Witajcie,
Wpis pisany na gorąco.
Sobotą zaproszony byłem na tzw. oblewanie wielkiego egzaminu mojego kumpla. Nie dość, że zdał egzamin na biegłego rewidenta to tym samym w podobnym czasie awansował w firmie.
Nie bardzo lubię duże ilości alkoholu, a dla kultury przyszedłem na piechotę jednego wypiłem, a potem drinka.
Po pewnym czasie przenieśliśmy się do innej miejscówki.
Nie jestem mistrzem tańca, ale lubię się ruszać. Podbija do mnie kolega, którey twierdzi że mnie zna. Zupełnie go nie kojarze, ale niech i tak zostanie. Jest ze swoją przyjaciółką, koleżanką - jakkolwiek - nazywa ją: Siostra.
Całkiem fajna dziewczyna, tańczy fantastycznie.
Tańczę na parkiecie, ona wywija.
Rozmawiamy czasem z tym kumplem, w pewnym momencie on mówi, że to nie jesgo dziewczyna, ale przyjaciółką. Więc mam zielone światło, ale nic nie robię. Wcześniej zamieniliśmy już kilka zdań, ale dostałą kilka negów.
Sytuacja:
Ona podchodzi do mnie i mówi:
-Ona bawi sie sama.
- No to dobrze, jak jej się uda i zasłuży to fajnie...
Podchodzi Ona i zabiera mnie do tańca. Tańczę. Ona stwierdza, że nie bardzo mi to idzie.
Ja na to, że nie jestem mistrzem tańcza, tańczę jak poteafię i jeśli ona jest taka dobrza, to proszę o lekcje. Pna pewno mi się przyda. Niemniej, dziewczyna tańczy bardzo fajnie, ja na pewno sztywno.
Tańczyliśmy i rozmawialiśmy półsłówkami. Koniec końców, jako że jestem facetem opdorwadziłem niewiastę pod jej dom.
Siedliśmy na murku i zaczęliśmy rozmawiać o... fotografii.
Chwyciłem na rękę i poszliśmy na spacer. Między budynkami, przez osiedle. Mniejsza o to gdzie. Przed siebie. W pewnym momencie leżeliśmy na chodniku. KC było wielokrotnie.
Zobaczymy co przyniesie jutro.
Plusy:
- byłem naturalny,
- nie zrobiłem nic wbrew prawdziwemu sobie,
- nie użyłem żadnej rutyny,
- nie użyłem ani jednego z gotowych tekstów,
- nie byłem chamski, arogancki, bezczelny.
Minusy:
- na pewnoj czasem za mało stanowczy, jest to do nadrobienia.
Ogólnie:
- dziewczyna zainteresowana. Wstępnie jesteśmy umówieni na dzień jutrzejszy aby porobić zdjęcia. Dużo IOI.
Miała mi za złe, że jej rzeczy pachną mną.
Jak to mówię: Cóż, bywa...
Pozdrawiam,
Odpowiedzi
Tak, są tu literówki. Tak,
ndz., 2011-08-28 03:53 — f3s_mkTak, są tu literówki. Tak, czasem są źle przecinki.

Poprawię jak się obudzę.
Pozdrawiam,
Przyzwoicie.
ndz., 2011-08-28 07:42 — DrMentorPrzyzwoicie.
Nie źle, powodzenia z nią i
ndz., 2011-08-28 08:13 — splawik123Nie źle, powodzenia z nią i jeśli coś fajnego się wydarzy, skrobnij coś o tym;)