Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Plażer na czołgu

21.08.2010. Najgorzej zacząć. To mój pierwszy post. Plażowanie było efektem wywiązania się z zasady 3 sekund. Po dniu pracy i leekim przeziębieniu stałem pośród samych facetów na dużej polanie, na której na zajutrz miała odbyć się lekcja historii na zasadzie inscenizacji biitwy wojsk rozyjskich i niemieckich. Nie zabrakło również czołgu t-34 okupowanego przez dzieciaki do poźnych godzin wieczornych. W głowie miałem nieprzyjemną perspektywe pracy dnia jutrzejszego. Od czasu do czasu próbowałem posłuchać co ma do powiedzenia mój współtowarzysz... Nuda.

Otwieracz był najprosztszy na świecie - Nie wiedziałem, że macie tu kobiety. Dwie przyjaciółki. Pierwsza otwarta i rozmowna pozornie zwróciła moją uwagę na siebie tylko do chwili kiedy druga nie zaczęłą smiać sie z moich zartów. Miała piekny uśmiech za który dostała zasłużone 8,5. kilka negów kiedy próbowała wtrócić coś do rozmowy z otwartą i rozmowną. Po chwili pytanie

- A przedstawicie się nam wogole jakoś? - powiedziała 8,5

no niby możemy. Ja

Tak poznaliśmy swoje imiona co w moim odczuciu było najmniej istotną rzeczą tego wieczoru.

Krótka rozmowa z 8,5 jak to znalazła się w grupie rekonstrującej działania wojenne w roli sanitariuszk, o tym jak zostałem serwisantem zapalniczek i trochę o górach. Poczułem moc - moja branża, nie może być. Działałem naturalnie z lekką domieszką braku zainteresowania i arogancji - czyli mój standard. Po krótkiej rozmowy ktoś przerywa perspektywa przeniesienia się pod ognisko. Przenosimy się lecz siadam na wyizolowanym miejscu zdala od 8,5. Rozmowna zagaiła do mnie coś o górach. Z miejsca zjechałem ją, że nie powinna podsłuchiwać naszych rozmów. Czułem na sobie wzrok 8,5. Ale brewka nie dygła. Po chwili pojawia sie chłopak rozmownej wtedy zaczynam wyjaśniać o co chodziło z tymi górami - udwała zainteresowaną. Gość wyraźnie próbuje zaznaczyć swoją pozycję podczas naszej rozmowy.

Rzucam na ostro - To niedobrze, ze boisz się o swoją pozycje. Po chwili obracam to w żart. Odchodzę od ogniska by potem wrócić na zwolnione miejsce obok 8,5 krótka rozmowa przebita przez żargon rosyjskiego pseudo żołnierza opowiadającego nieciekawe historyjki ze swojego życia - jawnie z niego szydzę, opowiadająć coś swojego. Od czasu do czasu udaje, że jestem rzeczywiście zaintersowany zeby nie wyjść na hama Smile. krótka cisza - myślę izoluje. Chodz pokażesz mi czołg. Smile - przeraża mnie moja skuteczność mojej głupoty. Ruszyła bez zastanowienia usiedliśmy na szczycie. 30 minutowa sesja tylko momentami ciekawych tematów - musze odbębnić swoje. Dzwoni jej telefon odbiera, wiem, że to jej przyjaciółka. Rzuciłem - Skocze po coś do picia, ona na to może piwo. Wracając bez piwa zobaczyłem na kadłubie obie sanitariuszki trajkotające jak najęte. Zostawiłem jej obiecaną butelke niestety tylko wody. Szykowałem się do odwrotu. Wiedziałem, że siedzenia tam i czekania, aż skończą bedzie jak czatowanie kota pod mysią dziurą. Spotykam kumpla z dziewczyną. Z miejsca zagaiłem by nie musieć odchodzić zbyt daleko. Starczyło tematu do momentru w którym na czołgu został tylko moja 8,5. Zapytałem - Ty też sobie idziesz - nie, skąd. - Chcesz piwo? Wróciłem do rozmowy. Otworzyła się, rozmowa wskoczyłą na inny tor. mówiliśmy troche o gwiazdach i ksiązkach. Co chwile przerywali nam inni zwiedzacze czołgu. Podczas rozmowy o studiach powiedziała, że chciałaby studiować męski punkt widzenia, sposób zachowania, myślenia itd. Było więcej miekkich piłek Smile Moja riposta nie była natychmastowa. Po zjęździe na inny temat. Przerwałem mowiąć - Powiem ci jacy naprawde są faceci - Tak naprawde nie chce mi się już z tobą gadać, nudzi mnie to. Wolałbym cię pocałować. Zamurowało ją. Powiedziała, że żaden facet jej tak nie zaskoczył. Krótki, kolejny zjazd na inny temat. Spotkanie oczu, czekam chwilke jak po wbiciu dziabki w lód. Zbliżam się zostawiajac jej ostatnie 10% dystansu. Cwhyta ją to. Całujemy sie na czołgu Smile W głębi duszy ciesze się jak dziecko. Dokoła nas latają żołnierzyki zaferowani rozmową o techncznych sprwawach wechikułu. Szybko zmienia miejsca, szukam otwartego samochodu( było tam kilka innych wojskowych pojazdów) prowadząć ją za ręke. Wkoncu znajdujemy troche swobody za zaparkowanym samochodem. Nie rozmawiamy oboje usmiechamy się jak bo Gandzi Smile Znów się zaczyna. Kilka razy zmienialiśmy miejsce... Na Drugi dzień domykam. Miałem mało czasu. Krótka piłka. Może spotkamy się jeszcze - pewnie - jak można się z tobą skontakować? - musisz poprosić o numer. Spaliłem poprosiłem, ale nie było czasu na perypetie. Spaliłem w jeszcze jednym miejscu kiedy zapytała - Czy nie jest przpadkiem tak, że to jej koleżanka spodobała mi sie bardziej, ale okazało się ze jest zajęta wieć wziąłem się za nią. Powiedziałem prawde.

Podsumowanie jej słowa

- Nie wiem do jakiego worka cie wrzucić, ni jak nie mogę cie rozgryść - cwaniak? maczo? żartowniś? podrywacz? kim ty jesteś?

jak cię zobaczyłam czułam, że to może się tak skończyć

JESTEM NA FALII

Odpowiedzi

Portret użytkownika skippy

kim ty jesteś?   "jestem

kim ty jesteś? 


 "jestem pilotem orbisu"

lubię takie wpisy,

lubię takie wpisy, motywujące, pozdro

Portret użytkownika irens

Bucha cha cha ! Bobry koment.

Bucha cha cha ! Bobry koment. +1

a gandzie jarales w

a gandzie jarales w rzeczywistosci ???

No, gratuluję, Przewód,

No, gratuluję, Przewód, wreszcie udało ci się coś wyrwać. Miej tylko nadzieję, że ta dziewczyna nie przeczyta tego tutaj. Tylko pamiętaj - jesteś na fali, fala cię rozwali Laughing out loud