Wiec tak. Umówiłem się z dziewczyną jutro na spotkanie do jakiegoś tam lokalu (żadna wielka restauracja, zwykła pizzeria).
Oboje mamy po 16 lat, ona wie dobrze o moich zamiarach (wyznałem jej już to wcześniej), ale ja do końca nie wiem jak ona do tego podchodzi. Spotkanie takie na luzie, ale planuję coś wyskrobać więcej 
I teraz pytanie. Czy mam kupić jej jakiegoś kwiatka? Czy może jednak wstrzymać się do następnych spotkań (opcjonalnie), ponieważ te nie jest jeszcze wyrazem czegoś większego.
Czekam na odp i dzięki 
Ok dzięki. Jeszcze jedno pytanko. Czy wypada ją pocałować w usta?
Dodam, że chodzimy razem do tej samej szkoły i klasy, więc się znamy już tak mniej więcej (znamy się od 4 miesięcy)
Amator
Nie zachowuj się jak ksiądz albo jakiś katecheta tylko atakuj ją
. Jak się uda to dobrze,a jak nie to mówisz trudno. Nie martw się na zapas bo nic z tego nie wyjdzie.
Laska wyczuje,że jesteś spięty jak baranie jaja.
Kwiatka? Czy wypada całować? Jaja sobie robisz?
Heheee na dzień dobry buziaka w policzek. Żadnych prezentów (ojj chyba, że sobie zasłuży w co wątpie) nie mów za dużo komplemento i jak to mówi VIAGRIN umyj włosy:)
Na dowidzenia przynajmniej ja zawsze całuję w usta...
Najgorsze dla człowieka to obejrzeć się wstecz, gdy jest już za późno
Czytaj i wnioskuj bo jutro będzie Twoj nowy temat: "jak wyjść z ramy przyjaciela?":) Powodzenia!
Najgorsze dla człowieka to obejrzeć się wstecz, gdy jest już za późno
Żadnego kwiatka, żadnego w usta na dzień dobry, a poza tym nie bierz się za laskę z klasy. Przejebane, wiem po sobie