Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Pierwszy wypad

Portret użytkownika zulus

Witam serdecznie,
To mój pierwszy wpis i nie bardzo wiem jak zacząć, więc zacznę po prostu.
Nigdy nie miałem problemów z kobietami, a o społeczności dowiedziałem się z książki „Gra”, którą czytała moja ówczesna dziewczyna. Jej treść bardzo mnie zaciekawiła i postanowiłem dalej drążyć temat. Przeczytałem parę książek o uwodzeniu, a wczoraj trafiłem w necie na Tą stronkę (fajny pomysł swoją drogą). Jako, że wybieraliśmy się wczoraj na piwko z kumplami postanowiłem sprawdzić, czy te „magiczne” sztuczki naprawdę działają.
Na początek wpadliśmy do małego baru w stylu PRL. Nie było tam wielu kobiet, ale nie zamierzałem się tym zrażać, tylko rozsiadłem się wygodnie i zacząłem namierzać cel. Od razu wpadła mi w oko dziewczyna HB 7-8 z ładnym biustem. Siedziała z 2 kolesiami, ale myślę sobie, co mi tam- podchodzę. Sprzedałem im tekst, o tym, że dziewczyna mojego kolegi trzyma pełno zdjęć swojego byłego i poprosiłem o opinię. Złapała haczyk. Do rozmowy włączyli się też jej koledzy, których szybko z niej wyłączyłem. Z tego tematu płynnie przeszliśmy do przyjaźni damsko męskiej, gdzie sprzedałem jej piękna historie o mojej przyjaciółce tak naszpikowaną emocjami i uczuciami, że myślałem, że to nie przejdzie, ku mojemu zdziwieniu przeszło, a ona tak się przysunęła, że prawie siedziała mi na kolanach (celowo mówiłem coraz ciszej). Zakończyłem rozmowę obejmując ją i głaszcząc po udach, mimo, że chwile wcześniej mówiła ze od roku ma chłopaka. Jednak nie zamierzałem kontynuować znajomości, gdyż nie to było moim celem tego wieczoru. Chciałem wykonać jak najwięcej podejść. Wróciłem do stolika chłopaków.
Kolejna dziewczynę spotkałem w kolejce do łazienki. Wyglądała na smutna, więc zapytałem, jaki jest tego powód. Odpowiedziała, że życie. Odpowiedziałem, że życie wcale nie jest smutne, a kontynłujac opowiedziałem jej wesołą historię dnia aktualnego, z cyklu jak życie nas miło zaskakuje i spytałem czy jej się takie nie przytrafiają. Poprosiłem, aby mi jakąś opowiedziała, ja jej opowiedziałem kolejną kotwicząc przy okazji trochę pozytywnych emocji. Rozmowa trwała by zapewne nieco dłużej, ale naprawdę musiałem skorzystać z tej toalety. Uznałem, więc to podejście za zakończone i zaliczone.
Kolejnym zestawem w tej knajpce były 2 dziewczyny i 2 mężczyzn siedzących przy stoliku obok. Użyłem tego samego otwieracza, co za pierwszym razem, i tym razem mnie nie zawiódł. Rozmowa tak wciągnęła dziewczyny, że ledwo zauważyły, że ich towarzysze zmieniają lokal, dziewczyny jednak wolały zostać ze mną, co było dla mnie wielkim szokiem. Odseparowałem jedna dziewczynę i leciałem dalej z materiałem pytając o jej ulubione kluby, a później inne ulubione miejsca. I tu również była okazja, aby zakotwiczyć sporo pozytywnych emocji. Podejście zakończyłem, gdy zaproponowała mi, żebyśmy poszli do niej. Grzecznie odmówiłem i wróciłem do chłopaków.
Dokończyliśmy piwko i postanowiliśmy zmienić lokal. Poszliśmy do klubu tanecznego. Tutaj znów piwko i namierzanie kolejnego celu. Tu pomógł mi kolega, który namierzył dwie dziewczyny siedzące samotnie przy stoliku. Wzięliśmy piwka i podeszliśmy (tu musze wyjaśnić, że wiem, iż nie powinniśmy pokazywać się z piwem, aby uniknąć zaszufladkowania, ale kolega nalegał, a poza tym zostawiając piwo na ich stoliku mielibyśmy pretekst, aby podejść do nich jeszcze raz). Kolega podszedł pierwszy, ja jakieś 30 sek. Po nim, ale to wystarczyło, aby mógł im mnie przedstawić. Siedliśmy w taki sposób, że dziewczyny znalazły się miedzy nami. On nawiązał rozmowę z tą, która była bliżej niego, a ja z tą, która siedziała bliżej mnie. Zapytałem, dlaczego się nie bawi, ona odpowiedziała, że się bawi, co było oczywista nieprawdą. Zapytałem, czy lubi tańczyć- potwierdziła, zabrałem ją, więc na parkiet, gdyż sam uwielbiam tańczyć. Chciałem dać też w ten sposób trochę swobody koledze. Zatańczyliśmy ze 2 kawałki i zabrałem ją powrotem do stolika. Tutaj nawiązała się rozmowa o tym, co robi i jakie ma plany. Powiedziała, że chodzi do technikum fryzjerskiego i chce wyjechać za granice jak skończy szkołę. Zapytana, dlaczego chce wyjechać odpowiedziała, ze brakuje jej w Polsce swobody i beztroski. Jej wypowiedź była mi bardzo na rękę. Zabrałem ją znowu na parkiet i zażądałem żeby pokazała mi coś beztroskiego i szalonego, wykonała polecenie, a potem poprosiłem żeby zrobiła cos jeszcze bardziej szalonego, znów bez problemu. Wróciliśmy, więc znów do stolika. Spytałem, czy już czuje się beztrosko, odpowiedziała, że tak, więc kazałem się pocałować, niestety odmówiła. Powiedziałem jej ze jest za bardzo spięta i poprosiłem, żeby wyobraziła sobie ze jest na cieplej płazy i powrzucałem jej jeszcze trochę pozytywnych uczuć, a następnie kazałem zamknąć je w małym punkciku i umieścić ten punkcik w swoim ciele. To było wymówką, abym mógł pogłębić kontakt fizyczny. Dotykałem ją, więc w różne miejsca, pytając, czy to właśnie w tym miejscu jest ten punkcik. Kiedy już znalazłem poprosiłem, żeby wyobraziła sobie jak pozytywna energia i wszystkie uczucia z tego punktu rozchodzą się po jej ciele i wypełniają każdą jej komórkę, co było kolejnym pretekstem, żeby pokazać jej jak ta energia rozchodzi się po jej ciele. Kiedy po raz kolejny poprosiłem o pocałunek nie miała już żadnych wątpliwości. Zadowolony z siebie zakończyłem to podejście zostawiając kolegę samego z dziewczynami i poszedłem potańczyć na parkiecie, gdzie spotkałem fajną czarnule, ale po paru chwilach tańczenia wypatrzyłem kolejny cel. Była nim samotnie siedząca dziewczyna, tym razem los nie był tak łaskawy. Na każde moje pytanie odpowiadała zdawkowo i odwracała wzrok. Nie przejąłem się tym za bardzo i wróciłem do chłopaków. Tak zakończył się mój pierwszy wieczór w roli podrywacza.
Po tej przygodzie mogę stwierdzić, że to na prawdę działa, a co lepsze jest cholernie przyjemne.
To mój pierwszy taki wypad i pierwszy post, wiec proszę o jak najwięcej komentarzy i uwag.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Dil

Jak prawdziwie to naprawdę

Jak prawdziwie to naprawdę zajebistego gościa mamy w swoim gronie;]

Portret użytkownika brandon

aj wplyw the game straussa

aj wplyw the game straussa jak najbardziej widoczny ;d z tym punkcikiem i energia myslalem ze nie przejdzie, ale jesli mowisz ze panna to zlapala to musze tez sprobowac. bardzo na plus ten wpis, widac ze korzystasz w pelni z tego co wiesz i jestes kreatywny, a to bardzo wazne. pozdro & piona Smile

Portret użytkownika zulus

Dzięki za Tak pochlebny

Dzięki za Tak pochlebny komentarz, ale niestety aby w pełni korzystać z wiedzy jaka mam potrzebuje jeszcze ogrom praktyki, wyczucia i pewności siebie, ale chetnie nad tym dędę pracowal, bo daje mi to mnostwo frajdy. A wpływ Gry jest oczywisty. Zafascynowała mnie ta książka, zamierzam ją przeczytać raz jeszcze, znając już niekture opisane tam chwyty dokładniej z innych ksiażek.

Portret użytkownika manta__1

no człwoieku jak dla mnie to

no człwoieku jak dla mnie to bardzo pozytywnie...
Oby więcej takiego Ciebie, baw się podrywem i zyciem
Pozdro


PS. Czekam na kolejne akcje 

Dycha leci.. Nie ma co.

Dycha leci.. Nie ma co.

Portret użytkownika Fan

Od wczoraj na stronie jesteś

Od wczoraj na stronie jesteś i już wszystko wiesz...


Dobra, fajnie. Mistrzu podrywu, popracuj jeszcze nad jasnością, bo mały 'paradoks' się wkradł.

Piszesz cały czas, że wróciłeś do tzw. chłopaków. W tekście tylko o jednym wspomniałeś...

Portret użytkownika zulus

Poszliśmy w pięciu, ale tylko

Poszliśmy w pięciu, ale tylko jeden chciał się przyłączyć do zabawy. Pozostali woleli piwko. Z resztą głupio do laski w takim stadzie podbijać. A wszystkiego na pewno nie wiem, co więcej mam świadomość, że wiem bardzo mało. A to, że stronę znalazłem wczoraj nie znaczy, że nic nie wiem o dziewczynach, mam swoje lata i nie wychowałem się na pustyni, a poza tym jest obecnie aż za dużo książek o podrywaniu. Dziwi mnie tylko Twój pesymizm wiara w to, że taki sposób obcowania z kobietą jest możliwy, moim zdaniem jest fundamentem sukcesu w czasie podrywu. Ale taki specjalista jak Ty na pewno już to wie.

Portret użytkownika glinx11

cisnie mi sie na usta tylko

cisnie mi sie na usta tylko jedno slowo: kur...wa!

najgorsze jest to, ze sam czesto sobie obiecuje, ze podbije do laski z tego typu tekstem, jakas psychozagadka czy dziwnym poleceniem... a jak przychodzi co do czego to pojawiaja sie jakies excusy, ze uzna mnie za idiote i w konsekwencji zasuwam z nieskutecznym (z reguly) directem albo tandetnym indirectem...

choc w sumie to dzieki, uswiadomiles mi, ze zle do tego podchodze. trzeba sie wyroznic, a nie wszystko na jedna modle robic i ubolewac nad porazkami. heh, zastanawiam sie jakie sam bym mial nastawienie po zaliczeniu takiego wieczoru jak Ty Tongue

pozdro! Wink

Portret użytkownika nickman

ile ja bym dał za jeden taki

ile ja bym dał za jeden taki wieczór, żeby laski się do mnie tak kleiły Laughing out loud

nie wiem gdzie ty mieszkasz

nie wiem gdzie ty mieszkasz ale tez bym tam chcial podchodzic do dziewczyn w towarzystwie kolesi i nie dostac po ryju.

Portret użytkownika zulus

Cały sęk w tym, żeby w równej

Cały sęk w tym, żeby w równej mierze oczarować kolesi co dziewczyny. W "Grze" było to nazwane splażowaniem grupy. Zresztą za co miałbyś dostać, przecież tylko pytasz o opinię. Faceci też się włączali do tej rozmowy, należy ich wtedy troszeczkę odseparować, ja na przykład mówię, że zależy mi na kobiecym punkcie widzenia, bo ten męski już znam. Choć nie pomyślałem, nawet, że mógłbym za coś takiego zarobić.
A wszystko działo się w Kielcach, bo tu studiuje.

Szacun... mam nadzieje, ze

Szacun... mam nadzieje, ze doje=de do takiego stylu i wprawy. Narazie pozostało mi gadac z panienkami na przystankach Tongue pozdro.

Portret użytkownika zulus

Widzisz a ja z kolei na

Widzisz a ja z kolei na przystankach mam problem. Smile

Portret użytkownika Marco

za piekna mi sie ta historia

za piekna mi sie ta historia wydaje... a czemu? dlatego:

"Podejście zakończyłem, gdy zaproponowała mi, żebyśmy poszli do niej. Grzecznie odmówiłem..."

kto normalny odmawia seksu?

Portret użytkownika zulus

Na pewno nie napalony koleś,

Na pewno nie napalony koleś, który rucha raz w miesiącu. Smile
A tak serio to nie mam frajdy z ruchania pierwszej lepszej panienki. Podrywu chce się nauczyć nie dla ruchania, ale dlatego, że to mnie bawi i mam wielka frajde z udanego podejścia. Jak miałbym do wyboru wyruchać mega seksowną laskę, albo porozmawiać z brzydką, ale inteligentną to wybrał bym tą drugą.