Dobra, z ostatnia laska mi nie wyszło. jeszcze tego samego wieczora kumpel poznał mnie z pewną Sylwią. Mieszka 10 km ode mnie. Brunetka, 176 cm wzrostu, szczupła i do tego śliczna twarz. Nie jest łatwa, a nawet powiedziałbym że bardzo uparta i trudna do rozgryzienia. Bardzo długo dopisuje na GG, co chwile wali ST. Wyciągniecie telefonu zajęło mi dobre 30 min (oczywiście strategicznej gry). Laska czasami się rozkręca w gadce, aby zaraz potem odpowiadać pól słowem. Oczywiście sam zastosowałem odejście pod pretekstem że razem z kolega idziemy obrabować pewną śliczną laskę i musimy się przygotować. (dodam iż na pytanie po co mi jej nr. fona odpowiedziałem właśnie że to pierwszy krok do zdobycia jej adresu, aby potem łatwiej mi było ja okraść z jej złotek (ma kilka medali karate w domu)). To pomysł Seriuosa.
Teraz mam zamiar cały dzień się nie odzywać, a w sobotę zadzwonię do niej aby się jakoś spotkać. I tu się rodzi problem. Najlepiej dla mnie pasowałby spokojny spacer wieczorem, ale kurcze troszkę chłodno jest. I nie wiem czy to przejdzie. Bo zapewne przy takiej propozycji może odmówić ze względu na zimno. Nie chciałbym aby to wyglądało jak jakaś randka. Do tego trochę krucho mnie z kasą,a no i nie ma też w tym mieście takich spokojnych knajpek, zęby na jakąś kawę wyskoczyć. Do siebie na 100% mnie nie zaprosi, zresztą nawet się nie dziwię.
Czekam na burze mózgów 
PS: ważną informacja może być to że ciężko u niej wzbudzić emocje, myśli bardzo logicznie. Na moje nieszczęście, ale to mnie w niej pociąga.
1. Bardzo długo dopisuje na GG, co chwile wali ST - nie pisz na gg do niej ok? dobra? nie będziesz już?
2.Kasa hmm po co Ci kasa? chcesz od razu coś stawiać? to mogę Cię zapewnić że możesz dasz sobie dać spokój.
3. Spacer? czemu nie, jak ona będzie chciała się spotkać to nie będzie widziała większego problemu że zimno jest.
4. "Do siebie na 100% mnie nie zaprosi, zresztą nawet się nie dziwię." - czemu?
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.
1. Taaa... a co proponujesz w zamian z brak GG? mam SMS-y pisać?
2. Stawiać?! Na pewno nie. raczej myślałem o np. Pizzy 50/50
3. Dla mnie to oczywiste, ale nie wiem czy dla niej. A co gdy np. dostane ST: wiesz ja zimno jest? .. dobra wiem. odp: "Zawsze możesz mnie zaprosić na kawę do Siebie"
4. Jak już mówiłem kieruje się na razie logiką, więc wątpię by zaprosiła obcego faceta do siebie.
"My faceci robimy wszystko dla kobiet, a kobiety robią wszystko dla samych siebie" - Cezary Pazura
3. Będzie miał wymówkę żeby ją przytulic
Andrix po chuj pisać na gg czy też sms? Nie wiem jak wy ale ja trzymam się zasady "starych wyjadaczy": zero sms, gg, facebooka czy innych w dupe jebanych kominukatorów...
Pamiętaj, mówią A robią B. Pozdrawiam
Jeżeli masz już napisać sms to np.
Wróciłaś bezpiecznie do domu? (gdy ją nie odprowadziłeś pod drzwi) Czy nawet kiedy informujesz że się spóźnisz 10-15 minut na spotkanie. Ale nie jeżeli chcesz przełożyć. Rozumiesz?
Jeszcze jedna zasada "starych wyjadaczy". Nie stawiam niczego póki nie prześpię się z targetem. Niektórym wystarczy KC...
Gdy dostaniesz ST(choć nie odbieram tego jak ST) "wiesz jak zimno jest" Odpowiedz (nie sms... tylko telefonicznie rozmową) Przy mnie będzie ci ciepło/ gorący chłopak jestem, jeszcze sie przy mnie będziesz rozbierac
Co do ad. 4 to chyba jeszcze kobiet dostatecznie nie znasz
Kredyt umarł , kryzys żyje, kto nie płaci ten nie pije !
Wieeesz... Trochę kreatywności i pomysłowości... Widzę, że jesteś z Nowej Soli (totalnie nie mam pojęcia gdzie to jest), ja jestem z Łodzi. Mimo, że nie wiem gdzie jest Nowa Sól to dam Ci kila adresów wręcz gdzie możesz ją zabrać... A skąd je mam? Google nie gryzą:
- Azzurrocafe, Szeroka 15P, Nowa Sól
- Pierino s.c. Restauracja włoska, pizzeria, catering. Muzealna 12, Nowa Sól
- Oaza. Restauracja, pizzeria. Kościuszki 33, Nowa Sól
- Hong-Ha. Bar azjatycki, 1 Maja 7, Nowa Sól
i dużo, dużo więcej lokali (restauracja, kawiarnia, bar do wyboru do koloru) o których Ty się wypowiesz lepiej bo to Ty jesteś z Nowej Soli, nie ja.
Google nie gryzą, trochę poszukasz to na pewno coś fajnego znajdziesz. A co do tego, że krucho z kasą to chyba jednak te 30 zł max na taką pizze czy jakieś napoje to masz, bez przesady.
co do tego gg. Chodzi o to że ja z Nią raczej będę się widywał (jeżeli oczywiście wypali) w weekendy, czasami w tygodniu po szkole itp. Czyli wychodzi na to że 50% tygodnia nie będę jej widział, mam się wtedy w ogóle do niej nie odzywać? Z jednej strony dobre, bo będę miał o czym z Nią gadać, ale kurcze.. no nie wiem, inni faceci nie śpią.
"My faceci robimy wszystko dla kobiet, a kobiety robią wszystko dla samych siebie" - Cezary Pazura
dzwon do niej co drugi dzien. jak bedzie potrzebowala czestszego kontaktu to sama bedzie dzwonic w pozostale 2 czy 3 dni tygodnia. a jak nie to przynajmniej wiesz ze sie nie narzucasz. jesli masz nr w tej samej sieci to za piataka kupisz sobie odpowiedni pakiet. a jesli juz naprawde nie masz kasy to moze skype? prawie jak telefon, a wymagania te same co gg. chociaz i tak wole telefon.
czym mniej gadacie, tym mniej nudne beda spotkania w weekendy. i tym wiecej bedzie o Tobie myslala. co robisz, z kim, dlaczego, czy myslisz o niej, czy spotykasz sie s kims jeszcze, jak dzien mija itd. a czym wiecej mysli, tym bardziej jej sie podobasz, bo zaczyna Cie idealizowac.
------------------------------------------------
/jesli pisze bez polskich liter,
/to zapewne pisze z telefonu.
------------------------------------------------
no dobra, czaje... jakaś logika w tym jest.
A teraz załóżmy że tzn. randka się udała, oczywiście odprowadzam ją do domu, pod pretekstem że jest już późno i samej jej nie puszcze. Sądzicie że powinienem próbować się umawiać na następny dzień (coś w stylu "to co, może dokończymy rozmowę jutro u Ciebie przy kawie?"), czy czekać na jej ruch?
"My faceci robimy wszystko dla kobiet, a kobiety robią wszystko dla samych siebie" - Cezary Pazura
ja bym czekal. przynajmniej na razie. jak juz bedziecie po kilku spotkaniach to mozesz proponowac dwa pod rzad, ale to juz tak na wyczucie, zeby sie nie narzucic. mozesz tez po dwoch czy trzech tygodniach nie dzwonic z propozycja spotkania, wtedy bedziesz pewny czy oczekiwala czy nie. jesli nie zadzwoni to jej slabo zalezy, a jesli zadzwoni to masz pewnosc ze sama chce sie spotkac.
------------------------------------------------
/jesli pisze bez polskich liter,
/to zapewne pisze z telefonu.
------------------------------------------------
Umów się z nią na lodowisko ;P
Weź umów się na ten wieczorny spacer i weź ze sobą koc,usiądź na ławce i przykryj się nim,jej będzie na pewno trochę zimno i też z tego skorzysta,a wtedy już przełamiesz jej strefę intymną:)
xx3 pomysł ciekawy. Nie znam się zbytnio na psychice kobiet. Sądzisz że taka uparta laska na to pójdzie? Zresztą nawet nie wiem czy się umówi. Jutro koło 11-12 do Niej zadzwonię to się przekonamy. I jakby mi było mało problemów to coś mi skrzynia w aucie nawala. Jak mi się auto posypie to się zajebie.
"My faceci robimy wszystko dla kobiet, a kobiety robią wszystko dla samych siebie" - Cezary Pazura
1. Logiczna laska hmm.. wydaje mi się że pod warstwą logiki kryją się emocje bądź tym który je wzbudzi
2. Co do tego że raz gada normalnie drugi półsówkami - zwyczajny P&P
3. Jeśli chodzi o kweste gg/sms/facebuczków itp to chyba zrobie sobie jakiś skrót klawiszowy... Po co masz się pakować w jej ciągła gierkę jak już pisałem gdzieś na innym blogu - one są w tym niesamowicie dobre. W sumie wcale się nie dziwię jakbyś napierdzielał miliony sms z kolezankami, "kumplami" i róznej maści przydupasami tez byłbyś w tym dobry... Zadzwoń i zobacz jak spadnie jej ilość ST w stosunku do wypowiadanych słów
4. "jesli masz nr w tej samej sieci to za piataka kupisz sobie odpowiedni pakiet. a jesli juz naprawde nie masz kasy to moze skype?" - tak najlepiej jakąś krótkofalowkę, albo cb-radio będzie możliwość kontaktu 24 na dobę.
Jeśli on będzie z nią gadał cały czas to moim skromnym zdaniem nic z tego nie będzie. Spróbuj ją zaintrygować, nie da się zakwalifikować (bądź dobry i zły, silny i delikatny itp) i może trochę niedostępny.
5. Co do randki to wybierz sobie takie miejsce w którym ty bedziesz się czuł swobodnie, aby ona także mogła się tak poczuć LUZ LUZ i jeszcze raz LUZ.
HAVE FUN!
_Alvaro_
Prowadzę stronę z historiami nieudanych randek. Ciekawy opowieści? A może sam chciałbyś się czymś podzielić? Zapraszam - http://NieudanaRandka.pl/
narazie "ujnia... laska nie odbiera telefonów (trzy próby i nic z tego). Może jutro wlane jej jakiegoś SMS-a, ale raczej zaczepnego jakiegoś bo może nie wie że to ja dzwoniłem (bo nie ma mojego numeru).
"My faceci robimy wszystko dla kobiet, a kobiety robią wszystko dla samych siebie" - Cezary Pazura
A jak z możliwością kontaktu w tzw realu ? Chodzicie do tej samej szkoły, bawicie się na wspólnych imprezach, macie wspólnych znajomych. Fajna akcja mi przyszła do głowy, aby odwrócić trochę sytuacje... Zamienić rolami kotka i myszkę
Fajnie by było jakbyś spotkał ją z koleżanką i zaczął z nią (jej koleżanką) flirtować i gdy ona będzie się wtrącać delikatnie ją negować.
(+)1.Odwracasz relacje ukazując że nie jesteś pierwszym lepszym kundelkiem latającym za nią.
2.Masz dobry kontakt z innym dziewczynami
3. Jestes pewny siebie i znasz swoją wartość.
(-)1. Jak cię jej koleżanka zjedzie to góra się strasznie stroma zrobi wręcz nie do zdobycia
2.Ukażesz swoje słabości
Prowadzę stronę z historiami nieudanych randek. Ciekawy opowieści? A może sam chciałbyś się czymś podzielić? Zapraszam - http://NieudanaRandka.pl/
Ja myślę ze np.mógłbyś ja zaprosić do siebie,po prostu na spacer(powiedz żeby ubrała się ciepło)albo do parku i tam obejrzyjcie film na laptopie z paczka chipsów i czegoś do picia(mój pomysł)...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
kompletnie nie rozumiem tej kobiety. Wczoraj dowiedziałem się od kumpla że ona pytała się go dlaczego ja się do niej nie odzywam. Czyli oznacza to że myśli o mnie. Napisałem jej dzisiaj SMS-a ale jak na razie brak jakiegokolwiek odzewu.
Co do pytania _Alvaro_ to raczej słabo. Ona chodzi do innej szkoły, dwie jej koleżanki znam ale tak tylko z widzenia. Mieszkamy 15 km od siebie, więc raczej mało prawdopodobne że się gdzieś przypadkowo spotkamy.
Poczekam na jej odzew teraz, jak się nie odezwie to oleje ją.
"My faceci robimy wszystko dla kobiet, a kobiety robią wszystko dla samych siebie" - Cezary Pazura
Widzisz to jest kobieta.. Bardzo się spinasz myślisz i starasz. Niestety ale nic z tego pewnie nie będzie stary.
Za dużo telefonów gg itd a za mało Ciebie mogleś sobie poczekać az znowu sie spotkacie i wtedy coś ugrać przeceiżto kolezanka kumpla także nie problem się ustawic.
Cenna rada : Nie naciskaj !