
Dziwne łaskotanie w brzuchu, błogi stan który jest znany nam wszystkim, nie zależnie od naszego pochodzenia, wiary czy uznawanej polityki. To jest i tyle. Tak samo jakbyś chciał zrobić chleb bez mąki, choćbyś się zesrał to nie da rady. Życie bez owego łaskotania, motylków, czy innej nazwy tego zjawiska byłoby, no właśnie jakie? Czy ktoś z was wyobrażał sobie świat bez uczucia zakochania? Jeżeli tak, to niech kliknie przycisk "wstecz" lewym górnym rogu swojej przeglądarki, gdyż go to nie zainteresuje.
Jest to kolejny wpis dla młodocianych, gdyż tylko do takich jestem w satnie dotrzeć. Do napisania tego przymierzałem się trochę czasu, kosztowało mnie to sporo przemyśleń i rozmów z przedstawicielkami przeciwnej płci. Teraz do rzeczy.
W momencie, kiedy zaczynami dojrzewać fizycznie pojawia się chęć do kopulacji, jest to nasze zasrane naturalne prawo, którego zwyczajnie NIE obejdziemy. Co za tym idzie, pojawiają się wszelakie imaginacje w naszych głowach z tym związane. Kiedy nasz ptaszek potrafi wypluć trochę białej cieczy (ok 13 roku życia) nasz organizm zaczyna chcieć kontaktu z inną osobą. W tym wieku też często chłopcy dowiadują się o tym, że nie kręcą ich piersi i cipki a zarośnięte fujary facetów z kolorowych pisemek tatusia czy stron internetowych, które to wertowane są przez nieobecność rodziców. Nas jednak interesują ci chłopcy, którzy ślinią się na myśl o cipce. Mijają sobie lata, w pewnej chwili pojawia się odczucie, że potrzeba nam kogoś bliskiego, kogoś z kim będizemy mogli zrealizować sceny z filmów tatusia. Kobiety chcą realizować sceny z bajek disneya, więc prowadzi to do jednego - kontakt na tle erotycznym. Przeciętny nastolatek nie jest na tyle rozwinięty i stabilny emocjonalnie, aby mówić o dosłownej miłości. Może jednak mówić o zakochaniu.
Czym jest zakochanie dla młodego? Jest to coś w rodzaju głodu, spotykamy dziewczynę, która pewnymi cechami nam odpowiada, podoba nam się z wyglądu itd. Automatycznie włącza się światełko z podpisem "to jest to!". Wiecie czym są cechy, które nam się podobają? Są to cechy Waszych mam, babci czy też ciotek które opiekowały się Wami zanim skończyliście 6 lat (do tego czasu najintensywniej się rozwijamy i przyswajamy wszelkie dane), to co zapamiętaliście z dzieciństwa z czasem zostaje wam odebrane w miare dorastania. Jaka mama będzie cmokać w dupkę swojego 16 letniego syna... Jeżeli pamiętasz, że Twoja mama miała długie czarne włosy którymi się bawiłeś jako mała srajda, kiedy to słuchałeś bajeczki to też będą Ciebie wyjątkowo pociągały kobiety z takimi włosami. Twoja podświadomość będzie chciała sobie przypomnieć jak to jest się bawić długimi czarnymi włosami. Rozumiecie co mam na myśli chyba.
Facet dopasowuje swoje upodobania względem kobiet wobec tego, co pamięta z młodości. Nikt przecież nie mówił mu, że kobiety są takie i takie, nasi ojcowie zwykle nie poruszają tematu wartości kobiet, bo go zwyczajnie nie zrozumiemy. Więc nasze upodobania zmieniają się wraz z biegiem lat, w miarę zdobycia doświadczenia. Zupełnie inaczej niż kobiety. Rozmawiając z dobrą kumpelą dowiedziałem się mniej więcej jak to działa. Otóż, one od małej są faszeorwane tym, jakie wartości ma mieć facet. Dżentelmen, kultularny, bogaty, silny i inne gówna. Matka przekazuje wiedze na córkę. Kolejną sprawą są właśnie te disneyowskie durnoty, gdzie książe na koniu wybawia księżniczkę z wieży upierdalając łeb smokowi przy samej dupie, czy też magiczne miłości między piękną panną a zmutowanym i owłosionym gościem zamieszkującym starą dzwonnicę. Takie i inne historie powodują, że kobieta od najmłodszej będzie wymagała od faceta stawania na uszach, by ten jej dogodził. Co ciekawe, im kobieta starsza tym bardziej rosną jej wymagania! Gościowi mającemu 17 lat wystarczy dziewczyna która jest ładna i inteligentna. Dziewczynie mającej lat 17 nie wystarczy inteligentny i przystojny facet. Musi on być kurwa uosobieniem jej pieprzonych wymysłów i innych gówien, musi być twardy i miękki, ciepły i zimny, ni taki ni owaki. Najlepiej więc być trupem.
Okej, łyknęliście to? Jeżeli tak, to czytaj dalej. Jeżeli nie, to możesz śmiało wyłączyć ten blog. Dziewczyny tylko do pewnego momentu chcą księcia z bajki. Do momentu, kiedy nie zderzą się z twardym murem rzeczywistości. Wcale nie rosną ich wymagania z biegiem lat, jedynie trochu ewoluują ot co. My jakie mieliśmy takie mamy, i nie okłamujmy się. Każdy facet będzie zadowolony z dziewczyny która jest ładna i można z nią pogadać jak z człowiekiem:)
Proces zakochania dla chłopaka to zwykły bieg za instynktem, sami widzieliście. Książe całował królewnę, wiadomo jak to się skończyło. Dla nas to ma klarowne podłoże, ale dla nich? One to wszystko widzą w kwiatki usłane. Pierdolone romantyzmy, ptaszki, traszki, krówki, koniki, chuje, muje, dzikie węże. To jest ta różnica, My jesteśmy wzrokowcami, One przeżywają każdą relację bardzo emocjonalnie.
Dam wam przykład, zostawia was dziewczyna, jesteście tym przejęci przez stosunkowo krótki okres czasu. Dziewczyne zostawia facet, żałoba! Owa dziewczyna przewraca świat do góry nogami, tworzy sektę swoich koleżanek i buntuje je przeciw swojemu byłemu, najchętniej by go zajebała. Dla czego? Bo nie ma z kim dzielić emocji. Uff, chyba jesteśmy na półmetku.
Panowie, zauważcie, że nie szukacie partnerek w obcych środowiskach, np. metal nie szuka dresiary, a przeciętniak nie szuka przedstawicieli kultury goth'ów. Szukacie tego, co jest wam znane, ograniczacie się tym do czego jesteście przyzwyczajeni. Powiedzenie, że przeciwieństwa się przyciągają to gówno na patyku przypalane żelazkiem. Niby szaszłyk, ale co ma z nim wspólnego?
No, ale zaraz. My i tak mamy lepiej! Nasza genialna kultura pozwoliła wybrać sobie kobietę, gdyż to naszym zadaniem jest je zdobywać. One korzystają z tego co im się pod nos podstawi, fajne prawda? Zajebiście jest mieć jaja!
"ALE JA JĄ KOCHAM!" Stara i dobrze znana śpiewka wśród młodzieży. Zdefiniuj mi słowo "kocham". Zrób to kurwa w komentarzu. Nie potrafisz, prawda? Jednak dziadek będący ze swoją kobietą przez 50 lat od ręki zda mi referat w tym temacie. Ba, nawet napisze całą książkę. Mój dziadek powiedział, że kochanie to przywiązanie do osoby tak mocne, że nie jesteś w stanie wyobrazić sobie jego rozerwania. Jak to nazwał "Widziałem w babce wszystko co mogła miec kobieta, co miała moja matka i babka, co poznałem w książkach. Wszystko". No cóż, babci nie ma, ale z dziadkiem mogę rozmawiać na ten temat śmiało. I dowiedziałem się od niego DUŻO, BARDZO DUŻO o tym, jak śmieszne jest mówienie kocham będąc z dziewczyną pare miesięcy. Więć w skrócie, nie mówcie tego słowa głośno.
Ostatni akapit będzie o tytułowej "pierwszej miłości", tej niezapomnianej, szczeniackiej próbie pogoni za instynktem. Nikt z was tego nie zapomni, dla czego? Bo jest to rozdziewiczenie emocjonalne, pierwsze przywiązanie do obcej dziewczyny, a nie zaraz, to tylko próba odzyskania tego co nam niegdyś odebrano/ukrócono. Dla kobiet to nic innego jak realizacja tego, czego się nasłuchały i naoglądały. Każdy pierwszy raz jest wielki. Nie zależnie od tego jak wyglądał. Był to pierwszy raz, pierwsza próba, przełamanie lodów. Nie należy więc się tym przejmować, rozpaczać i ciąć sobie żył po stracie "pierwszej miłości". Ona jest tylko początkiem, iskrą płomienia, który zapłonie z biegiem lat i doświadczenia.
Po pierwszej porażce dostajemy kopa w dupe, i ten kop w dupę jest punktem zwrotnym. Nasz pogląd na świat zmienia się o 180 stopni, stajemy się mądrzejsi o pierwszy raz. Każdy kolejny nauczy nas czegoś. Na tym zakończę swój wpis. Przedstawiłem Wam jak to mniej więcej się przedstawia ze strony obu płci. Nie pomoże wam to kompletnie w niczym:) Fakt faktem, jesteście mądrzejsi o zawarte tutaj informacje.
Joł! ~DrMentor
Odpowiedzi