska np. nie odpisuje. Czy są jakieś reguły, słowa, które automatycznie laskę zainteresują? Jak w ogóle napisać pierwszą wiadomość, by dziewczynę zainteresować?
Zakładam ten temat, bo mnie to zainteresowało (ostatnio straciłem niezłą okazję do podrywu przez neta), a nigdzie na stronie nie zauważyłem nic na ten temat.
Nie zauwazyles nic na ten temat na stronce z prostego powodu...
Skuteczny podryw przez internet nie istnieje
Mozesz faktycznie jedynie zainteresowac ją jakos, piszac wiadomosc na gg lub na naszej-klasie ale tego wstepnego procederu nie smial bym nawet nazywac podrywem...
Przejdzmy dalej...
jak mozna zwrocic uwage fajnej laski, ktora zapewne ma 1000 wyswietlen swojego zdjecia, i mase adoratorow piszacych jej "swEeEtaśnA FoCiA" ?
Jesli naprawde jest otwarta fajnych facetow a nie na "przyjaciółki z penisem" powinna docenic Twoj zaczepny komentarz lub jakas bezposrednia zagrywke z Twojej strony
Musisz wzbudzic jej zainteresowanie, zaszokowac, a jednoczesnie podkreslic Twoje poczucie wlasnej wartosci.
Jestes kolesiem ktory ma tu konto przez okolo rok wiec jesli masz troche oleju w glowie wymyslisz cos kreatywnego.
Pzdr.
"Co innego jest wierzyć w kobiety, a co innego wierzyć w to, co mówią. "
Wszystko zależy jak opiszesz swój profil, jakie zdjęcia w nim zamieścisz. Przyznam się, że od jakiegoś czasu, założyłem profil na jednym ze znanych portali, ale nie z lenistwa tylko z ciekawości jak to faktycznie jest przez neta. Powiem, ze różnie to bywa z panienkami, ale jestem zaskoczony i nie mogę narzekać na zainteresowanie ze strony panienek i to tych całkiem ładnych. Mój profil istniej miesiąc i umówiłem się w ciągu tego miesiąca z pięcioma laskami, gdzie jedna zrezygnowała ze spotkania, a z czteroma się spotkałem. Tak naprawdę obecnie spotykam się tylko z jedną, bo uważam ze jest warta zainteresowania. Ale spokojnie, nie wchodzę jej w dupę i nie latam za nią, to ona dzwoni do mnie i pisze esy, i mało tego w restauracji płaci rachunki. He he :) Pozostałe laski po prostu olałem.
Moje doświadczenia z poznawania lasek na portalu rantowym, to takie, że trzeba pisać krótko treściwie i w miarę konkretnie. Wszystko zależy na jaką laskę trafisz. Mniej więcej po jej profilu jesteś w stanie określić jakie możesz jej zadać pytanie lub czym ją zainteresować. Uważam, ze nie ma idealnej rady na wyrwanie laski przez Internet. Trzeba próbować i kombinować na tysiąc sposobów, to jest jak loteria. Ja spróbowałem z ciekawości i uważam, że są tego dobre efekty, ale przyjąłem zasadę, że nie uganiam się za nimi i nie włażę im w dupę, nie pisze do nich dziesiątek maili. Jak nie odpisuję, to chuj jej w dupę, bo wiem że inna odpisze, i coś się rozkręci. Po prostu spokojnie i na luzie, a efekty będzie widać. Zakładając profil nie nastawiałem się na rwanie lasek i chyba to dużo daje.
Podryw przez internet to kpina. Zeby w restauracji zamowic spagetti, najpierw wchodzisz na strone, zeby zobaczyc jak wyglada? Przeciez powszechnie wiadomo ze to spagetti na zdjeciu bedzie ladnie pokazane, z perespektywy, w otoczeniu, obrobione w PS'ie. Podrywaj kobiety ktore Ci sie wydaja ladne na zywo.
Nikt nie mówi o tym by skupić się tylko na necie... Wszystkie opcje są dobre by osiągnąć cel. W sieci masz tysiące lasek.. to świetna baza foczek..
ale net jako bonus to nic złego.
No i w realu również trzeba działać
Mysle ze net to swietna baza do podrywania, przez trzy dni pisałem z sasiadka
która zdawała mi sie zawsze skryta, a tu prosze po zastosowaniu paru numerków od niechcenia pisze mi na dobranoc ze tej nocy bedzie fantazjowała o mnie erotycznie. Byłem zdziwiony obrotem sytuacji zawsze bylismy przyjaciułmi...ah te kobiety...
stolker
Powiem wam na moim przykładzie nie wiadomo co siedzi w tych kobietach;) przez neta są zupełnie inne a jak przychodzi spotkanie i gadasz z nią czujesz to wachanie gdzie wcześniej go nie wyczuleś;) no ogólnie wolę walić do lasek na żywca ale ostatnio że mi kurwa całą polskę zajebało a mam auto tak zajebiscię niskie to muszę też przez neta i tu jak kolega wyżej napisał;) gdy piszesz z nimi są zupełnie inne odważne i wgl nie rzadko się zdarza że mają taka chcice że by to chuj np moja sąsiadka tak dla jaj do niej napisałem kręciłem nie wiedziała kim jestem i wiecie teraz rżniecię samo przychodzi a co robi w łóżku... A wiecie co jest śmieszne? To jest porządną dziewczynka mamusi chodzi do kościoła śpiewa w chórze świetnie się uczy jest grzeczna;) a na moje oko lubi te sporty nie dawno poszła też pisze;) ale chuj trza iść spać;) a bym zapomniał intryguj te kobiety jak z nimi piszesz zrób to co ja by chciały coraz więcej i więcej tylko nie baw się w przyjaciółkę bo łatwo im będzie zrobić z ciebie ciote...
lepiej zgzreszyć niż żałować że się nie zgrzeszylo...
Podryw przez internet istnieje. Kto twierdzi inaczej - po prostu się z nim nie zetknął.
To tak, jakby komuś nieświadomemu powiedzieć o pewnych zachowaniach, postawach, które mają przyciągnąć kobiety, działa na każdą (jak jesteś już doświadczony). Też by nie uwierzył i zaprzeczał.
Nie znasz się - nie udzielaj się.
Ofc nie jest to samo co irl, ale jego celem jest spotkanie irl.
Podryw przez internet istnieje. Kto twierdzi inaczej - po prostu się z nim nie zetknął.
To tak, jakby komuś nieświadomemu powiedzieć o pewnych zachowaniach, postawach, które mają przyciągnąć kobiety, działa na każdą (jak jesteś już doświadczony). Też by nie uwierzył i zaprzeczał.
Nie znasz się - nie udzielaj się.
Ofc nie jest to samo co irl, ale jego celem jest spotkanie irl.
Pozwólcie ze odgrzej kotleta, ale potrzebuje rady.
Zabrałem sie za podryw przez internet, wiem też jakie jest zdanie wiekszości, ale postarajcie sie zrozumieć moja decyzje i mi pomóc. Do tej pory próbowłem bezpośrednio i szczerze ale nie udało sie. Teraz spróbowałem czegoś nowego: skomentowałem zdjęcie dziewczny tak by wymusić odpowiedź i udało się. Następna wiadomość to pociągniecie tematu, skomentowanie jej wypowiedzi i pytanie w temacie. Dostałem znowu odpowiedź. No i teraz zaczyna sie mój problem...
W naszej rozmowie nie było do tej pory zadnego flirtu z mojej strony, po prostu zmusiłem ją do wymiany zdań nietypowym komentarzem, nie sugerując że jestem nią potencjalnie zainteresowany i teraz nie wiem jak to dalej pociągnać aby tego nie spieprzyć. Mam taki pomysł (prosze o komentarze co o nim sądzicie), chcę do niej napisać tak:
?"
"Tak w ogóle to mam do Ciebie pytanie, a wręcz potrzebuje Twojej kobiecej rady. Czy zechcesz mi pomóc?"
Zakładamy ze odpisze: tak, slucham.
"Co mam zrobić, żeby Cię poderwać
Co o tym sadzicie?? Jest tajemniczo, stwarzam zainteresowanie, szokuje pytaniem i jest zabawnie i na luzie.Strasznie mnie ciągnie w stronę directu, ale jeszcze nigdy mi sie nie udało zdziałać coś poprzez bezpośrednie podejście.
Macie inne pomysły??
lepsze coś w stylu. Wiesz co fajnie się z Tobą pisze ale to nie dla mnie lepiej się spotkać i pogadać co Ty na to??
djtuning, myślę ze jeszcze za wcześnie na taki ruch, wymieniliśmy tylko po 2 wiadomości wiec to nawet by sztucznie wyglądało.
Pisac, komentować, pomóc! Bo znowu zwalę sprawę, a potem bede musiał dalej walić konia ;P
A ja Ci powiem szczerze. W podrywaniu w necie nie ma nic złego o ile w realu nie masz z tym problemów. Bo podryw w necie jest trudniejszy. Więc jak nie dałeś rady w realu to nie znaczy, że masz uciekać do netu, tylko że masz próbować dwa razy mocniej. Też przez to przechodziłem. Nawet zrobiłem sobie doświadczenie. Najpierw napisałem do 10 lasek na sympatii. Na różne sposoby. Z negiem, z żartem z truizmami. Odpowiedziało mi 4, z 1 dalej pociągnąłem, wymieniliśmy 3 wiadomości, wziąłem nr tel, laska okazała się 15kg cięższa niż na zdjęciu. A na spotkaniu mega cisza. Zajęło mi to kilkanaście godzin w sumie.
Potem wyszedłem z domu, otworzyłem directem 4 laski, zesrany jak nigdy. Pierwsza mnie zlała, nawet nic nie powiedziała. Ale z 3 kolejnych jedna podziękowała i grzecznie odmówiła a z dwoma się później umówiłem. Wszystko w godzinę. Nic z tego nie wyszło ale doświadczenia i satysfakcji mi nic nie odbierze.
Fake it till you make it.
Cześć, gdzie uciekasz, skryj się pod mój parasol
Tak strasznie leje i mokro wszędzie
Ty dziwnie oburzona odpowiadasz: nie trzeba
Odchodzisz w swoją stronę, bo tak cię wychowali
brooner, skoro masz doświadczenie w internetowych podrywach, to powiedz co sądzisz o moim teksie, ma to prawo przejść czy probować jakoś inaczej? (jak?)Wiem ze na jedną moze to podziałać na druga nie, ale chociaz intuicyjnie powiedz czy jest sens wyskakiwać teraz z directem, czy kręcić jakoś na około.
Żle mnie zrozumiałeś. Doświadczenia mam na tyle kiepskie, że dałem sobie z tym spokój. Czasem tylko wykorzystam net lub sms na zastawienie otwartej pętli przed spotkaniem.
Już raz radziłem komuś na ten temat ale wątek poleciał. W skrócie to zarzuć open loopsa. Doprowadź do sytuacji, że ona się o coś zapyta, ty jej odpowiesz ogólnikiem wzbudzając w niej ciekawość. Jak się dopyta to powiedz, że nie możesz tak po prostu przez net napisać ale jak już bardzo musi wiedzieć to niech da numer telefonu to zadzwonisz. Jak juz zadzwonisz to drocz się z nią i nakręć jeszcze bardziej, powiedz, że jak już musi tak bardzo wiedzieć to możecie się spotkać teog a tego o tamtej albo tego tamtego o tamtej. Tak jakbyś to ty jej łaskę robił. Flirtuj, drocz się. Odpisuj co 1-2 dni. Na tym to polega. Tylko żebyś to poprawnie zrobił, musisz mieć jakieś doświadczenie w DG i dobrą postawę. Dlatego pisałem, że to jest trudniejsze od podrywania w realu. Po w skrócie sprowadza się do podrywania w realu + problem z nawiązaniem rzeczywistego kontaktu i rozciągnięcie w czasie. Więc moim zdaniem trwonisz swój wysiłek.
Cześć, gdzie uciekasz, skryj się pod mój parasol
Tak strasznie leje i mokro wszędzie
Ty dziwnie oburzona odpowiadasz: nie trzeba
Odchodzisz w swoją stronę, bo tak cię wychowali
Gdzies w jakimś temacie wrzucałem linka:
http://www.youtube.com/watch?v=Q...
Nie próbowałem ale mniej wiecej schemat jest ok. Przede wszystkim należy wzbudzic ciekawość. I od razu brac sie do rzeczy w sensie dążyć do spotkania. Powodzenia
hehe, gość pokazał klasę. Wmówił dziewczynie, ze to ona ma go poderwać i podobało mi sie ze rozwinął ta rozmowe tak, że dziewczyna całkiem zapomniała o otwieraczu, czyli tej myśli którą niby on miał na jej temat.
Witam, mam takie szybkie pytanie.
(Mozliwośc zagadania tylko przez facebook. )
Laska jest trenerką więc lepiej zagadać w ten sposob:
"Czesc, slyszalem ze jestes trenerka, chcialem sie umowic podaj mi nr tel. "
Celem bedzie oczywiscie umowic sie ale na kawe a nie trening o czym nie zamierzam wspominac.
Czy lepiej może zacząc normalna rozmowe i po paru wymianach wyjsc z inicjatywa spotkania?
ale suchara odkopałeś
they hate us cause they ain't us
nie chcialem zakladac nowego tematu jesli juz taki istnieje
Internet to najwieksza chujnia . A nie masz jakos mozliwosci bezposredniego kontaktu z nia?
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
- Mamo,poznałem świetną dziewczynę!
- To super! Gdzie ją poznałeś?
- Na facebook'u...
duzo osób się poznaje przez internet więc nie ma w tym nic dziwnego.
teoretycznie jest mozliwosc poznac ja w realnym swiecie i nawet wziac nr tel. z internetu ale wydaje mi sie ze bylo by to bardzo nie naturalne. Czy te dwa przyklady ktore podalem na rozpoczecie rozmowy to nie nadaja sie w ogole?
Stary a próbowałeś dowiedzieć się gdzie pracuje i ewentualnie podejść? Przecież to oczywiste że w momencie kiedy do niej podejdziesz i zagadasz to efekt będzie milion razy lepsz, niż jak dostanie pierdyliard-osma wiadomość na fb..
Oczywiście, że nie ma nic w tym złego. Ale mam złe doświadczenia z internetem. Ale to jakiś tam znak , co nie zmienia faktu, że internet to jedna wielka chujnia.
Odnośnie tego co napisałes wyżej, ja bym się skupił na samej
rozmowie.
""Czesc, slyszalem ze jestes trenerka, chcialem sie umowic podaj mi nr tel. ""
Na co się umówić, poradę, trening? czy co?
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
"Na co się umówić, poradę, trening? czy co?"
właśnie ma to zabrzmieć tak ze chce się umówić na porade/trening a w rzeczywistosci zwykła kawa, ale o tym nie wspomnę.
Chodzi o taką dwuznaczność.
Najprostsze rozwiązania są zawsze najlepsze;
Spróbuj z nią nawiązać jakiś dialog, podpytaj się o dietę , trening, ryż , kurczaka - skuteczność izotoników w treningu, różnice między treiningiem siłowym a wydajnościowym, kurwa no masz multum możliwości...
I dopiero na samym końcu wymień się z nią telefonami.
Na to nie ma reguły, musisz się bawić słowem , poczuć tą płynność - dasz radę.
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.