Witam
Wiem, tytuł trochę nie typowy
. Stworzyłem dla siebie zasadę: Najpierw spotkanie z laseczką, a potem jak mi się bardziej spodoba (czyt. zainteresuję), to zapytam się czy nie zechce stworzyć ze mną czegoś większego...
od tak, by pokazać, że nie jestem łatwy. Jaka jest według was? Mnie się podoba, chcę poznać tylko waszą opinię.
Druga sprawa, czyli ta z tematu, mój obiekt (target- ja lubię polszczyzny używać), koleżaneczka, o której pisałem w moim pierwszym wątku, w niektóre dni jesteśmy pierwsi w szkolę przed lekcjami. Zawsze siedzimy sobie na ławeczce i rozmawiamy- stosuję wszelkie porady opisane na tej stronce i naprawdę działają!!!
Bardzo fajnie się gada, tylko że mam ochotę przejść do konkretów... czyli pocałunku. Jak to rozegrać? Czy może ten pocałunek odłożyć na wspólne spotkanie?
nigdy ale to nigdy nie pytaj laski czy chce z tobą byc lub w podobnym tonie
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
facet jest zdobywcą, jak powiesz jej, że chcesz stały związek to masz już gorszą pozycję nawet jeśli się zgodzi bo to Ty jesteś tym "zabiegającym"
co do pocałunku, moim zdaniem szkoła nie jest do tego dobrym miejscem, jeśli świetnie wam się rozmawia to zaproś ją gdzieś i wtedy działaj
Najpierw ją rozsmiesz czymś a później pocałuj ;]
Nie bój się tego tak jak Cogito mówi , byle byś w rame przyjaciela nie wpadł.
Zgadzam się ale nie zauwazyłem tego wczesniej ze wzgledu na zbyt wczesną porę
jak dla mnie calowanie sie w szkole jest zenadne, rozumiem ze mozna okazac sobie uczucia, ale jak widze czasem pare ktora sie lize po katach to jestem zdegustowany. jesli planujesz z nia cos rozkrecic to moze zaproponuj jej spacer po szkole i wtedy atakuj, na pewno sytuacja bedzie bardziej dogodna anizeli lawka w szkole, bo moze miec opory - moze sie bac ze ktos znajomy ja zobaczy etc. jest po prostu wieksza szansa ze odsunie glowe. poza tym czytaj sygnaly niewerbalne, jesli jest kontakt wzrokowy, cieszy sie na twoj widok, bawi sie wlosami/dodatkami etc. to masz miekka pilke ktora mozesz wykorzystac.
Life's too short to dance with fat chicks.
ok czyli tak:
1)mam robić tak, aby się zapytała o związek sama?
2)gdzie w takim razie zabrać pannę przy pierwszym spotkaniu? czy to może być romantyczne miejsce?
3)przyznaję wam rację- szkoła to nie dobre miejsce na pocałunki itp.,
4)cogito- nie ma obawy byśmy zostali przyjaciółmi; jak na razie to relacje kumpel- kumpela, to na niej trenuje głównie tricki, "droczę" się z nią, odbijam shit-testy itd.
Jestem sobą i nikim więcej
2.no dobra
, jakie według was może to być miejsce?

Według mnie na pewno nie Pizza hut- nie chciał bym mieć nagle kawałka ciasta z jamy ustnej dziewczyny
Jestem sobą i nikim więcej