witam was drodzy koledzy. ;d
pierwszy raz w zyciu dotknela mnie tak nietypowa sytuacja ze postanowilem ze opisze ja na forum.
otoz kobieta X o ktorej mowa byla w zwiazku 4 lata , niedawno bylo rozstanie z powodu tego ze on niechcial sie zmienic , z tego co wiem teraz pisze i dzwoni ale no mniejsza z tym nie pytam sie jej o to,bo chuj mnie on obchodzi szczerze mowiac ;d moj problem polega na tym ze z dziewczyna ta znalem sie tak jakby z widznia i na czesc gdyz to kolezanka mojej przyjaciolki, teraz z nia pisze i z tego co widze jest otwarta na moja inicjatywe dlatego moze ktos z was mial podobna sytuacje i podpowie mi jak sie zachowac a jak nie w danej sytuacji ,aby niebylo z dnia na dzien "przepraszam,ale wrocilam do niego.. "
na 90% właśnie taki tekst padnie...
Panienka za wszelką cene szuka plastra, zamiennika, ktory z definicji będzie gorszy niż eksploatowany 4 lata oryginał
Po pierwsze - niczego, absolutnie niczego sobie nie obiecuj. Załóż raczej, ze to dla ciebie trening i tylko trening i niemal na 100% nic z tego nie wyjdzie. Na pewno nie na tym etapie znajomości i nie tak krótko po jej rozstaniu
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
tak wlasnie to biore ,ale nie powiem bo dupeczka jest extra ;d szkoda troche
All I have in this world is my balls and my word and I don't break them for no one, you understand?
Stosuj techniki z tej strony, nie bedzie łatwo ją zatrzymać ale może się udać:)
Coraz to silniejszy i bardziej leniwy;>
a co wy tacy jacys kurde czarnowidzacy?
niech sie ustawi z nia i ja uwodzi, duza szansa ze zapomni o bylym. 4 lata - juz dawno wszystko miedzy nimi wygaslo, tym bardziej ze to ona jego kopnela w dupe. ja bym atakowal - jak mowi guest - jakby co bedzie trening i mile spedzony czas.
semper fidelis
KRZEMEK, 4 lata to trwał związek, rozstanie było niedawno... Jednak czarno to widzę...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
4 lata trwał związek
- hormonów nie oszukasz.
WIĘC
wszystko w nim wygasło
taa dzieki panowie traktuje to jak zabawe i doswiadczenie a jak sie uda to i tak bede trzymal garde
poki co carpe diem 
All I have in this world is my balls and my word and I don't break them for no one, you understand?
na pewno nie zalatwisz tego w tydzien, miesiąc, czy 2 miesiące... To musi potrwac, bo kazdego dnia bedziesz porownywany z bylym i kazdego dnia musisz byc lepszy od niego, kazdego dnia musisz jej dawac emocje, ktore nie pozwola jej o tobie zapomniec, ktore wyjda na wierzch w chwilach, kiedy bedzie rozmyslac o poprzednim zwiazku. Jednoczesnie musisz byc sobą, uwazac, zeby nie przeslodzic, miec swoje zdanie i nie nadskakiwac...
Cholernie dluga i trudna droga przed Tobą... ale chocby dla samorozwoju warto sprobowac
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
aby obronic sie przed wszelik obiecywaniem sobie czegos , postanowilem poznac jeszcze pare innych fajnych kolezanek - "Jesteś prześliczna... Zupełnie jak milion innych kobiet"
All I have in this world is my balls and my word and I don't break them for no one, you understand?
ja miałem podobną sytuację że podrywałem dziewczynę swieżo po rozstaniu ze swoim chłopakiem. i dupa z tego wyszła, tamten po jajkach się podrapał i ona już do niego leciała. Lecz to była trochę inna sytuacja, bo moj target chłopak rzucał, a nie ona jego. Ona w tamtym zakochana-byli ze sobą kilka miesięcy dopiero, a nie 4 lata. Moim zdaniem po 4 latach to się już wypaliło to co najfajniejsze, zostały tylko wspomnienia, więc jeśli nie pokażesz że Ci na niej zależy, będziesz lepszy od tamtego-lepsza mowa ciałą, wygląd, zachowanie, będziesz ją sowicie negować- to spora szansa że Ci się powiedzie. Lecz pamiętaj-tak jak mówili poprzednicy- nie napalaj się na ten związek...
Wychodzi ze mnie chyba brak zrozumienia "problemu", bo znam typa który w przeciągu 2 tygodni:
poderwał zaręczoną kobietę, po drugiej randce wyeksmitowała swojego niedoszłego męża, po trzeciej randce przeleciał ją i przywiózł do niej swoje rzeczy, a po tygodniu wspólnego mieszkania zobaczył, że jest leniwa i nie lubi po sobie sprzątać, więc z nią zerwał.
Czy fakt że była zaręczona jakoś odróżnia ten poryw od innych? Bez tego sytuacja nie miałaby tyle tragikomizmu, jedyna rożnica.
fajna panienka, nie ma co!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
nie powiem bo od dluzszego czasu nie mialem kobiety na stałe, i chcialbym zeby cos z tego bylo ale jezeli skonczy sie tylko na seksie .. nie bede narzekal .Z tego co mi sie dalo doslyszec to wlasnie on teraz dzwoni i pisze ale pieprzyc.Zyje jak zawsze , to nie ja strace tylko ona ; d
All I have in this world is my balls and my word and I don't break them for no one, you understand?
Po prostu, chlopie nie przejmuj sie i podchodz do tego na miekko
jest taka stara prawda ludowa "miej wyjebane, a bedzie ci dane " ;p
"Czas to mistrz z którym nikt nie ma szans"
do sądu będę podawał!
semper fidelis
Jak to się mówi "Się żyje" nie ma co się przejmować jak ma się coś zepsuć to się tak stanie jak nie to nie. Wyjebka na maksa, Pozytywne nastawienie to wszystko czego Ci trzeba. Chłopaki się tu wysilają aby Ci coś poradzić.
Po prostu jesteś kimś kto zasługuje na to co najlepsze i jeśli tego pragniesz to po prostu to bierzesz. Zaskocz ją czymś, Nasyć ją swoją osobą, Niech każda sekunda jej myśli o tamtym będzie zastąpiona Tobą. Karm jej wyobraźnie, Niech nabierze apetytu na więcej, Jak sporo dostanie daj jej jakąś głodówkę.
Jak do niej mówisz mów tak aby każde słowo wchłaniała jak gąbka.
Inspiruj ją, Niech widzi w Tobie kogoś na kogo czekała całe życie a tamten był tylko rodzajem przystanku na który musiałeś dojechać.
Wstawaj każdego ranka i krzesaj z życia jak najwięcej.
Niektórzy wolą żyć długo nic nie robiąc zostając szarymi myszkami a niektórzy może i niekiedy krótko ale intensywnie.
Kto będzie szczęśliwszy ?
Chyba znasz odpowiedź
Nie ważne ile życia nam dano - ważne jak je wykorzystamy.
Rbn