Witam ostatnio na ulicy podszedłem do jednej fajnej dziewczyny. Spytałem o pewne miejsce (o jakie zapytać, które wymyśliłem parę dni wcześniej). Wszystko było jak należy czyli podeszłem do niej od frontu, uśmiechnąłem się i dalej rozmowa. Wytłumaczyła mi gdzie jest to miejsce o które pytałem po czym powiedziała, że właśnie tam idzie, przypadek? (wcześniej szedłem za nią dość spory odcinek żeby ją wyprzedzić i podejść od frontu). Pogadaliśmy, trwało to może z 15 min. (głównie mówiłem ja i zadałem jej parę pytań odnośnie tego tematu, o którym mówiłem) następnie zapytałem: "Dałabyś mi nr telefonu?" ona: "nie, no co ty" (chyba źle spytałem o nr tela) po czym wzięła telefon z torby i odebrała i powiedziała że zaraz tam będzie (w rozmowie nie słyszałem dobrze ale chyba był tam męski głos lub mi się wydawało). Następnie przeszliśmy jeszcze kilka metrów, znów rozmawiając i gdy powoli zbliżaliśmy się do tego miejsca skończyłem rozmowę mówiąc że się spieszę i czy ma nr gg lub telefonu który by mi dała. Powiedziała że właśnie idzie do chłopaka i że nie jest dziewczyną która daje nr telefonu. Na to ja powiedziałem: "Jak twój chłopak może taką dziewczynę jak ty zostawiać samą (miałem na myśli że jeśli ma chłopaka to powinni razem do tego miejsca pojechać ew. pójść), może tam czeka na ciebie brat albo kuzyn" (trochę słabo to wypada na tle Waszych odbić ST ale dawno tej stronki nie odwiedzałem i tylko coś takiego przewinęło mi się przez głowe) ona: miło było poznać. Chciałbym pokrótce waszych wskazówek gdzie został popełniony błąd i jak trzeba było się zachować żeby wszytko wyszło jak należy.
mogles zmienic temat na inny , jakas histroia dotyk . Powodow jest duzo , moze miala zly dzien , okres , chlopak ja wczorajszego dnia tak wyruchal ze tylko o tym liczyal . Nie zastanawiaj sie tym i dzialaj dalej . Nie mow ze powinnas byc z chlopakiem bo ja idealizujesz ze jej boy ja zostawia , powinienes poporstu powiedziec ze ona Cie interesuja a nie jej chlopak . Ale po chuj tyle myslisz nie wyszlo trudnno za 10 razem ci wyjdzie i ruszy maszynka podrywania ;D
Stary podstawowe błędy, nie pytaj o numer telefonu tylko go bierz
Mówisz "Wpisz mi swój numer" i podajesz jej telefon
Pogadałeś z Nią trochę to dobrze, ale jak kolega wyżej pisał, wprowadź troche dotyku, stosuj negi np, musisz mieszać ;D Zawsze trzeba trochę pogadać zanim się numer bierze
A co do chłopaka, sam się z tym sparzyłem, to zwykły ST i powinieneś go odbić ;D Mogłeś w taki sposób np: "A ja idę do Świętego Mikołaja po prezenty
Dobrze, to w takim razie go wpisz." i podajesz jej telefon by Ci wpisała numer
Każdy sie uczy na błędach, nastęnym razem ich już nie popełnij

Pozdrawiam
Trochę pogadałem i spytałem o nr (powinienem dać jej swój tel do wpisania jej nr na końcu jak już mówiłem że muszę iść ale chuj nie ma co o tym zbyt wiele myśleć, nadarzą się kolejne dziewki i będziemy próbować), błędem było nie zastowsowanie dotyku i odpowiedź na klasyczne :"mam chłopaka i właśnie do niego idę" czy coś w tym stylu. BTW o takie rady właśnie mi chodzi, dzięki.
Też tak to odebrałem. Za dużo głupich błędów. Aż razi...
w dziale powitania napisałem że odwiedzałem tą stronę i później była przerwa (zapomniałem trochę o stronce i podrywaniu) tak więc te 2 lata to skróciłbym do ok. 5 miesięcy.
nie zadawaj pytan typu "dałabyś" lalla, najlepiej powiedz, ze chcesz jej numer, gdy bedzie mowila, ze nie poda Ci mozesz powiedziec, ze skoro nie poda to moze wpisac i dajesz jej telefon;]
Musiała by być zdesperowana aby dać ci numer.
Po pierwsze nie pytasz się czy ci da, mówisz że musisz lecieć, chętnie z nią pogadasz przy kawie, niech zostawi numer, podaj jej komórkę.
Nie proś o inny kontakt, żadne gg, e-mail, skype, fb czy co tam jeszcze.
Odbicie st, jak twój chłopak, bla bla bla...
A co 8 cud świata, sama nie może dojść, trza doprowadzić. Pokazałeś tym starą szkołę, że kobiety trzeba wielbić.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
hahahahah, a przedstawiles sie chociaz ?!
Stary to, że pogadałeś z laską 15min o niczym nie świadczy.
Zabrakło tutaj wiele, bo nei było prawie nic. Trenuj trenuj, ja czasem mam genialną relację z dziewczyną, fajny kontakt, chce wziąć numer, robie to już dość pewnie- nie daje. Gadam dalej próbuje na inny sposób, nie daje, później znowu no i też się nie udaje. Jeśli czegoś zabrakło to głupie odbicie testu nie da ci wygranej.
Kobiety... nie ma i nie bedzie na nie jednego konkretnego niezawodnego działania. Podryw na ulicy podchodząc do obcej przypadkowej robiącej coś , mającej plany dziewczyny jest trudny i nieprzewidywalny, co innego poznanie dziewczyny w przypadkowo na imprezie koncercie domówce czy przez kumpla czy kolezankę wtedy laska ma czas, kojarzy Cię po znajmych i jest wtedy łątwiej. Trzeba próbować i się nie przejmowac same przyjdą jak się facet zajmie sobą i bedzie miał oczy dookoła głowy.
Cenna rada : Nie naciskaj !