Siemka wszytskim,
na foum wpadłem na początku sierpnia. jestem spokojny i raczej takiej dziewczyny szukam.
Ale do rzeczy. Wczoraj niedoaleko mnie odbyły sie giminne dozynki, znajomi mnie zaprosili więc poszedlem (ja i dwie pary :/). Pierwszy raz po przeczytaniu lekcji i porad mialem zamiar wziąć sie za podryw. Niestety szybko zauwazyłem że prawie 100% dziewczyn tam będących to jednak wymagające dziąchy. Ale pomysłalem sobie czemu nie miałbym spróbować. Godzina ok 21. moi znajomi sie bawią i tańcza a ja stoje jak te idiota obok parkietu. Obok stoi zaje***8 laska, ale widac po niej że nie jest "laleczką" tylko inteligentną dziewczyna.
balem sie jak cholera że mnie wysmieje itp. ale wzialem się w garść jako że kumple na mnie patrzeli. A no i teraz ciekawostka dla poczatkujacych takich jak ja, cholera panowie, ten stres mija w momencie gdy juz prawie kolo dziewczyny stoisz, nosz kurcze bylem na totalnym luzie, az sam sie dziwilem. podchoże spokojnie ale lekko tanecznym krokiem jako że grała muzyka i zagaduje zwykłym "hej, co slychac" Oczywisie mowie wyraznie i spokojnie no i z usmiechem na twarzy, ona tez sie milo usmiechnęła i jakos zaczeliśmy gadac (na marginesie sam nie wierzylem!!! 0_0) nie umiem tańczyc ale zaproponowalem jej, lecz ona odparla że raczej nie (powiedziala to z usmiechem i lekko sie śmiejąc ale pozytywnie), zaproponowałem cos do picia i chwile rozmowy ale ona znow nie, widze że zaczyna cos klepac na fonie więc pdodziekowalem i odszedlem. Myśle sobie: NIE WYSMIAŁA MNIE???!!! no to lecim dalej. W ciągu dwóch godzin zagadałem do chyba z 10 dziewczyn ale skutek zawsze ten sam, nie, raczej nie, nie dzięki, ale wszystko z usmiechem na twarzy.
I tu moja porada dla takich jak ja! PODRYWAJCIE!!! PODRYWAJCIE!!!
Choc przyznam że po tych 2 godzinach dalem sobie spokoj bo mialem lekkiego dola że z żadna mi sie nie udalo pogadac nawet 5 min.
czy cos robię nie tak? czy może na zbyt wysoka wode wskoczyłem?
Podrywam jak narazie sam.
Pozdrawiam
Widzisz, przełamałeś ten stres. Dla innych to ciężka sprawa podejść i zagadać.Też czytałem te lekcje i robiłem te prace, nawet jak byłem w pracy to jak trzeba było się o coś zapytać to tylko jakiejś dziewczyny i pomogła lepsza samoocena, pewność siebie i odwaga.
Tak jak i w Twoim przypadku próbowałem też coś wyrwać i spławiały mnie ale ... człowiek się uczy na własnych błędach, a praktyka czyni mistrza
Kobiety przychodzą, kobiety odchodzą. Ja na mojej drodze, one inną drogą chodzą.
Teraz już wiem, nie mal na mur beton, wspólne 3 lata zakończyła przez telefon.
Ale co tam, życie do przodu gna, żeby wyjść na szczyt, trzeba odbić się od dna.
Ale co tam,
Dzięki, będziemy podchodzić.
Super, że podchodzisz, na luzie bez stresu. Ale powinieneś podchodzić z JAJEM/JAJAMI, czyli nie taka gadka szmatka, tylko ostro i konkretnie- to impreza masowa była! Ani razu nie wspomniałeś o kinestetyce, a to ważne, czyli masz ją dotykać i przełamywać tą barierę między wami. A śmiech jest doskonałym narzędziem, żeby ona szybciej zaczęła ci ufać!
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Nie pytasz się czy zatańczy, łap za łapę, powiedz idziemy tańczyć i na parkiet.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
no popracuję nad tym. było by lepiej gdybym umial tanczyć.
"My faceci robimy wszystko dla kobiet, a kobiety robią wszystko dla samych siebie" - Cezary Pazura
ale to nie tyczy się tylko tańca.
Chodź, przejdziemy się i od razu bierzesz za rękę i z nią idziesz a nie przejdziesz się zemną, czy chciała byś itd.
Oczywiście to nie ma być rozkaz ale też nie prośba.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
To, że odmówiła(-ły), mogło być spowodowane tym, że jak to zwykle bywa na dożynkach gminnych, wszyscy się znają. Może bała się tego, że później będzie wytykana palcem na ulicy gdzieś na wsi? Ale najważniejsze jest to, że się przełamałeś

Teraz spróbuj swoich sił na ulicy lub w parku, tą są miejsca bardziej spokojne niż imprezy typu dożynki
Powodzenia!
Pracuje juz nad tym. Te kilka porażek zmotywawalo mnie jesczez bardziej. Dzisiaj wyciagnąłem od jednej numer telefonu jak wracalem autobusem xD
Powiem wam że jesczez miesiąc temu nie wyobrazalem sobie że będe do tego zdolny.
jesczez nie mam JAJ (głupio zabrzmialo) do łapania za reke dziewczyn i ciagnięcia ich ,ale wkoncu sie uda. (mam nadzieje)
mam jedno pytanie odnoscie wyciągania laski z grupy.
dajmy że niewiem, poprosze ja na bok, to jest lajcik, boje sie że np ja sie zapytam czy ma chwile czasu albo czy pogadamy a ona i odpiwie "o czym?". I teraz co by jej odpowiedziec? Wystarczy zwykle: nic konkretnego, może bysmy sie poznali?" jak sądzicie?
PS: tak wgl dziękuje wszystkim urzytkownikom forum oraz samemu Gracjanowi bo bardzo mi pomogliscie xD
"My faceci robimy wszystko dla kobiet, a kobiety robią wszystko dla samych siebie" - Cezary Pazura
I zapamiętaj jedną radę: Jeśli ktoś Cie bezczelnie wyśmieje, to nie był ani inteligentny, ani kulutralny, ani nawet wart tego, byś chciał go znać. To bardzo ważna kwestia. Nie bój się, nikt kto ma klasę Cię nie wyśmieje, a jeśli ktoś nie ma klasy - chcesz go znać? Ja nie:)