
Witam wszystkich 
Przepraszam Was za tak długą nieobecność, lecz treść tego portalu nie była mi przez ten rok potrzebna
Podrywałem, utrzymywałem związki i radziłem sobie z "kryzysami" sam. Jak pewnie zgadliście, jesteście mi potrzebni 
Rozwiązanie mojego problemu to nie lada wyzwanie, ale przejdźmy do rzeczy.
Jestem znudzony. Tak, piszę tu, bo jestem znudzony. Kontrolowaniem, manipulowaniem i robieniem tego co mi się żywnie podoba. Szczerze mówiąc - rzygam tym. Myślę, że po prostu wyrosłem z pewnej grupy kobiet. Łatwych, niezdecydowanych, takich, które traktują faceta jak bóstwo, uzależnionych od mężczyzny. Ostatnio pociąga mnie w kobietach zdecydowanie, wrażliwość, inteligencja i zaradność (czyżbym do cholery szukał żony w wieku 19 lat...?).
Cel nie jest łatwy. Znajoma, która widziała wiele rzeczy. Staranie się o jedną przyjaciółkę, "chodzenie" z inną. Wiedziała także o moim ostatnim związku.
Jest to typ kobiety niedostępnej, jednocześnie inteligentnej i wyjątkowo pięknej, słodkiej, tym bardziej dziwi, że nie miała jeszcze nikogo (jest w moim wieku).
Po ostatnim spotkaniu, wyczułem że tworzy ona pewną barierę w kontaktach z mężczyznami, której w zwykłej rozmowie nie a się przekroczyć, jest także mało podatna na manipulacje (dlatego pewnie mnie tak kręci
). Uprzedzam pytanie części czytających: nie jest homo, ok?
Zapewne znajdzie się komentarz typu: "Dlaczego właśnie uczepiłeś się tej dziewczyny, przecież tego kwiatu to pół światu...?". Mnie nie satysfakcjonuje bawienie się dziewczynami, ok? Satysfakcjonuje mnie osiągnięcie celu, który sam sobie ustaliłem, a ona jest właśnie tym celem.
Myślę, że ta bariera o której wspominałem, jest przyczyną wszelkich nieudanych prób poderwania jej. Jej niedostępność wiąże ręce wszystkim, którym się podoba, wiem to także po sobie, gdyby tak nie było, nie byłoby także tego wpisu.
W niedalekiej przyszłości (pewnie jutro) napiszę, jaki mam pomysł w poderwaniu tej właśnie dziewczyny. Będę odpowiadał na zadawane pytania i precyzował, jeśli będą wątpliwości. A na razie...
Dobranoc ;P
Odpowiedzi
Armia rusza na pomoc^^
śr., 2011-06-15 21:41 — vagabondArmia rusza na pomoc^^
ja raz miałem podobnie .
czw., 2011-06-16 03:14 — kaolja raz miałem podobnie . Zadziałał tekst :nie wiem czy jesteś czy tylko udajesz niedostępną ... ale moja była też tak się zachowywała . Troszkę ją zmiękczyło
Kaol ma troszke racji ale nie
czw., 2011-06-16 12:02 — ChaninngKaol ma troszke racji ale nie mowie ze NIedoswiadczony tez nie ma moze spruboj oby dwoch akcji lepiej bedzie moim zdaniem powoli docieraj przyjazn a jak nie bedzie tego swiadoma wtedy rozgrzej ja całuskiem ;D mowiac sory ale nie mogłem sie powtrzymac chciałem poczuc ten smak ;D ICH ;d pozdr;D moze sie myle lecz moim zdaniem da jej to do myslenia