witam, kilka dni temu w klubie odbyła się dyskoteka szkolna. porażka na całej linii. wszystkie HB i SHB non stop okupowane przez swoich facetów, pozostałe siedzące przy barze/tańczące w grupach mocno przeciętne. w dodatku nawet gdy wbijałem do takiej grupy - 0 miękkich piłek! ciężko było nawet nawiązać kontakt wzrokowy i to z przeciętnymi kobietami!
być może wpływ na to miał charakter imprezy - "szkolna"? chciałbym poznać waszą opinię na temat podrywu w klubie bo mocno się zraziłem
Generalnie szkolne imprezy to porażka. Dwa, ciężko nawiązać kontakt wzrokowy, jak jest ciemno:P Osobiście wolę parki, przystanki itd do podrywu, jednak na takowych dżumprezach łatwiej o kino. Spróbuj na normalnej dyskotece, a nie na szkolnej potupajce.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
Ciężkie miejsce na podryw... Trzeba dodać nie chęć lasek na takich imprezach do nowych znajomości... ale nie zawsze tak jest... Po za tym osobiście nie lubię takich miejsc na podryw... Ale wiadomo że nie ważne gdzie, ważne jak skutecznie...
nolunt, ubi velis, ubi nolis, cupiunt - kiedy chcesz, odmawiają, kiedy nie chcesz, pragną. Terencjusz.