Witam wszystkich, jestem 20-letnim studentem, perspektywa kolejnych wakacji w rodzinnym mieście trochę mnie nudzi, więc pomyślałem, że pojadę do jakiegoś kurortu nadmorskiego do pracy. Jest wiele ofert z zapewnieniem noclegu, choćby jako kelner/barman. Wiadomo widzi mi się praca na przemian z imprezami i podrywem, w skrócie wakacje idealne ;d.
Z moich znajomych póki co nikt się na to nie pisze, i tu zaczynają się moje obawy, czy na pewno poznam tam spoko ludzi? Więc tu pytanie do Was, czy ktoś praktykował już takie wakacje albo zna kogoś kto tak "w ciemno jechał" i jak to wyszło, może możecie jakieś miejsce polecić? A może by się zebrała grupka z forum odważnych? Wtedy mielibyśmy darmowe warsztaty wakacyjne ;d Coś jak Projekt Plaża(follow-upując "Grę")
?
Dj1234 jak masz pierdolic takie glupoty to lepiej tego nie rob.

Pomysl jak dla mnie ciekawy, ale wypali jesli wezmiesz ze soba jakichs dobrych kumpli, osobiscie samemu bym sie na cos takiego nie odwazyl, chociaz to indywidualna kwestia. Polaczenie pracy w charakterze kelnera z podrywem moze byc fajnym pomyslem, ktory tez wplynie po czesci na ilosc $ jaka zarobisz, zakladajac ze nie jestes frajerem. Na pewno lepsze to niz siedzenie w domu, ja osobiscie mam teraz cztery miesiace wakacji (no i kilka matur do zaliczenia) i w sumie nie mam wiekszych planow poza kilkoma festiwalami muzycznymi, a przydaloby sie gdzies wyskoczyc... W kazdym razie powodzenia. Jesli by ci sie udalo stworzyc cos wlasnie w stylu Projektu Hollywood to daj znac na blogu/forum jak to wygladalo
Life's too short to dance with fat chicks.
ja wyjechałem na dziko na pomorze i tu zostałem ale to długa historia, zaczęło się generalnie od tego że właśnie przyjechałem do pracy na sezon do Gdańska a później do Gdyni, wakacje życia heh może akurat ja tak trafiłem.pozdro
pomorze najlepsze na świecie, przyjeżdżaj! jak byłem gnojkiem wszyscy pracowaliśmy nad morzem, najlepsze wakacje. ale siana nie odłożysz
semper fidelis
Na sianie mi nie zależy tylko na spędzeniu miło czasu
Ktoś wyżej pisał, że sam by się w to nie pchał, też mam takie obawy, ale z drugiej strony, zapewne sporo osób w moim wieku by pracowało powiedzmy w restauracji, którzy też przyjechali się zabawić, więc chyba nie zrezygnuję z tego powodu.
Naprawdę nikt nie zna żadnych miejsc godnych polecenia? W sumie nie wiem czy lepiej do jakiegoś znanego kurortu się pchać typu Mielno/Kołobrzeg czy do mniejszej wioski turystycznej...
Ja 5 lat temu też miałem taką akcje, tzn sam pojechałem do pracy nad morze, nie znając tam nikogo. Wszedłem do pewnej ekipy i zarąbiście się odnalazłem. Poznałem tam wielu przyjaciół no i wiele kobiet:).Od tamtego czasu tylko jeden sezon tam opuściłem z racji pracy za granicą i co roku wracam tam z miłą chęcią. Nad morzem jest zajebisty klimat do imprez, flirtów itp. No i pracuje robiąc to co lubie. Każde wakacje spędzone tam wspominam mile i nigdy nie żałowałem tego że tam byłem. Mimo że pracuje codziennie przez 2 miesiące to można powiedzieć ze są to wakacje mojego życia i oderwanie od szarej rzeczywistości. Przeżywam tam zawsze wiele ciekawych przygód i niezapomnianych chwil. Myślę że nie powinieneś się zastanawiać i uderzać w ten temat. Wybierz tylko taką pracę, która nie będzie koszmarem dla ciebie a reszta na pewno dobrze się potoczy. Odwagi!!
Witam bardzo serdecznie:) ja w tamtym roku bylem w pracy nad morzem i powiem wam ze najlepsze wakacje zycia:) moze nie zarobilem za wiele ale ubaw i zabawy to ja mialem bardzo duzo jesli znajdzie sie ktos odwazny kto chce jechac i zbiera jakas grupke to ja sie na to pisze jak cos to gg:9062173
O wreszcie jakieś normalne posty ;d W takim razie trzeba wybrać jakąś miejscowość, wg mnie lepszy będzie jakiś kurort turystyczny typu Mielno bo będzie się więcej działo niż w jakiejś mniejszej miejscowości. Powysyłamy CV do miejsc które nas interesują i gitara. Można nawet do 2-3 miejscowości wysyłać i potem wybierzemy
Najlepsza robota dla podrywacza to ratownik. Laski same lecą za Tobą:) Znam kilku gości ratowników, także trochę się nasłuchałem.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...