Witam wszystkich forumowiczów. Mam problem i liczę na pomoc z waszej strony. Zaczynamy...
Dzisiaj na dyskotece poznałem pewną śliczniutką dziewczynę, a w zasadzie to znałem ją od dawna, lecz nigdy nie utrzymywałem z nia kontaktu. Jest ona ode mnie rok mlodsza i chodzi dop tej samej szkoły. Dzisiaj troche pogadaliśmy w grupie (5 osób) Moich dwóch kumpli i dwie dziewczyny. Problem tkwi w tym, że oprócz śliczniutkiej nazwijmy ją "X" była jeszcze jedna, moja niedoszła była dziewczyna, nazwijmy ją "Y". Właśnie od Y zaczęła się zabawa z tym forum i ogółem uwodzeniem. Jednak wracając do temtu. Są one przyjaciółkami. Dzisiaj X po prostu mnie zauroczyła, patrzyła się mi w oczy, fajnie gadała i oprócz tego jest naprawdę ładna. Niestety, nie tylko do mnie. Do kumpla, również przystojenego, była podobna gadka. Jednak, ja się tym szczególnie nie przejmuję. Po prostu wiem, że on by to spartaczył. Wybaczcie za taką szczerość, ale chcę być obiektywny.
Wszystko byłoby ok, gdyby nie pewien jeden szczegół. A konkretnie. Wcześniej spacerowała ona ze swoim byłym chłopakiem. Trwało to około godziny, a może i więcej... Jej były jest trochę pizdowaty, ale również starszy.
Ogółem gadaliśmy o dupie marynie. Jednkaże, na koniec rzcuiłem jeden głupi tekst, a konkretnie: "cco ja robię, że gadam z młodszymi od siebie". Oczywiście z usmiechem na twarzy. Miało to obniżyć jej smoocenę (wiecie o jakie słowo mi chodzi. Wypadło mi po prostu z głowy) jednak, chyba nie zinterprwetowała tego dobrze.
Opiszę ją.
X jest dziewczyną spokojną, bardzo dobrze się uczy, jest inteligentna,( z takimi laskami mam nieco mniejsze obycie) w odróżnionu od większości moich "byłych". Ogółem wiem o niej mało. Jednak wydaje się bardzo sympatyczna.
W związku, z tą sprawą proszę o pomoc nieco bardziej doświadczonych forumowiczów, a nie użytkowników, którzy jedynie pragną nabić sobię posty. Jak moge to rozegrać. Jej były to lamus, jednakże coś między nimi było i nie wiem, czy znowu nie ma. Czy może odpuścić ją sobię? Proszę o pomoc w tej sprawie.
Jeszcze raz przepraszam
Nie chodzi mi, o źaden plan działania, tylko jakieś rady. Uprzedzam kolejne pytania. Prawą stronę przeczytałem kilka razy, więc się nie spinajcie, chcę po prostu usłyszeć wasze zdanie i może jakąś ciekawą poradę. Tyle ode mnie.
Primo, z jakiej do cholery racji obniżałeś jej samoocene? Zrobiła coś co Ci się nie spodobało? Nie oceniaj innych przez swój pryzmat, bo ona może woleć właśnie tą pizdę niż Ciebie. Co z tego, że gadała z byłym? Ja z byłą dziewczyną mam bardzo dobrą koleżeńską relację, ona też tak mogła. Za dużo analizujesz, weź się do roboty i nie pierdol, że czytałeś lewą, a jeżeli to zrobiłeś to proponuję wrócić się do nauki czytania ze zrozumieniem, bo troszkę z tym u Ciebie kulawo. Miej jaja ROBIĆ i MÓWIĆ na co masz ochotę. Olej innych gości i rób swoje. Tyle ode mnie na dobry początek dnia. Joł.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
a co się przejmujesz jej byłym jest ładna to inni kolesie też będą ja rwać jesteś ty i ona resztę olej i działaj
"Mężczyzna powinien być taki, żeby kobiety szalały przy nim, za nim i po nim."
skoro jak sam napisałeś-mało ją znasz- to wypadało by żebyś ją lepiej poznał, zbudował raport, komfort itd.
Ale podstawowa kwestia - masz do niej nr zeby mieć jak wgl się umówić??
"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!
Numer to najmniejszy problem. Nie, nie mam, ale w każdej chwili mogę mieć, oczywiście od niej samej.
No to bierz numer i działaj, sądzisz że bez znajomości tej stronki ci jej nie poderwą? Każdego faceta traktuj jako potencjalnego podrywacza i działaj.
Przeczytaj to, mi się kiedyś przydało
http://www.podrywaj.org/jak_sie_...
I działaj szybko ale rozsądnie, żeby się nie okazało że się spóźniłeś
Dzięki za link, ale już to czytałem. Artykuł rzeczywiście pomocny. Dzięki temu nauczyłem się umawiać z laskami przez telefon. Oczywiście z czasem coś tam zmodyfikowałem i nie trzymałem się tych ścisłych schematów. Ale jak na początek to wątek, który TRZEBA przeczytać. Plusik ode mnie otrzymujesz.
Jeśli mi się uda, napiszę o tym blog, życzcie powodzenia. Jeśli nie, trudno... Próbuje się dalej.
a co to za twór: "...moja niedoszła była dziewczyna..." ? ? ?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Wiesz, kiedyś się trochę podkochwiałem w jednej. Dobry rok temu. Wiesz, było kino, były pocałunki. I trwało to dobry miesiąc, jednak, gdy się spytałem ją o "chodzenie" ona zaczęła się wykręcac, że nie jest gotowa itp. Od tego momentu, trafiłem na tą stronę. I rzeczywiście, już teraz wiem gdzie zrobiłem błąd, jak powinno to wyglądać. Ale dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi. Dlatego napisałem "niedoszlą" byłą dziewczynę? Teraz rozumiesz?
Masz lewa zastosuj ja zdobądź numer(albo zadzwoń jeśli go masz)zadzwoń umów się...na spotkaniu zaskocz ja czymś bądź tajemniczy etc...
Powodzenia!
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"