Wczoraj po południu wracałem do domu samochodem i nagle patrzę, idzie
zgrabna laseczka, wiec podjechałem i pytam czy idzie tu i tu, bo ja
właśnie tam jadę i jeśli chce to może się ze mną zabrać. Chwilka
zastanowienia i już siedziała w środku. Dupeczka jak dla mnie zajebista z
wyglądu. Szczerze mówiąc jak zwykle nie miałem o czym mówić z nowo
poznaną, pytałem o bzdety typu gdzie jeździ na imprezy i gdzie mieszka,
bo ja bardzo często tamtędy jeżdżę ale jej nie widziałem wcześniej. Wiem
zjebałem kurwa.
W trakcie rozmowy, co spojrzałem na nią, to ona na mnie i słodki
uśmieszek. W końcu jak byliśmy na miejscu, to podziękowała, a ja do niej
to do zobaczenia, ona - do zobaczenia i poszła.
Mogłem po tak krótkim spotkaniu (max 5min) próbować wołać nr od niej?
Później byłem w innym miejscu, usiadłem na ławce i zauważyłem ze
spogląda w moją stronę laska która stała z koleżanką. Zacząłem stosować
się do zasad patrzenia i jeśli zauważyłem że ona patrzy na mnie, to ja
to samo i lekki uśmiech. Ona przestawała patrzeć to ja też. Udawało mi
się ją za każdym razem przetrzymać:) Oczywiście tez nie podszedłem. Znów
spierdoliłem?
po 5 minutach mogłeś wziąć numer a że pytałeś się o imprezy to nie jest tak tragicznie ważne że wgl się odzywałeś
no a ta ostatnia akcja z laską co do niej nie podszedłeś to już powinieneś wiedzieć że ZJEBAŁEŚ ! :]
stchórzyłem jak 15-latek :/
nr trzeba było brać a co do ograniczenia się do uśmiechu do jakiejś laski to spierdoliłeś lepiej było podejść i zagadać
Zużycie moralne.
Bez przesady każdy sposób jest dobry a zepsuł bo się nie spytał o nr i w tym był problem.
Zużycie moralne.
zależy, jaki masz samochód, jak zagadasz i jak wyglądasz
To samo pomyślałem. Bezmyślnie dziewczyna postąpiła, w dzisiejszych czasach nie wsiada się do samochodu do nieznajomego kolesia. To, że ja jestem normalny i nic złego jej nie grozi z mojej strony, to nie znaczy ze z każdym innym kolesiem tak będzie....
Co do jej inteligencji to nie wiem, bo nie zdążyłem jej poznać bliżej. A ubrany byłem normalnie - krótkie spodenki, t-shirt.
Myślę, że gdybyśmy gdzieś dalej jechali, to lepiej wyszłaby gadka, a tak to za krótko. Nawet pomyślałem o tym aby zaproponować jej wymianę nr, ale przyblokowałem się tym, że za krótko rozmawialiśmy i pewnie nie zgodzi się. Ale teraz żałuje, że nie wziąłem od niej nr, ale może ją jeszcze kiedyś spotkam, bo bardzo często tamtędy jeżdżę.
podobno każda kobieta, chociażby nieświadomie, marzy o gwałcie
Z tym gwałtem to bym polemizował, kobiety marzą o ostrym seksie ale bez przesady.
Inaczej rozumie się przyjście do domu, rzucenie jej na łóżko i ostre rżnięcie a inaczej napad w parku i przymuszanie nożem przy gardle.
Nie no, dobrze było mimo numeru. Jeszcze kilka takich zaliczysz a doświadczenie będziesz miał
albo i same dupy