Podszedlem do HB8, bo autobus dlugo nie przyjezdzal przeprowadzilem kino, zaciekawienie, zaufanie. Gadu gadu bla bla i jak z nia sie zegnalem to powiedzialem zeby mi dala swoj nr., bo mi sie z nia fajnie rozmawialo.. , ona odpowiedziela ze moze dac mi tylko gg, bo o nia jest zazdrosny chlopak. Wydaje mi sie ze powiedziala tak, bo chciala mi pokazac jaka to nie jest sucza i chlopak o nia jest zazdrosny. Ja powiedzialem ze nie chce gg i ja wysmialem ze chlopak zabrania jej sie spotykac z kolegami i jak wolisz, narazie.
Gdyby laska była w "porządku" i dojrzała to sama by nie dawała numeru a nie zasłaniała tym że facet jej broni. Dziecinada i tyle
Jakbym ja zareagował?
-ona odpowiedziela ze moze dac mi tylko gg, bo o nia jest zazdrosny chlopak
Ja : "To daj mi jego numer, dawno nie byłem w burdelu/barze ze striptizem/barze."
Jak dla mnie to nie odbiłeś na tyle tego z chłopakiem
" Sięgaj tam, gdzie wzrok nie sięga,
Łam; to czego rozum nie złamie,
Młodości ! Orla Twych lotów potęga[...]"