Witam.
Zacznę od początku tej znajomości. Idąc na 18-nastkę kolegi poznałem koleżankę mojej siostry panią J. (ma 18 lat ja 19). No nie powiem wpadła mi w oko ( z tego co mi wiadomo było to ja jej też). No ale sobie powiedziałem że nie przyszedłem tam tylko po to żeby poznać jedną dziewczynę. Dosiedliśmy się we trójkę do stoliku gdzie siedziała większość mojej klasy. Widząc że większość kolegów próbuje poderwać panią J. pomyślałem sobie że ja muszę sobie znaleźć jakiś inny target. Długo rozglądać się nie musiałem przy barze stała szczupła wysoka brunetka więc sobie pomyślałem a co mi tam . Podszedłem do tego baru zamówilem sobie piwo i odwrociła się ta brunetka w moją stronę uśmiechneła się. Zagadałem do niej coś w stylu "nie uśmiechaj się tak ładnie do mnie bo będe zmuszony Ciebie poznać" po krótkiej wymianie zdań poszliśmy na parkiet. Całą tą sytuację obserwowała bacznie pani J. Po powrocie z parkietu powrociłem do stoliku i znów rozpoczełem gadkę ze znajomymi. Po paru minutach pani J. złapała mnie za ręke i zaprowadziła na parkiet. Wiadomo jak to w tańcu było kino itp. Po powrocie z parkietu pani J. musiała wrócic do domu.
Na następny dzień zadzwoniła do mnie siostra z telefonu pani J. z prośbą a bym do niej przyjechał bo za 2 dni wylatuje. No więc pojechałem i u siostry również spotkałem panią J. lecz i wtedy za bardzo nie zwracałem na nią uwagi gdyż większość uwagi chciałem poświęcić siostrze gdyż wiedziałem że nie będe jej widział następne pare ładnych lat.
W kolejnym dniu postanowiłem zadzwonić do pani J. i się z nią umówić. Zadzwoniłem powiedziałem że mam chęć sie z Tobą spotkać no i podałem dzień, miejsce i czas( również umowiliśmy się na telefon ze względu na pogodę w dzien spotkania gdyż miejsce było zależne od pogody) Zgodziła się. Lecz gdy nadszedł dzień spotkania nie odebrała moich trzech telefonów . Więc postanowiłem zabrać ze sobą swoją koleżankę. Na wieczór dostałem sms'a od pani J. że nie mogła bo coś tam ewidentna wymówka. Więc napisałem do niej że nie lubię nie zdecydowanych ludzi i żeby żałowała bo było naprawdę fajnie.
Pozniej napisała że przeprasza itp. nic nie odpisywałem. Za kilka dni postanowiłem znów zadzwonić i sie umówić lecz akurat ona jechała już gdzieś na wakacje .
I tutaj mam do was pytanie czy po jej powrocie sprobować zadzwonić 3 raz czy poczekać na odzew z jej strony??
Jak pojechała na wakacje to daj jej "odpocząć" od ciebie nie pisz , nie dzwoń , nie szukaj kontaktu .Nie rób żadnego kroku . Przez ten czas , gdy ona będzie wypoczywać zajmij się tą brunetką co poznałeś przy barze lub jakąś inna koleżanką byś nie marnował czasu a rozwijał swoje możliwości podrywu , nabrać większego doświadczenia itp .
Później ,gdy pani J wróci z wakacji możesz odczekać 3/4 dni i ponownie zaatakować ją próbując się umówić na spotkanie np. by ci opowiedziała jak było na wakacjach .
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
no od czasu tam tego telefonu nie odzywałem się do niej
No to teraz na twój telefon czeka ta brunetka a na podryw inne dziewczyny byś na nich poćwiczył zanim "Pani J" jest na wczasach więc do roboty .
A jeśli Pani J zadzwoni małe wskazówki masz w moim blogu "Wakacje-PORADNIK"
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
o właśnie dzięki bo chciałem się o to zapytać !
myślę że z tym problemu by nie było. Nie wiedziałem tylko jak się zachować bo ona często pisała do mnie sms'y typu "czemu się nie odzywasz" albo " co tam porabiasz" to starałem się w miarę możliwości nie odpisywać ( po przeczytaniu poradnika Italiano już wiem co i jak ). Możliwość przypadkowego napatoczenia się też jest gdyż mogę zajść przy okazji dziadków siostry którzy mieszkają na jej osiedlu i może bym ją spotkał bo ona często chodzi po osiedlu.
czyli podsumowując jak ona wróci to ja mam się odezwać pierwszy parę dni po jej powrocie?