Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Początek jej studiów, duże zmiany ;/

42 posts / 0 new
Ostatni
buba
Nieobecny

Dołączył: 2009-10-20
Punkty pomocy: 3

u niego bedzie jeszcze 2009 Tongue

knokkelmann1
Portret użytkownika knokkelmann1
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-22
Punkty pomocy: 139

ale i tak katastrofa......

Kawałek mięsa a jaką ma moc!

ignacy
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Brak

Dołączył: 2009-11-24
Punkty pomocy: 0

Więc tak Panowie.

Od ostatniej waszej rady minęło prawie 3 tygodnie. Co zrobiłem i jakie są tego rezultaty?
Po pierwsze, przestałem pisać i dzwonić. Od tej pory tylko odpisuje/odbieram telefony. To początkowo faza, żeby dać jej do myślenia (sprawdziła się świetnie!!!! tydzień tak nie wychodzić z inicjatywą i MUSI być jakaś reakcja z jej strony)
Po drugie, zacząłem pokazywać, że nie będzie tak jak Ona chce. Tj. nie wchodziłem w żadne kompromisy. Powiedziałem dokładnie co mi przeszkadza, co jest źle i powiedziałem, że nie mam zamiaru dalej się męczyć jeśli tak to ma wyglądać. Pokazałem, że zasługuję na szacunek i poważne traktowanie. Dodatkowo na urodziny zrobiłem jej zajebistą niespodziankę, przez którą się praktycznie popłakała Wink I jeszcze jedna rzecz... Można powiedzieć że Jej przyjaciele byli dla mnie swego rodzaju konkurentami w walce o zainteresowanie. Teraz się do nich zbliżyłem (może nie aż tak, że nazwę ich swoimi przyjaciółmi, ale jest całkiem inaczej) i są tego spore plusy.

Efekty?
Jesteśmy razem, wszystko wraca do normalności, co więcej, robi się jeszcze lepiej niż było początkowo Wink Czyli nie zasypuje mnie smsami i telefonami, ale odzywa się często i z własnej woli. Nie jest już taka drażliwa, wydaje mi się że zrozumiała o co naprawdę w tym wszystkim chodzi. Jest bardzo zaangażowana! Jeśli od teraz nie będę robił z siebie frajera, będzie świetnie.

Jak widać nie zawsze warto wszystko tak szybko przekreślać. Dopiero jak rady bardziej doświadczonych zawiodą (lub będzie na nie za późno), to będzie jedyne rozwiązanie na wyjście z twarzą. Co prawda nie wiem jak to będzie wyglądało dalej, ale na chwilę obecną jestem przeszczęśliwy!

Dziękuję Wam.