Witam wszystkich !!!
Na wstępie chciałbym serdecznie
podziękować Gracjanowi za czas który poświecił na stworzenie tej
strony a także wszystkim userom którzy opisują tu swoje
doświadcznia.Wiedzę która jest zawarta na tej stronie bardzo mi
pomogłą.A więc mam na imię Karol i mam 16 lat, jestem wysokim,
chudym brunetem... wiele osób uważa ,że jestem przystojny
.Dobrze się uczę i staram sie interesować wszystkim by módz
prowadzić konwersacje na każdy temat. Dbam o swój wygląd , czasem
aż do przesady... ale poprostu lubie dobrze wyglądać . W
przeszłości byłem bardzo nieśmiały, bałem się kontaktów z
dziewczynami potem zaś próbowałem to nadrobić cwaniactwem ;( i
sztuczną pewnością siebie. Nigdy nie miałem dziewczyny... aż do
pewnego dnia, postaram się wam opisać swoją historię 
Wszystko zaczeło się we wrześniu gdy
wraz z moim kolegą-"dziadkiem" wybrałem się wycieczkę
do brennej wraz z księdzem i kandydatami do sakramentu bierzmowania.
Mieliśmy jechać pociągiem lecz udało nam się przekonać księdza
byśmy mogli jechać z nim jego T4-ką.Razem z nami jechały 3
dziewczęta- Ania, Marzena, Agnieszka. Już wcześniej zwróciłem
uwagę na Anie... gdyż jest bardzo ładną szatynką ze śliczną
buzią i fajnym tyłkiem ];-). Lecz jakoś nie mogłem sie zdobyć na
odwagę by do niej "zagadać". Po przyjeździe do brennej
bawiliśmy się w rożne gry i zabawy które miały na celu
zapoznanie się. Dziadek... to chłopak który lubi być w centrum
uwagi... za wszelką cene wiec gdy zaczeły się tańce zaciągnął
mnie do pary. Obaj byliśmy w centrum uwagi... w opini Anii byliśmy
dwoma debilami, lanserami... i nie zaskarbiłem sobie tym jej
szacunku. Wieczorem od kolegów otrzymałem słowa otuchy "
Karol... ty albo będziesz modelem albo gejem..." troche mnie to
zdemotywowało gdyź przez moj ubiór i dbanie o higiene jestem
odbierany za geja... Gdy emocje opadły zaczeliśmy rozmawiać o
dziewczynach... jak się okazało wszystkim sie podobała Ania...
oprócz dziadka który zawarł ze mną umowe że mi ją zostawia...
Mocno zdemotywowany poszedłem spać...
Następnego dnia była piesza wycieczka do wisły... nie zdawałem
sobie sprawy co mnie czeka... wczasie wędrówki rozmawialem ze swoim
kolegą Tomkiem i kątem ucha usłyszała to Marzenka która z szła
sobie spokojnie z moją Anią. Zaczeliśmy konwersację... po chwili
się dowiedziałem że się myliły co do mnie i że jednak jestem
wporządku. I tak rozmawialiśmy aż do drogi powrotnej... gdy
musiałem się "wyspowiadać" gdy tak sobie szliśmy z
księdzem zauważyliśmy naszą grupe która sie zatrzymała by
odsapnąć. Odrazu podeszła do mnie Ania z Marzeną... i Ania mnie
zaczeła karmić bułką
lecz po chwili kontynuowałiśmy
wędrówke. Dalszą część naszej wycieczki spędzaliśmy na
rozmowach i wyjściu "pobiegać"- pospacerować. W między
czasie dowiedziałem się że Ania ma chłopaka z którym jest już 6
miesięcy ,troszke mnie to zasmuciło lecz stwierdziłem że się nie
poddam. Lecz nie zdawałem sobie sprawy , los wyciągnał do mnie
pomocną dłoń- chłopak Anii nie prożnował i znazał sobie
ciekawe blond zajęcie, wkrótce Ania była już wolna. Wtedy
wkroczyłem do akcji... wiedza z zakresu uwodzenia, punktów
erogennych itp. Była wiedzią która sie opłaciła gdyż 18
października Ania była już moją dziewczyną.Choć byłem pewny
siebie w stosunku do obcych ludzi, kobiet które mnie nie
interesowały, teraz dostałem dawke pewności siebie w stosunku do
kobiet aż Ania nie może uwierzyć że byłem nieśmiały: "Wiesz
,że wbrew pozorą jestem bardzo nieśmiały ??? Tyy...i nieśmiały...
". Z Anią jestem aż do dziś
Mam nadzieję żę moja
historia pomoże uwierzyć w siebie osobą takim jak ja kiedyś
Pozdrawiam
Karol
Odpowiedzi
oj, oj... to teraz czytaj,
wt., 2010-02-16 08:40 — Guestoj, oj... to teraz czytaj, chłopie, i to ze zrozumieniem, bo wykazujesz pewną niebezpieczną tendencję...
Jaką jak można wiedzieć ???
wt., 2010-02-16 08:53 — KarlikosJaką jak można wiedzieć ???
zakochujesz sie pacanie,
wt., 2010-02-16 12:19 — manta__1zakochujesz sie pacanie, niedlugo bedziesz jej pieskiem...
Często lubie mowic ,ze
wt., 2010-02-16 13:09 — MarioTCzęsto lubie mowic ,ze wolałbym być nieświadomy pewnych rzeczy, ale w tej kwestii nie świadomy szybko dna sięga , a nastepnie długo jeszcze po tym denku sie turla szukajac odpowiedzi. Ogarnij sie ! Bo te Love Story za niedługo bedzie materiałem dla Hickoka. A ty role główna bedizesz tu grał i epizody kolejne bedizesz na forum wygłaszał.
Tylko pilnuj tej swojej Ani
wt., 2010-02-16 13:33 — MoYraTylko pilnuj tej swojej Ani bo skoro Ania zostawiła swojego chłopaka dla ciebie i jak jak widze po miesiącu była już z tobą to coś jest nie tak z tą Ania...chyba nie jest z facetem ze względu na uczucia ;/
)))
Ale obym sie mylił powodzenia
Aha i zawsze ale to zawsze miej swoje zdanie to jest najważniejsze w utrzymaniu związku !!!
Faktycznie również odbieram
wt., 2010-02-16 13:46 — spyruFaktycznie również odbieram to jakbyś skakał z szczęścia, że wybrała Ciebie.
Tymczasem musisz sobie uświadomić, iż to ty jesteś PEŁNOWARTOŚCIOWYM FACETEM, posiadasz inteligencje, jesteś zadbany może jeszcze tylko nie do końca pewny siebie.
Zapamiętaj, że to TY jesteś NAGRODĄ, nie daj jej zrobić z siebie psa na posyłki, nie daj się wepchnąć pod pantofla.
Przeczytaj artykuły o manipulowaniu i testach, gdy tylko zauważysz u niej takie zachowanie to natychmiast reaguj i otwarcie mów, że Ci się to nie podoba no i odbijaj jej shit-testy.
<?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
Pozdrawiam
spyru
właściwie już nie muszę
wt., 2010-02-16 13:52 — Guestwłaściwie już nie muszę odpowiadać...


Pamiętaj tylko o tym, żeby od
wt., 2010-02-16 13:59 — ZohaNPamiętaj tylko o tym, żeby od czasu do czasu wytknąć jej jakiś błąd - garść negów + mów gdy coś ci się nie podoba czy to w niej, czy to w jej zachowaniu - NIE IDEALIZUJ dziewczyny, bo ona nie tego oczekuje od swojego chłopaka.
W sumie to za dużo napracować
wt., 2010-02-16 16:16 — FikumikuW sumie to za dużo napracować się nie musiałeś, bo wpadłeś dziewczynie w oko. Jedyna pouczająca rada to ta, żeby nie robić z siebie pajaca, bo tym zaimponować można jedynie dziewczynom niedojrzałym (a z takimi ja bynajmniej do czynienia mieć nie chcę).
Czytaj stary i pracuj.
Noooo Chłopaki:-) nie
wt., 2010-02-16 18:20 — frozenKAINoooo Chłopaki:-) nie skreślajcie go od razu
a nuż sobie poradzi
]
eee może nie będzie tak źle
wt., 2010-02-16 20:18 — Karlikoseee może nie będzie tak źle
już pare razy usłyszała że jak sie nie podoba to może wyjść... i jakoś nie wyszła jeszcze
a jak się nie uda to trudno będzie następna... chyba ;D
PS. Z resztą nie wiem jak to do końca było gdyż na początku traktowala mnie jak kolege i nawet w policzek się pocałowac nie dała na przywitanie... a z jej byłym to tak też dziwnie bo niby ją widziałem zapłakaną w kościele... i od jej koleżanki się dowiedziałęm ,że ją chłopak zostawił bo ma inna btw. Bardzo fajną bo ich kiedyś widzieliśmy ;D sam bym się tamtą chętnie zaopiekowal... ];-)
Pozdro
heh z początku historii
pon., 2010-02-22 13:11 — peperheh z początku historii jakbym o sobie czytał... tylko, że później poszedłem w trochę inną drogę niż "stały związek"...
obym się mylił stary, powodzenia rówieśnikowi ; ))
Rzeczywiście też wyczuwam w tym wpisie niebezpieczne objawy zakończenia Twojej kariery jako nagrody w tym związku