Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Podryw a nasza mentalność - przemyślenia..

Witam wszystkich serdecznie.
Jako że to mój pierwszy wpis na blogu proszę o wyrozumiałość w razie ewentualnych błędów. A teraz do dzieła;)

Do dodania mojego pierwszego wpisu przymierzałem się już od dość dawna, lecz nie bardzo wiedziałem co w zasadzie chcę Wam, drodzy bracia, przekazać. Dzisiaj jest sprzyjająca okoliczność, muzyka pobrzdękuje przyjemnie w tle, wena nadchodzi a mnie wzięlo na przemyślenia.Wink
Jak wiele w udanym podrywie zależy od naszej mentalności, przyzwyczajeń? Poslużę sie tu swoim przykładem. Byłem w ubiegłym roku w bardzo obiecujących stosunkach z pewną dziewczyną. Wszystko szło pięknie, ale do czasu. Okazało się że się z kims związała koło Nowego Roku. Nieco zdezorientowany nie moglem zrozumieć dlaczego tak się stało, co on ma czego ja nie mam. Dodam że wtedy nawet nie śnilem że trafie na tą strone.
Po paru miesiącach tutaj trafiłem. Poczytalem trochę, ale "suche" fakty nie wystarczyły abym w pełni zrozumiał "dlaczego". Jakiś czas później na imprezie przeżyłem swój pierwszy raz (o dziwo całkiem udany).
I wtedy właśnie zacząłem dostrzegac niewykorzystane możliwości, sytuacje gdzie pokonałem prawie cały dystans by polec przed metą nawet o tym nie wiedząć.
Zacząłem dostrzegać znaki które kobiety mi wysyłają, i rozumieć co wcześniej robiłem źle. Dziś jestem pewien że od przyjemnego wieczornego spotkania przy piwku, do cudownej nocy z tamtą kobietą dzieliło mnie tylko odrobinę zdecydowania, odwagi. Początek znajomości był bardzo udany, tylko mnie- szczeniakowi - zabrakło po prostu jaj aby wszystko pięknie domknąć, skończyć w łóżku gdy był na to czas i sposobność. To wyczucie po prostu tak jak u mnie przyszło z czasem, tak mam nadzieję że będzie sukcesywnie wzrastać. U mnie przypadkowy "pierwszy raz" był bodźcem do zmian. Nieświadomym, ale skutecznym.. U każdego ten proces pewnie przebiega nieco inaczej, tego nie wiem i pewnie się nie dowiem..
Jestem natomiast pewien że prędzej czy później, przy odpowiednim zaangażowaniu i silnej woli każdy z nas doświadczy tego "oświecenia".
Nie przejmujmy się niepowodzeniami, bo błędów nie popełniają tylko ci, którzy nie próbują działać.
Taktyka na nasze dalsze boje to zawsze - naprzód, naprzód, naprzód!!

Czego życzę sobie i Wam,
piteru

Odpowiedzi

Portret użytkownika Brad

Grunt to dostrzec swoje

Grunt to dostrzec swoje błędy.