Pisałem wczoraj na forum, że dziewczyna przełożyła spotkanie ze wczoraj na dzisiaj i nie ukrywam, że trochę mnie to ruszyło ale co tam. Miałem dla Niej przygotowaną niespodziankę - urodzinową. Umówiłem się z Nią na 20.00. Powiedziała, żebyśmy poszli pochodzić a nigdzie nie jechali, bo ładna pogoda. No spoko. Złapałem ją za rękę i idziemy. Doszliśmy do parku i siadamy na ławce. Pomijając rozmowy o sprawach codziennego życia:( Ania, Ja)
A: Wiesz co...
J: Słucham?
A: Czekaj muszę to dobrze ubrać w słowa...
A: No bo patrz widujemy się no i co?
J: No i...?
A: No i nie wiem jak to odbierać, jako co?
J: A jakbyś chciała to odbierać
A: No bo jest problem ( myślałem, że w tym momencie wyskoczy mi o innym facecie)
J; Jaki?
A: Brak czasu
J: Ale przecież widujemy się co tydzień. Trochę ciężkie są te dłuższe przerwy gdy nie widzimy się dwa tygodnie bo ciężko jest mi potem " wrócić" ale miło spędzam z Tobą czas, lubię jak się śmiejesz.
A: No tak, masz rację
J: Pamiętasz o czym Ci kiedyś wspominałem, czego oczekuje od tej drugiej osoby;
A:pamiętam
Kazalem powtórzyć i dala radę. Szczerość, szacunek, zaufanie. Złapałem za rękę i zaprowadziłem do swojego samochodu. Wyciągnąłem świeczkę, postawiłem przy szybie i powiedziałem, że ma zakaz odwracania się do tyłu. Z bagażnika szybko wyciągnąłem upominek dla niej, dwa kieliszki i sok wiśniowy:) Zaskoczona totalnie. Zaczęliśmy się całować. Po chwili odkleiłem się od Niej i powiedziałem " Ej a czemu to zawsze ja muszę się gimnastykować". Usiadła mi na kolanach. Całowałem Ją po szyji, po dekolcie. Sama odpięła bluzę niżej a z moją pomocą pozbyliśmy się jej całowicie. Całowaliśmy się. Ona smyrała mnie po plecach a ja masowałem jej piersi. Coś pięknego. Dałem jej takie buziaki w policzek jak dają ciocie/babcie na urodziny. Tak się śmiała, że głowa mała. Typowo jak na urodzinach. W międzyczasie zadzwonił jej telefon. Przyjaciółka, że zaraz wychodzi też i kiedy ona wraca. Słyszałem tylko " A chcesz go mi dzisiaj przedstawić"? Za chwilkę uścisnąłem dłoń jej najlepszej przyjaciółki. Wróciliśmy do samochodu, całowanie i musiała iść.
Przyznam się bez bicia, że bałem się trochę, że będzie dzisiaj lipnie strasznie, po tej Jej imprezie itp itd. Zobaczymy co dalej świat przyniesie...
Edit1: Tak. Chciałbym spróbować z Nią dłuższego związku.
Odpowiedzi
Akacja na duży plus.
pon., 2011-04-18 20:50 — mike_Akacja na duży plus. Planujesz jakiś dłuższy związek z nią
Czytając takie wpisy ,wierze
pon., 2011-04-18 20:54 — LubiacyCiszeCzytając takie wpisy ,wierze w sens pomagania innym i zmiane nastawienia .
strach jest dobrym doradcą .
" Czytając takie wpisy
pon., 2011-04-18 21:00 — wezy1" Czytając takie wpisy ,wierze w sens pomagania innym i zmiane nastawienia ." Nie rozumiem
Wybacz.
Dobry wpis;D
pon., 2011-04-18 21:08 — ChaninngDobry wpis;D
gratuluję i powodzenia dalej
pon., 2011-04-18 21:29 — promogratuluję i powodzenia dalej
przyznam że aż mnie nosi jak czytam takie wpisy ;p sam z chęcią bym poplażował ale niestety muszę czekać do weekendu bo trochę z czasem mam teraz problem ;/