Mam pewien problem i ciekawe czy ktoś zdoła mi pomóc. Nie będę owijać w bawełnę nie jestem brzydki jestem dobrze zbudowany może nawet bardzo dobrze, ale nie typowy paker 2x2 metra, brunet wydaje mi się, że raczej podobam się dziewczynom. Przejdźmy do meritum na lodowisku ewidentnie poderwała mnie laska na którą miałem oko od samego początku ( niestety trzeba sobie to powiedzieć w twarz byłem frajerem i nie podszedłem bo czekałem na dogodną okazję a raczej wmówiłem sobie że czekam na dogodną okazję a w rzeczywistości na 99,9% bym nie zagadał ). Dziewczyna wpadła na mnie powiedziała przepraszam, wtedy już więcej nie potrzebowałem podjąłem się tematu zagadałem potem ją uczyłem jeździć trzymając za rękę itd itd. Po lodowisku umówiliśmy się na kawę tam było chyba w wszystko spoko nie pokazałem że mi na niej zależy, chociaż cholernie mi się podobała to wydawała mi się poza moim zasięgiem. Dalej to co zrobiłem to nie było 100% frajerstwo a 200%-towe bo zacząłem być "needy" pisałem do niej jak minął wieczór itd. i zauważyłem że spławia mnie krótkimi sms-ami i sama nic nie pisze bo zobaczyło że mi zaczyna zależeć, ale ja jak to ja szybko sobie panny odpuszczam więc powiedziałem sobie "chuj nie to nie" i przestałem pisać po 2 tygodniach napisała czy idziemy na łyżwy? Odpisałem że nie mam czasu i idę do pracy, ale na pewno znajdzie sobie lepszego nauczyciela. Ona odpisała że chce ze mną i że szkoda ze nie mogę. Ja napisałem że też żałuję ale może następnym razem. W sumie dużo zlamiłem, ale to co zrobiłem po tym to wiem że maksymalne lamerstwo i zapewne wielu powie że jestem skończony idiota itd. ale napiszę dokładnie już nie wiem co jej posłałem bo to było jak to się mówi napisane od tak a cała wtopa wyglądała tak: Po jakiś 2-3 dniach od tego zdarzenia napisałem do niej: "A tak w ogóle to myślałem że nie za bardzo chcesz się ze mną spotykać" a ona odpisała: "Hej Smile czemu tak uważasz, lubie Cie, ale w tyg. nie miałam czasu żeby się odezwać....gdybym Cię nie lubiła to bym w ogóle się nie odezwała" I potem jej nic nie odpisałem. Minęły jakieś 2 tygodnie od tego sms-a i póki co cisza Smile.
Sorry że tak się rozpisałem, ale mam nadzieję że ktoś pomoże jak to rozegrać żeby ją zdobyć i żeby to jej zależało na spotkaniu a nie odwrotnie.
P.S. mam nadzieję że ona tego nie przeczyta xD
Przy podrywie musisz się wykazać inicjatywą, gdy będziesz już w związku to wtedy 50 na 50

Na razie czytaj lekcje i artykuły po lewej stronie. Nie idź po linii najmniejszego oporu, sam się czegoś naucz, bo nie wszystkie rady są dobre (w sensie, że nie wiemy jak sytuacja dokładnie wygląda).
Życzę miłej lektury.
Rozumiem ale po lewej stronie nie znajdę jak zachować się konkretnie w mojej sytuacji a jedynie jak zarwać dziewczynę i spowodować aby była mną zainteresowana. Nie wiem co robić w tym konkretnie przypadku ? Bo czuje że jak nie napiszę to tym razem już o mnie zapomni o ile już tego nie zrobiła
Kobieta wierzy, że 2+2 zmieni się w 5, jeśli będzie długo płakać i zrobi awanturę.
Nie ma kobiet idealnych. Są tylko takie, które potrafią nam przesłonić wady biustem...
Kobieta jest najsłabsza, gdy kocha, a najsilniejsza, gdy jest kochana
Kolega wyżej już udzielił pomocy widzę
Ja proponuje jeszcze przekonać się do powiedzenia "Tego kwiatu jest pół światu"
Czyli na 99,9% znajdziesz laskę jeszcze bardziej atrakcyjną i pociągającą, grunt to cały czas się uczyć by stać się takim jak Gracjan
Co do Twojej sytuacji, ja zaryzykowałbym jeszcze raz łyżwy a potem jeśli by się udało to bliżej ją poznać
W końcu nie wiesz dokładnie jaka jest z charakteru ;p
Ok dzięki za pomoc poczytam jeszcze lewą stronę i spróbuje zagadać o łyżwy jak nie wyjdzie to olewam.
Kobieta wierzy, że 2+2 zmieni się w 5, jeśli będzie długo płakać i zrobi awanturę.
Nie ma kobiet idealnych. Są tylko takie, które potrafią nam przesłonić wady biustem...
Kobieta jest najsłabsza, gdy kocha, a najsilniejsza, gdy jest kochana
A po kiego chuja znowu spotykac się masz na lodowisku z nią ??
Po pierwsze nie pisz, tylko dzwoń !!
Po drugie, gdy zadzwonisz to w połowie rozmowy powiedz coś w stylu
" chętnie się przejdę z tobą na spacer ( tu masz duże pole do popisu z pomysłem na randkę ) jutro o x godzinie w x miejscu "
I jestem przekonany że się zgodzi, ewentualnie podaj jej jeszcze drugi termin 2/3 dni po pierwszym i tak samo sprecyzuj miejsce i godzinę.
Ekstra o coś takiego mi chodziło ! dzięki wielkie
Zadzwonię, potem napisze co i jak, czy wyszło, czy nie :>
Kobieta wierzy, że 2+2 zmieni się w 5, jeśli będzie długo płakać i zrobi awanturę.
Nie ma kobiet idealnych. Są tylko takie, które potrafią nam przesłonić wady biustem...
Kobieta jest najsłabsza, gdy kocha, a najsilniejsza, gdy jest kochana
Byleś był naturalny jak będziesz dzwonił.
Nie na spiętej dupie, tylko luźno do tego podejdź.
Jak ją będziesz zlewał cały czas nawet jak ona zagaduje i zaprasza cię to na pewno nic z tego nie wyjdzie
Zwykle jestem na luzie bo mam trochę olewcze podejście do wszystkiego ;D
Kobieta wierzy, że 2+2 zmieni się w 5, jeśli będzie długo płakać i zrobi awanturę.
Nie ma kobiet idealnych. Są tylko takie, które potrafią nam przesłonić wady biustem...
Kobieta jest najsłabsza, gdy kocha, a najsilniejsza, gdy jest kochana
No i dobrze.

Więc dzwoń i bądź pewny tego, że osiągniesz sukces.
dzięki za rady panowie, pora uciekać na siłownie
Jutro do niej zadzwonie, mam nadzieje że nie znajdę jakiejś wymówki 
Kobieta wierzy, że 2+2 zmieni się w 5, jeśli będzie długo płakać i zrobi awanturę.
Nie ma kobiet idealnych. Są tylko takie, które potrafią nam przesłonić wady biustem...
Kobieta jest najsłabsza, gdy kocha, a najsilniejsza, gdy jest kochana
"jutro do niej zadzwonię" - to najlepsza wymówka;]