Siemka,
Naszła mnie taka ochota a by wpaść do jakiegoś technikum, liceum i tam poderwać jakąś dziewczynę. Tylko że taki zabieg jest trochę ciężki bo po pierwsze przerwy są 5 minutowe, a do klasy się komuś na lekcje nie wjebię, I po drugie jestem tam obcy, każdy/każda wie że nie chodzę tu do szkoły i nie chodziłem. Robił tak ktoś z was?
Tak...ja wbiłem wracajac ze swojej szkoły , do lo do ktorego chodzi kupa moich znajomych, chodziłem z nimi po korytarzach-trafiłem na przerwe 20min, poznawąłem nowych ludzi, ale nie byłem za specjalnie nastwaiony na podryw tylko na poznanie choć trochę nowych ludzi, ale myśle że z podrywaniem nie byłoby większego problemu .
"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!
Dickinson postaraj się wbić do szkoły w której kogoś znasz,nawet jeśli nie to zawsze możesz wpaść na pomysł ,który pozwoli Ci się zbliźyć do dziewczyn tam przebywających chyba nie muszę pisać ocb wierzę w Twoją kreatywność
Nigdy Nie mów Nigdy bo Nigdy nie wiesz co się stanie ...
Jedna zasadnicza rzecz, nie każda przerwa jest 5 minutowa w różnych szkołach inaczej to bywa ale są przerwy "obiadowe"- 15/20 minut trwają i masz pole do popisu.
"I po drugie jestem tam obcy, każdy/każda wie że nie chodzę tu do szkoły i nie chodziłem" - jeśli wyglądasz staro to tak za pewne każdy będzie wiedzieć ale jeśli wyglądem przypominasz licealiste to na pewno nikt nie skojarzy - uwierz mi nie każda szkoła prowadzi rygorystyczny monitoring uczniów. A do gim nawet bym się nie wybierał - nie ma po co, jedynie czas stracisz. Najlepsze były by uczelnie i poznawanie studentek na "kandydata", czyli chcesz iść na studia ale nie wiesz czy na tą uczelnie co one.
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
Właściwie pomysł nie głupi ale wydaje mi się że ciężko by było o efekty- na korytarzach ruch, hałas i chyba niski komfort rozmowy (chociaż to zależy od szkoły). Ja kiedyś lubiłem zawitać pod liceum kiedy lekcje się kończyły dla większości klas..
..i pamiętaj żałuj tylko tego czego nie zrobiłeś!
Zgadzam się z tym że oprócz 5 minutówek są jeszcze 10-cio, 15-sto i jedna 20 minutowa przerwa. W zasadzie mam zamiar robić coś podobnego, chociaż jeszcze 4-mce będę uczniem ale jako że w mojej szkole chodzi się na dwie zmiany to będę przychodził ekstra na tą popołudniową rozglądać się za dziewczynami.
No i tak można na legalu sobie przychodzić do kwietnia, mówiąc laskom z której jesteś klasy, w maju i czerwcu też można przychodzić regularnie, ściemniając że przychodzi się załatwiać papierkową robotę z maturą a co potem? Chodzi mi o wrzesień i kolejne miesiące jak się już jest absolwentem/abiturientem. Jak wyjaśnić laskom cel Twojej wizyty w szkole?
Monitoring uczniów nie jest problemem, wystarczy wmieszać się w grupę uczniów co wchodzą do szkoły i już jestem w środku ale co będę jak oddam szafkę, przecież nie będę chodził w kurtce po szkole.