Siema, jakie dacie rady mi początkującemu, który pierwszy raz w życiu bedzie na dyskotece szkolnej (i ogólnie dyskotece, takiej w wieku dojrzewania, bo byłem kiedyś w wieku 9 lat ale sami wiecie jak różnica jest)
Tak więc, jak się zachowywać? jak nie znam dziewczyn, to jak je zagadać aby zatańczył ze mną? i jak tańczyć bo nigdy w życiu nie tańczyłem.
I tańczyć ze wszystkimi dziewczynami czy tylko z tymi które mi się podobają? (nie licząc pasztetów)
wiadomo z koleżankami potańczę, no ale jak nie znam dziewczyny jak ją zachęcić do tańca? myślę że dobrze by było złapać za rękę bez słowa no ale nie wiem czy dobrze myślę.
Wiadomo 0 alkoholu bo to dyskoteka w gimnazjum, więc cięzko będzie mi się rozluźnić, w dodatku dodam że pracuję nad sobą, kiedyśbyłem nieśmiały cichy, a teraz się to zmienia, co prawda nadal nie mam dziewczyny (bo nigdy w zyciu nie miałem) ale wszystko idzie po dobrej stronie, nie podszedłem do żadnej, ale koleżanek mam już trochę więcej i nie robię z siebie pieska, wiadomo osiągnięć nie mam nadzwyczajnych, ale dla mnie jest dobrze, powoli do przodu.
Tak więc co poradzicie początkującemu co idize na disko?
pozdro z góry dzięki za odpowiedzi, nie oszczędzajcie jak co piszcie co myślicie nie obrażę się.
ja powiem tyle.... nie spinaj się . Idź tam się bawić. Jeżeli nadarzy Ci się okazja do podrywu wykorzystaj ją. W życiu jest tak, że jeżeli na czymś za bardzo Ci zależy to często nic z tego nie wychodzi.
Aha i jeszcze jedno. Gimnazjum to dzicz.Wiem bo też to przerabiałem. Dlatego nie bierz do siebie tego ze jakaś laska Cie np oleje, styra.One sa w takim wieku ze im odbija.
Co Cie nie zabije to Cie wzmocni . Pozdro
słowo jest tylko słowem...
Podchodzisz do niej i pytasz się: "Ruchasz się, czy trzeba cię podrywać?". Z tego co wiem to w gimnazjum szybko chcą się pozbyć dziewictwa więc któraś na pewno się skusi na wycieczkę do kibelka.
dzięki trochę mnie uświadominiliście, mam do was pytanie jeszcze jak tańczyć? bo nigdy w życiu nie tańczyłem, jak weznę laskę do tańca żebym się nie spalił bo nigdy nie ćwiczyłem ani nigdy nie tańczyłem, jedynie breka ale to rekreacyjnie.
W tańcu ty musisz prowadzić, za żadną cholere nie dajesz lasce prowadzić. Nie nauczymy Cie tańczyc na forum ej ! Musisz sam doświadczyć tańca i się uczyć. Co do podchodzenia do nieznajomych i proponowanie tanca. Podejdz i powiedz : Dlaczego taka dziewczyna stoi sama i nie tańczy, wyciągasz rękę i bierzesz ją do tanca..
Nie myśl negatywnie, bo blokujesz się przed sukcesem..
"Boże chroń mnie przed przyjaciółmi, z wrogami sam sobie poradzę"
- Cześć Kasia, ruchasz się?
- Ale ja nie mam na imię Kasia
- A ja nie o to pytam.
proste.
Alden hahaha
W której klasie gim jesteś bo ja słyszałem że ta strona jest od 17
Masz to na co Cię stać i basta!
-------------------------------
Muay Thai, Bjj, Krav Maga, K1
Z tym ruchaniem to chciałbym żeby była prawda!!