Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Pierwszy tydzień po rozstaniu: Upadłem.. podnoszę się.. stawiam pierwsze kroki..

Witam ponownie,

Ostatnio na moim blogu napisałem pierwszy wpis, który tak jak mówiłem był pisany pod wpływem ogromnych emocji, które po części nadal się we mnie kotłują, jednak cały czas walczę z nimi i robię wszystko żeby nie była to walka z wiatrakami... w końcu ja żadnym pieprzonym Don Kichotem nie jestem Laughing out loud

Dzisiaj napiszę jak spędziłem weekend, będzie to tekst o wszystkim i o niczym, po prostu moje weekendowe perypetie Smile


A więc jak spędziłem ten czas od pierwszego wpisu? bardzo imprezowo :) 

Czwartek: Wypad z kumplami na Kraków, najpierw zdobyłem numer do fajnej kelnerki w jednym z klubów, rok starsza ode mnie oczywiście studentka. Dodam że dzwoniłem do niej bodajże w sobotę i wstępnie nie miała oporów co do spotkania, aczkolwiek wróciła do swojej rodzinnej miejscowości i ma się odezwać pod koniec tygodnia jak znowu będzie na krk - zobaczymy jak to się dalej rozkręci:) Następnie w drugim klubie podszedłem do 3 dziewczyn i również było bardzo miło i sympatycznie, rozmawialiśmy dobre 2 godziny i z jedną z nich jestem też wstępnie umówiony na koniec tygodnia Smile


Piątek: Wypad na dyskotekę.. Już myślałem że będzie smętnie a tu niespodzianka.. Podbiłem do jednej laski, chwila tańczenia i już ostre lizanko, następnie macanko i jeszcze chwila i wylądowalibyśmy w toalecie:P Wiem.. niezbyt romantycznie to brzmi ale przynajmniej na chwilę zapomniałem o mojej byłej i nie miałem już tej blokady którą opisywałem w poprzednim wpisie a to już jakiś postęp Smile Dlaczego nie było wyjścia do toalety? wypadł jej telefon podczas naszych "czułości" i zajęliśmy się jego szukaniem (na szczęście się znalazł, ktoś go co prawdą zwinął ale oddał) a potem to już tak jakoś wyszło.. no nic trudno:P


Sobota: Kolejny wypad na dyskotekę i znowu ciekawie.. Tu chciałbym powiedzieć nieco więcej bo sam nie wiem co o tym myśleć:) Poznałem tam bardzo atrakcyjną i sympatyczną dziewczynę, rok starsza ode mnie, studentka. Naprawdę świetnie mi się z nią rozmawiało i przetańczyliśmy połowę imprezy razem. jednak nie pozwoliła mi się nawet bliżej przysunąć do niej w tańcu na dłuższą metę mimo iż widziałem że miała na to ochotę.. Tłumaczyła się tym że wszyscy faceci są tacy sami, niedawno rozstała się po rocznym związku itd.. to ja jej że ma rację i żeby nie wierzyła w żadne słowo które do niej powiem (oczywiście wszystko z uśmiechem na twarzy:)) To jej się spodobało, powiedziałem jej także że ja tak samo myślę o kobietach bo ja zerwałem niedawno po 2-letnim związku i potem już gadka poszła dalej sama o niej i o mnie (gadka luźna, nie zagłębiałem się w jej problemy ani ona w moje żebym nie przybrał ramy przyjaciela). Pod koniec poprosiłem o numer, z uśmiechem powiedziała że się zastanowi a ja na to że jak już będzie wiedzieć to żeby dała znać bo ja drugi raz już nie zapytam. Poszła usiąść do znajomych a ja do swoich, po jakimś pół godziny idąc na parkiet wziąłem ją ze sobą potańczyć i sama zaczęła rozmowę że numeru tel. mi dać narazie nie chce, ale może mi podać numer gg.. Myślę lepszy rydz jak nic i dałem jej mój tel. żeby sama wpisała. Dodam że ta dziewczyna naprawdę zrobiła na mnie wrażenie, widać że ma dobrze poukładane w głowie i nie jest jakąś tapeciarą, której w głowie tylko faceci i imprezy, była po prostu naprawdę FAJNĄ dziewczyną. Myślę że też jej się spodobałem, inaczej nie spędziła by ze mną kilku godzin i to w bardzo miłej atmosferze...

Więc z czym problem? Wróciłem do domu i na drugi dzień dodałem jej nr do znajomych, w gg jak zapewne wiecie kiedy dodaję się numer to w wyszukiwarce są pewne dane co to za osoba. A tu pierwszy "zonk" Wyświetliło mi że nr należy do laski o innym imieniu i z miejscowości oddalonej jakieś 400km ode mnie - tylko wiek się zgadzał. Myślę sobie albo podała zły celowo, albo się pomyliła, ewentualnie specjalnie ma tak wpisane żeby nikt jej przypadkowo nie znalazł. Dzisiaj postanowiłem do niej napisać, jak narazie bez odzewu... zmartwiło mnie to bo to była naprawdę sympatyczna dziewczyna, ale zobaczymy jak to się zakończy Smile


Myślę że weekend pozwolił mi nieco zapomnieć o byłej:) jednak cały czas to jeszcze boli.. jak tylko przesiaduje sam, myślę o niej.. Dalej śni mi się po nocach. Stąd też staram się przebywać stale w jak największym gronie, w każdym razie przebudowa mojego ja i przypomnienie sobie siebie sprzed 2 lat nadal trwa Tongue

I tu kończę na dzisiaj to moje  "sprawozdanie" Laughing out loud i tak jak pisałem za pierwszym razem. Tworzę ten blog żeby za jakiś czas zobaczyć czy i jakie postępy poczyniłem i do czego mnie to zaprowadziło, a i być może moje ewentualne błędy pomogą komuś nie popełnić takich samych Smile

Odpowiedzi

Z tą laską od gg zjebałeś,

Z tą laską od gg zjebałeś, ona ustaliła zasady (pewnie tylko cię sprawdzała) a ty na nie przystałeś. Kiepsko bardzo kiepsko

Portret użytkownika Krecik

Dam se uciac reke, ze lasce

Dam se uciac reke, ze lasce od gg poprostu dales to na co liczyla - satysfakcje! Domyslam sie, ze slina az pod podeszwy ci sie ciagla i dales jej to do zrozumienia! Nawet jak pare razy wyparujesz ze stanowczym 'alfa-samcowym' haslem liczy sie ogol i moge sie domyslac jak to wygladalo! To juz nie moja brocha bo mnie tam nie bylo! ty sie sam zastanow, czy dales jej powod by ta znajomosc kontynuowac i gdzie zjebales! Badz samokrytyczny i napewno szybko do tego dojdziesz jak nastepnym razem taka panne owinac, zeby na nr. gg sie nie skonczylo:)

Ogolnie nie ma zle. Ale Ja to bym na tekst o GG parsknal smiechem i jej pojechal, ze nr. gg to w gimnazjum wymienialem i se poszedl w h** ! Nie boj sie ryzykowac i jechac po bandzie, a zdziwisz sie czasem pozytywnie:P tyle ode mnie ...

Portret użytkownika krzysiekW

tam gdzie powiedziała Ci ze

tam gdzie powiedziała Ci ze sie zastanowi to też mogłeś rzucic czymś w rodzaju że Twój czas jest zbyt cenny żebyś czekał az ona się łaskawie zastanowi Laughing out loud bo tak powiedzieć że jak ona sie namysli to żeby dała znać to mi tak pachnie lekko pieskim zachowaniem, ze się zawsze czeka. I powodzenia, dobzre robisz balując z innymi żeby o byłej zapomnieć. Tak najlepiej. Ja to jeszcze słucham piosenek typu Eminem "Puke" gdy mi się na myśl o niej zbiera Laughing out loud bo mam podobną sytuacje z tym ze po roku Laughing out loud i juz mi przeszło Laughing out loud

No macie rację, z tym gg to

No macie rację, z tym gg to doje**łem, ale nie przejmuje się tym.. tak jak w temacie - stawiam pierwsze kroki po 2 latach i jeszcze nieraz się przewrócę zanim zacznę biegać Smile na koniec tygodnia jestem umówiony na Krakowie a poza tym przyszły weekend znowu zamierzam uderzyć na kluby Tongue


P.S. tak nawiasem mówiąc wczoraj odezwała się do mnie była... z grubej rury poleciała że ma urodziny i żebym przyszedł do niej wieczorem napić się szampana z nią bo ma wolną chatę, zaczęła mnie prosić a nawet błagać a gdy odmówiłem to widać było że wpadła w złość, no ale to jej sprawa Smile