Mimo, że na moim blogu nic się nie dzieje, bo nie mam czasu nawet tam napisać czegoś wartościowego nie znaczy to, że nie próbuje wsiąść się w garść. Jak w temacie. Zamierzam zaprosić koleżankę z którą na szczęście nie miałem od dawna kontaktu. Dla czego na szczęście. Bo dzięki temu nawet jeśli wpadłem w ramę przyjaciela łatwiej było by wyjść z niej. Nie oczekuje zbyt dużo po samym spotkaniu. Co do niej samej. Można powiedzieć HP 8/9. No dawno z nią nie rozmawiałem więc pewnie się zmieniła.Ale mam kilka pytań by nie spi******* tego na początku.
1. Rozumiem, żeby umówić się gdzieś na mieście a nie po nią przychodzić ? Czy jak ?
2. Miejsce. Chciałbym wybrać takie, gdzie będę mógł bez problemu stosować kino i nie zanudzimy się. Niestety moje miasto nie ma aż tylu ciekawych miejsc. Dlatego mam parę propozycji i chciał bym się dowiedzieć jakie macie w tej sprawie zdanie.
- Herbaciarnia, a potem spacer parkiem i odprowadzić ją ( mieszka blisko niego )
- Na bilard. Jeśli mam szczęście i nie umie grać, będę mógł łatwiej nawiązać dotyk. Potem też można jeszcze parkiem się przejść.
-Pijalnia czekolady, a potem też się gdzieś razem przejść.
- ... ( Tu czekam na jakieś wasze ciekawe pomysły jeśli macie. )
3. Płacić po połowie rozumiem ? Nie jest to zobowiązujące spotkanie więc tak mi się wydaje.
4. Jakieś dodatkowe rady ? xD
No niby takie lamerskie pytania, zdaj sobie sprawę. Jednak na prawdę nie jest łatwo znaleźć u mnie jakieś super ciekawe miejsce, w których ona jeszcze mogła nie być. Bo pewnie jako ładna kobieta była już zapraszana do większości z nich. A pytania wynikają z mojego braku doświadczenia.

1. umów sie w okreslonym miejscu, bądź troche tajemniczy i nie zdradzaj jej gdzie pojdziecie
), a pozniej na bilarda ( ze względu ze uwielbiam w to grac )
2. z tych propozycji ja osobiscie wybral bym sie pierwsze na gorącą czekolade (w końcu zimno i trzeba sie rozgrzać
3. kazdy za siebie najlepiej
4. odbijaj ewentualne shittesty, pewność siebie (ale nie cwaniactwo), uśmiech, dobry humor
Tylko co do 3 to możesz jej pozwolić zapłacić za wszystko:P
Ty zapłacisz następnym razem albo na odwrót. To zachęca do kolejnego spotkania w celach rewanżu.
hm ja mam podobną sytuację co Ty Marciano, tylko u mnei sytuacja wygląda tak, że panna jest z innego 12 tys miasteczka, ja mieszkam w miescie 250 000 , dzielli nas 40 km odleglosci, ... i teraz pytanie chce zadzwonic i sie umowic na spotkanie, tylko nie wiem :
1. czy jechac do tej jej dziury, i tam sie zobaczyc, ale tam zapewne nie ma gdzie isc, wiec mysle ze ta opcja odpada.
2.zapytac sie kiedy bedzie u mnie w miescie ( bo tutaj studiuje) i orzec ze chce sie z nia widzec jak bedzie na uczelni i zabrac ja wtedy do kawiarni, na goraco czekolade cokolwiek.
3. zaprosic ja domnie do miasta do kawiarni, powiedziec ze chce się z nią widzieć w jakiś weekend u mnie w miescie ( pociąg dojezdza od niej do mnie jedzie jakies 40 minut )
jak wy pomozecie ?