
Ten temat był już poruszany, ale chce to napisać. Może komuś pomorze, otworzy oczy lub da do myślenia. Poza tym nie mam spania a od układania puzzli już mnie oczy bolą.
Trafiłem na tę stronę jak większość. Nagle zostałem sam.
Przy rozstaniu 4 tony błędów. Dostałem kilka tych szans,ale nie miały one żadnego sensu ( laska bardzo ostro ze mną grała, a ja jeszcze bardziej się pogrążałem ) w akcie desperacji szantaż. I nagle mnie olśniło pomyślałem ; Co ty chłopię odpierdalasz? Jak możesz się tak poniżać ( to było podczas rozmowy o rozstaniu ostatecznym) . Wytarłem łzy, wstałem, powiedziałem : tego chcesz ? OK , to koniec ! poszedłem w swoją stronę i byłem z siebie dumny nie wiedząc czemu. Dzień później trafiłem na te stronę i to było najlepsze lekarstwo na rozstanie .
Zacząłem czytać i czytać i czytać. Byłem strasznie zdziwiony .Jak to możliwe ze większość jest na odwrót Niedowie-żalem w to co czytam, ale czytałem dalej.
Zacząłem wszystko analizować i okazało się, ze jak ją poznałem to zachowywałem się jak bym znal to stronę od podszewki ( na pierwszą randkę nie przyszedłem bo się najebałem ) Powiedziałem sobie : " kurwa zrobię coś z sobą za wszelką cenę " i pomału , pomału dożyłem do celu . Nie będąc pewny (na początku) czy ta strona to nie ściema uwierzyłem w nią i się kurwa opłaciło. Zacząłem podchodzić do dziewczyn . To były porażki, ale bylem z siebie dumny, bo przez prawie 3 lata z byłą strasznie "zdziczałem" i podejść do nieznajomej to było dla mnie coś.
No dobra koniec już tego żalenia się ...........( jak by kogoś wciągło to jest gdzie długo o tym na forum ) 
Do czego zmierzam ?? ....Jak ważna w życiu jest wytrwałość ?
Praca nad sobą z początku nie przynosi żadnych efektów, ale nie można się poddawać !!! Po miesiącu od rozstania przeleciałem fajną laskę (blog), później drugą (kilka razy) , a potem zobaczyłem ze koleżanka tej drugiej tez ma "ochote" . I wtedy wiedziałem że już nigdy się nie poddam .
Jeszcze intensywniej nad sobą pracowałem i nagle odezwała się moja była ( o której niestety nie zapomniałem) Jestem z nią od kilku miesięcy . Wiem, do byłych się nie wraca, ale postanowiłem sobie ze pójdę pod prąd i wrócę. Było ciężko wszystko odkręcić , wyjść z ramy pizdy i psa, ale udało się . I sporo mnie to nauczyło .I jeszcze wiecej nauczy ...
Teraz wiem, co mogę a czego nie. Wiem ze muszę cały czas myśleć i nie dać się ogłupić. Nie przestaje "trenować" na obcych, znajomych i na swojej, bo niezłe z niej ziółko.
Zastanawialiście sie co 22 letni gość robi o 2 w nocy z puzzlami? Ano układa je , bo 5tys małych kawałków to niezły trening z wytrwałości .
Postawcie sobie cele i je realizujcie bez wymówek!!!
Inwestujcie w siebie bo tego nikt wam nie odbierze!
Pozdrowienia dla "knokelman'a" ( jak źle napisałem to sorówa) Bo to jego cyniczny i szyderczy śmiech na forum Był jednym z moich motorów napędowych.
Odpowiedzi
Ehh skąd ja to znam?? Dobry
pt., 2011-02-18 07:44 — AlejazaraswysiadamEhh skąd ja to znam??
Dobry artykuł
też to znam, też wróciłem i
pt., 2011-02-18 08:10 — anonycoderteż to znam, też wróciłem i powiem ci że w zeszłym tygodniu znowu się rozstałem mimo iż stosowałem większość tego co tu było napisane.
Jak coś się skończyło to nie bez powodu. U mnie wyglądało to 1,5 roku (przerwa 2 msc) 1,5roku i teraz definitywny koniec.
Była to była zawsze będziesz ja pamiętał.
Opiszę na blogu moją akcję
pt., 2011-02-18 08:57 — anonycoderOpiszę na blogu moją akcję ale muszę się do tego zabrać. Uwierz ze będzie co czytać bo zemsta jest słodka

Taki istny paradoks że więcej dowiedziałem się po zerwaniu niż w ciągu przeszło 3 lat razem
anonycoder, ale tak jest
pt., 2011-02-18 11:26 — Animalkfdanonycoder, ale tak jest zawsze.. Wszystkiego dowiadujemy sie po czasie, wtedy kiedy jest juz wszystko skonczone.. Ale co z tym zrobić ? Uczyć się i nie popełniać więcej tych samych błędów. Życie czasem daje nam kopa takiego, że ciężko jest nam sie ogarnąć, ale po chwili przychodzi nam do głowy myśl "Kurwa przecież jestem facetem, to ja powinienem być na górze i nie poddawać się". Po tym wszystko co trwało x czasu zaczyna trafiać do naszych rozumów i zaczynamy żyć tak jak powinniśmy.
Czy wyjdzie na zdrowie to nie
pt., 2011-02-18 11:57 — gosc z gorCzy wyjdzie na zdrowie to nie wiem . W razie czego wiem jak się zachować i jestem przygotowany na WOLNOŚĆ
Nie żałuje tego, ale było tak jak mi radziliście kilka miesięcy temu: odkręcenie wszystkiego zjadło dużo dużo więcej energii niż rozpracowanie z 3 nowych lasek.
gosc z gor - licz się z tym
pt., 2011-02-18 12:12 — anonycodergosc z gor - licz się z tym ze po powrocie odejście będzie cie kosztowało 2x więcej energii niż teraz wsadziłeś, ja się z moja rozstałem tydzień temu w piątek a w sobotę żeby zapomnieć wylizałem 3 panienki, ucieszyło mnie to ale... może jak by się to sexem skończyło to bym bym zdrowszy ale ja nie chciałem nic więcej.
Widzisz o tym nie pomyślałem,
pt., 2011-02-18 14:55 — gosc z gorWidzisz o tym nie pomyślałem, ale już nie ma innego wyjścia.
Więc jak mus to mus!!