Witam.
Spotkalem sie ostatnio z pewna dziewczyna. Zabralem ja na kawe wieczorem, w ten ulewny deszcz w poniedzialek ostatni 
Wszystko bylo w sumie prawie idealnie, tak mi sie wydaje.
Przez przypadek zrobiłem dokladnie tak jak w Poradniku Hoona
( http://www.podrywaj.org/struktur... ).
Nie liczac wpadniecie w poslizg i obrot samochodem o 180 stopni ;p. Rozmawialo sie dobrze, nawet przez rozmowe zapomniala parasolki z lokalu
. Zreszta juz napisalem, ze wszystko bylo prawie jak w poradniku Hoona, tylko zakonczone zwyklym pocalunkiem na dowidzenia.
I teraz tak
Nie odezwala sie od ostatniego spotkania. Zreszta ja tez 
Wiem, ze jest przeziebiona, moze to tez ma wplyw, a moze nie 
I teraz nie wiem, ile mam czekac, napisac sam? Minely 3 dni. Odczekac jeszcze a potem ja zaprosic na spotkanie, a moze do kina? sam nie wiem.
Prosze o rade!
z gory dzieki 
Możesz do niej zadzwonić dzisiaj,pogadać chwilę i wyznaczyć datę kolejnego spotkania za 2 dni.Tylko wara pisać! bo wyjdziesz na kolejnego nudziarza...
po udanej randce,tak jak piszesz(wedlug Ciebie)powinna cos napisac,bylo milo,fajnie bylo,super,dzieki,czy cos tam,jesli nie napisala to moze w jej mniemaniu nie bylo tak fajnie,hmmm teraz tak jak koledzy wyzej,zadzwon i umow sie,bedzie marudzic,od razu wiesz co jest grane,skresla Ciebie,bedzie chciala,to teraz musisz poprawic cos w swoim randkowaniu,zeby byla zaintrygowana Twoja zniewalajaca postawa,podejsciem do zycia,badz mocno kreatywny
zadzwoń jak bedzies zmiał na to ochotęi się kurwa umów, nie ebdzie wiedziała to powiedz że ma pół godziny na odpowiedz czy pasuje jej Twój termin pierwszy lub drugi jak nie da odpowiedzi albo odpowie że nie to olej ją. Ale na pewno się z Tobą spotka. A może jest mocno chora to też kurwa ne możesz jej na siłę wyciągnąć , przeczekasz chorobę i się odezwiesz do niej, tylko nie mów jej zeby się odezwała jak wyzdrowieje. Musisz reagować odpowiednio do danej sytuacji.
Cenna rada : Nie naciskaj !
zapytam sie jak sie czuje, a jesli powie, ze lepiej/dobrze to wtedy zaproponuje spotkanie
zadzwonie za pare godzin, bo dopiero wstalem 
zadzwonilem, i zaproponowalem spotkanie na jutro (akurat fajny koncert sie szykuje to ja wezme ale nic jej nie mowie poki co
), mowi ze sie niby ustawila z jakas przyjaciolka, ale to nic pewnego i da mi znac dzisiaj. Wiec wyglada na to ze mnie nie zlewa jakos 
poślizg 180st, chciałeś jej zapewnić emocje
Heh dobrze, że na pierwszej randce się nie zabiłeś! Pamiętaj, w miedzy czasie ustawiaj się też z innymi, inaczej będziesz za dużo myślał jak tu się z tą ustawić tak jak się dzieje teraz!
no, poslizg dobry ;P ale przynajmniej troche emocji, zawsze cos nowego

Ja bym natomiast pociągnął temat o tej chorobie
czyli jak babcia uczyła, podczas choroby zrobił domowe ziółka oraz lekarstwa na dodatek herbatę z miodem i jazda do niej pokazać, że jest się opiekuńczym a na dodatek atrakcyjnym i wartościowym facetem. Ale na takie zagranie trzeba miec dobrze zbudowany raport by dziewczyna nie miala nic przeciwko wizyty u siebie
.
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
nie bierz do kina... powiedz,że idziecie do kina a weź ją na mini golfa ablo na bilard
mnóstwo okazji do dotykania
a w kinie jak się film spodoba to stary KAPA wpatrzona w ekran jak w obrazek i potem gadka o filmie... BLEEE!!
POZDRO!
piszesz,że było tak jak w poradniku. Hmm może to co robiłeś w oparciu o poradnik wyglądało sztucznie i ona to zauważyła i dlatego nie pisze albo po prostu z powodu choroby się nie odzywa, najlepiej jak zadzwonisz albo ją odwidzisz(według mnie odwiedziny będą lepszym rozwiązaniem)
Nie no gadalem z nia przez telefon, mowie ze bylo spoko. A raport nie byl sztuczny tylko tak z ciekawosci po spotkaniu przeczytalem poradnik dla jaj i sie okazalo, ze praktycznie kropka w kropke
.
Niestety, napisala mi 2h temu sms: " Nie dam rady. Sorry "
Napisalem ze gdyby zmienila zdanie to zapraszam na koncert napisalem, gdzie i o ktorej godzinie. Nie odpisala, ale nic dziwnego przeciez. Nic sie nie pytalem. Sam bym nie odpisal ;p.
I teraz czekac na jej ruch? Dobrze mysle?
Dodam, ze chyba nie wyglada to tak jakby mnie zmywala. Akurat do tej dziewczyny probuje zdrowo podejsc
"Napisalem ze gdyby zmienila zdanie to zapraszam na koncert napisalem, gdzie i o ktorej godzinie. Nie odpisala, ale nic dziwnego przeciez. Nic sie nie pytalem.
Sam bym nie odpisal ;p. "
"I teraz czekac na jej ruch? Dobrze mysle? "
a teraz ten cytat wyzej
" Sam bym nie odpisal ;p. " i jeszcze raz
"I teraz czekac na jej ruch? Dobrze mysle? "
i cytat
" Sam bym nie odpisal ;p. "
co tu sie dzieje,hehe mocny paradoks...
zdrowo to emocje napierdalaja
Ojoj chriss, nad interpretacja musisz popracowac
(Albo ja na precyzyjnym pisaniem;D)
Sam bym nie odpisal na takiego smsa w sensie od razu...
Raczej na 90% sie nie odezwie, wiec jutrzejsze spotkanie odpada prawda?
Mam czekac pozniej na jej ruch tak? W sensie od soboty ze tak ujme...
"Sam bym nie odpisal na takiego smsa w sensie od razu..."
no to kiedy?
"Raczej na 90% sie nie odezwie,wiec jutrzejsze spotkanie odpada prawda?"
jakbym wiedzial,ze na 90% sie zesram,to siedzialbym na kiblu
"Mam czekac pozniej na jej ruch tak?"
ehh,ja nie wiem czy ja o tej porze juz zle widze?
skoro wiesz,ze nie odpisze od razu,ze na 90% sie nie odezwie,to na jaki ruch czekasz?
w filmie "Glupi i glupszy" byl taki tekst jak sie laski pytal jakie ma szanse u niej,jeden na milion? ona kiwnela,a on jape cieszy no to mam szanse...
popraw mnie jesli,zle widze noca
myslalem ze ktos mi pomoze, a nie zacznie cwaniakowac...
ja nie cwaniakuje,jesli to do mnie sie odnosi,tylko sklaniam Ciebie do myslenia...zadajesz pytanie,na ktore serwujesz odpowiedz...chcesz pomoge Tobie z checia,podaj mi jej numer tel zadzwonie do niej i powiem,zeby do Ciebie napisala,bo czekasz,a ze jestem teraz na weekend w pl,to jak mieszka gdzies po drodze to nawet pojade do niej i powiem,co ona sobie wyobraza,ze Ty czekasz na odpowiedz...pomysl troche,nie czekaj nigdy,prowadz swoje zycie,zapraszaj inne,pozwol czekac na siebie,zaprosiles na koncert ok,czekasz,zapros inna moze bedzie bardziej zdecydowana,ta ktora odpisze szybciej,ta wezmiesz,drugiej powiesz,bardzo mi przykro,nie wiedzialem,czy odp,za dlugo sie zastanawialas,a zycie jest krotkie,ale kultralnie i grzecznie bez cwaniakowania...rzadzisz,panujesz,wybierasz,Twoj system,Ty wybierasz...one to "lubia",jasne,ze sie wkurwi,ale zyskujesz punkty,skloni ja do myslenia,dlaczego,co,jak,skad,ma inne,...nastepnym razem jak zaprosisz uwierz mi,nie zdarzysz nacisnac wyslij,a otrzymasz odpowiedz,wie,ze nie czekasz,spozni sie,omina ja przyjemnosci...
Nie do kina błagam bardziej dennego i ostukanego miejsca nie ma.
Wez ją choćby na gokarty wszystko co niestandardowe
Playboy
Zgadzam się kino to słabe i oklepane miejsce na randki. Gokarty fajne, kosztują trochę i nie ma ich wszędzie. Lecz jest tyle tańszych możliwości. Spacery w fajnych miejscach, bilard, rzutki, łaźnia parowa, zwiedzanie fabryki czekolady.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Odczekaj z tydzień nie odzywaj się i umów się na kolejne spotkanie...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"