Witam dawno nie pisałem,
próbuję poderwać dziewczynę - rozwódkę , pracuje ona w aptece , gdy przychodzę uśmiecha się do mnie.Ja coś mówię a ona się śmieje , choć ostatnio ja mówiłem jesteś opalona - ona uśmiech i nie mówi gdzie była , dziwnie się zachowuje jakby nieśmiała , a tylko do mnie się tak uśmiecha, Uśmiecha się a potem gdy na mnie nie patrzy jest smutna.. Chłopaki podpowiedzcie jak ją zerwać bo przez okienko w aptece to chyba nie. I choć pójdziemy na kawę chyba tu nie zadziała? takie kobiety są ostrożniejsze? Tak mi się wydaję .
Poczekać na nią po pracy i niby że się spotkaliśmy i pogadać.Jak myślicie czy od razu przez okienko bezpośrednio - ale moim zdaniem nic by nie było z tego .Podpowiedzcie
niepotrzebnie powiedziałes jej komplement, jej ładny usmiech to za mało. Zalezy ile ma lat, czy to rozwóda 20stka czy 30stka...ile jest po rozwodzie i czy ma dziecko...
Powiedzmy jak ma 30 i dziecko to bedzie łatwiejsza...im mlodsza tym gorzej i jak nie ma dziecka to tez bedzie sie bardziej stawiała. Jesli jest krótko po rozwodzie moze miec tez dosc facetów (na jakis czas).
Ja bym podszedł bez podchodów do tego okienka poprosił o apap i zaproponowałbym jej kawe...Chyba ze to jakaś mloda siksa wtedy moze trzeba wymyslec jakis niuans zeby ją zwabic sposobem...no i negami.
ale ja jestem w tym za gupi jeszcze
dobry pomysł!
Podejdz do okienka i powiedz:
- poproszę Apap i kawę
- ale tu nie ma kawy
- tu nie, ale.... w kawiarni obok jest :) Będę o 17 pod apteką:) Do zobaczenia
Acha... weź ten apap:)
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"