Przede wszystkim chciałbym przywitać się ze wszystkimi użytkownikami tej jakże zacnej strony!
Trafiłem tu kilka dni temu w wyniku rozstania z moją dziewczyną. Postanowiłem, że muszę coś ze sobą zrobić, bo włóczyłem się jak cień, popadając coraz w to bardziej desperacki i depresyjny nastrój. Po kilkukrotnym przeczytaniu artykułów Gracjana zrozumiałem, jak strasznym frajerem byłem i jakie kardynalne błędy popełniałem.
Nasz związek trwał 2 miesiące i na początku nawet nie zdając sobie sprawy świetnie go rozgrywałem - stosowałem negi, momentami olewając ją sprawiałem, że sama do mnie zagadywała i bardziej się starała, nie ustępowałem w niektórych drobnych kwestiach. Jednak z biegiem czasu zaczęło mi coraz bardziej zależeć, myślałem, że takie poświęcenie mi coś da. Zacząłem się frajerzyć, byłem praktycznie na każde jej skinienie. Wielokrotnie przepraszałem, sam nigdy nie będąc pewnym za co. Ogólnie było to na maksa chore, ale uznałem, że tak trzeba, bo "to uczucie do niej jest dla mnie bardzo ważne". Aż w końcu n pewnej imprezie... przelizała się na moich oczach z jakimś pierwszym lepszym gościem w ramach kary za to, że za dużo wypiłem. Myślicie, że nie można stać się jeszcze większym frajerem? Mylicie się - powiedziałem, że jej wybaczam, że możemy uznać sytuację za niebyłą i w ogóle. Jak teraz o tym myślę, czuję się jak ostatni leszcz (i chyba prawidłowo). Nasłuchałem się od niej ogromnej ilości ściem typu "nie zasługujesz na mnie", "chcę twojego szczęścia, a ze mną nie będziesz szczęśliwy", ale mimo tego prosiłem ją, żeby wszystko przemyślała. W takiej beznadziei żyłem jakiś czas, aż trafiłem na tą stronkę. Widzę teraz jak na dłoni, jakie błędy popełniłem już na samym początku, widzę teraz dziesiątki ST z jej strony, na które nigdy nie zwracałem uwagi i połykałem nieświadomie haczyk. Gdy to wszystko przeczytałem powiedziałem sobie "koniec!"
Mam zamiar w tym tygodniu podjąć zdecydowane kroki, żeby znaleźć sobie kogoś nowego albo chociaż bardziej obeznać się z zachowaniem i mentalnością kobiet. Uważam się za człowieka inteligentnego z poczuciem humoru, który dobrze czuje się będąc tym, kim jest. Z tą myślą zamierzam zagadać w tym tygodniu dwie dziewczyny, które wpadły mi w oko. Życzcie mi powodzenia! Odezwę się, gdy tylko będą jakieś postępy!
Odpowiedzi
Tak trzymać!!! 90% z nas,
ndz., 2010-06-06 16:24 — glosnikTak trzymać!!! 90% z nas, przed trafieniem na tą stronę było takimi frajerami. Ja też.
trzymam za Ciebie kciuki
ndz., 2010-06-06 16:56 — SylwekMalinatrzymam za Ciebie kciuki
byłem taki sam, pracuj nad sobą a zapomnisz o niej szybko
Powodzenia. I pamiętaj...
ndz., 2010-06-06 17:13 — SekalekPowodzenia. I pamiętaj... Miej wyjebane ;]
"nie zasługujesz na
ndz., 2010-06-06 20:46 — czarny-ksiaze"nie zasługujesz na mnie"
huehehe, te byłe ciągle swoje i zawsze to samo, powtarzają się
2 miechy to trochę szybko Ci smycz założyła...
masz rację czarny księciu
ndz., 2010-06-06 22:52 — Justynmasz rację czarny księciu
jeszcze ewentualnie "kocham cię ale nie chcę z tobą być"
i pomyśleć że nawet nie wiedzieliśmy co się dzieje 
napewno ci się uda jak
pon., 2010-06-07 09:14 — Trancernapewno ci się uda

jak popracujesz nad sobą, to się nie zdziw jak ona bedzie chciała wrócić do ciebie