Siema ! oto kolejny wpis moich wyczynów jeżeli można to tak nazwać?
Więc tak …nie jestem aż zbyt aktywny na stronie bo nie oto chodzi. Trzeba iść w teren i zdobywać wiedze. Cały czas siedze i czytam blogi po szkole,ucze się do matury ,wychodze na bieganie .Staram się patrzeć ludzią w oczy,uśmiechać się, pracuje nad mową ciała.
Pewnego dnia mysle sobie że czas zacząć działać tak troche więcej pogadać niż jedno zdanie.(przecież jestem dobry w teorii).Olewam to całe pytanie o godzine i o droge( tylko sporadycznie).Nadarzyła się okazja jechać do wawy. Miałem sobie znowu coś kupić. Dobra wybijam do pociągu. Nikogo niema w przedziale i się rozpierdoliłem na siedzeniu, ręce na kolanach, słucham muzyki. Wsiada babka z synem ,jakiś bej, koleś….jadę dalej . Myśle sobie (kurwa dzisiaj będzie mój wielki dzień!) 2,3 przystanek tak ..wsiada dziewczyna taka zwykła może 6-7 .Dziwie się że siada na przeciwko mnie, patrzy się chwile na mnie. ja też i dlatego lekko się uśmiechnąłem i widze ona leciutki uśmieszek i wyjmuje książkę. Ja nadal słucham muzy .myśle sobie( kurwa 321 i jazda…..nie jeszcze nie…..)serce mi mocniej napierdala……( dobra na spontan)
Mowie: nie mogę już tego słuchać(chowając mp3 do kieszeni)ona się patrzy na mnie i ja znowu: nie czytaj już tej książki.
Ona:czemu?
Ja:musimy się poznać
Ona:tak słucham
Ja:jestem x
Ona:y
(Iiiiiii mam pustke w głowie nie wiem co dalej wszystko wyleciało mi z głowy… mam ochote wyjść i ją zostawić czuje jak się pogrążam bardziej…)-myśle sobie
Ja:nie wiem chyba spaliłem
Ona się tak na mnie patrzy i nagle mówi sama:dokąd jedziesz?
Ja: do ffhkihto a ty?( jechałem dalej niż ona. Niepotrzebnie tak. mogłem powiedzieć ze musze zaraz wysiadać)
Ona: ja na kurs. Śpiewam
Ja:oo śpiewasz ale fajnie .co ta za książka?> to jakiś horror?
Ona:nie ale takie wampiry i takie inne rzeczy
Ogólnie to pytała się o plany na wakacje, jak studniówka a ja o to gdzie mieszka, gdzie chodzi do szkoły….okazało się że jestem starszy o 3 lato od niej…ona bardziej starała się podtrzymać rozmowe jak ja nic nie mówiłem…..
Ja:fajne buty!
Ona:tak wszyscy mi mówią że jak Emo wyglądają
Ja:rzeczywiście
Ona:musze wysiadać
Ja: to cześć. Dzięki za rozmowe że się przełamałem(totalna głupota z mojej strony)(a i nie brałem nr Tel bo wiedzałem że zrobiłem z siebie idiote)
Ona: niema za co to cześć…………….
I tak zjebałem po całej lini….żle zaczołem opener, zero ng ST kin
normalna rozmowa z dupy nie chychodziła. Pewnych rzeczy się nie przeskoczy. normalnie gadam z koleżankami z klasy z kolegami a tu miałem takie spustoszenie we łbie….niema co…file> New game i jazda…chyba zaczne pytać o godzine dzięki za uwagę
Odpowiedzi
Spoko. I ja tak czasami
sob., 2011-02-12 17:57 — GarrySpoko. I ja tak czasami miewam. W dużej mierze jest to uzależnione od rekcji dziewczyny. Jak okazuje się być nie taka jaką sobie "wymarzyliśmy". To wszystko zaczyna nam się pierdolić w głowie. Ważne by się nie poddawać.
Z czasem będzie coraz lepiej
sob., 2011-02-12 18:27 — RespektZ czasem będzie coraz lepiej
Nie zrażaj się.
I nie stresuj się podczas rozmowy.
Dobrze że się przełamałeś i
sob., 2011-02-12 18:28 — Camper47Dobrze że się przełamałeś i zagadałeś do obcej kobiety.
Nie jestem zajebistym podrywaczem, również popełniam błędy, lecz z tego co przeczytałem jestem o kilka "szczebelków wyżej w drabinie uwodzenia od Ciebie
". Dopatrzyłem się paru błędów w twojej "akcji":
ale spoko też tak miałem
1)Zastosowałeś zasadę trzech sekund, ale Kurwa zawahałeś się "321 i jazda…..nie jeszcze nie…...". Już na wstępie było widać twoją niepewność.
2)Zbyt mocno się stresowałeś, za każdym razem będzie coraz lepiej
3)"Iiiiiii mam pustkę w głowie nie wiem co dalej wszystko wyleciało mi z głowy… mam ochotę wyjść i ją zostawić czuje jak się pogrążam bardziej…" Wynika z punktu drugiego, musisz być wyluzowany, jak Cię oleje to nic się nie stanie, są inne, nie myśl o "niej" jako o jedynej kobiecie na świecie. Że jeżeli jej nie poderwiesz to rozstąpi się ziemia i pochłoną cię ognie piekielne
Akcja w porządku, ale ja na
ndz., 2011-02-13 08:43 — ChaosAkcja w porządku, ale ja na twoim miejscu bym nie nastawiał się tak bardzo na podryw, ale raczej na rozmowę. Skoro sam uznałeś że mocno się stresujesz i zapominasz o kinie negach przestajesz flirtować tylko wychodzi z tego zwykła koleżenska rozmowa to najpierw naucz się rozmawiać z nowo poznaną dziewczyną na pełnym luzie (wyeliminuj stres) i dopiero potem przejdź na podryw. Prawdopodobnie to przejście na podryw nie wyjdzie ci z tą z którą rozmawiałeś, bo wpadniesz w ramę przyjaciela ale nie ta to inna, na tej poćwiczysz rozmowę a inną dzięki temu poderwiesz!
To jest taka moja metoda pokonania stresu, ja na początku po prostu chciałem pogadać, nie nazywałem tego podrywem, i dzięki temu uwierzyłem że "one nie gryzą" przez co łatwiej było mi przejść dalej i rozpocząć flirt, może narazie nie mam wielkich sukcesów bo dostałem ze 2-3 numery i 1 KC w klubie (tu trochę szczęścia miałem) ale czuję że każde spotkanie z dziewczyną i chwila gadki nawet o niczym zmniejsza mój stres przed następnym podejściem. Tylko trzeba w tej metodzie uważać na ramę przyjaciela
Chaos popieram twój wpis w
ndz., 2011-02-13 10:17 — OrtiChaos popieram twój wpis w 100%. Zauważam, że mamy podobne myślenie odnośnie treningu podrywu
Najważniejsze jest to, żeby się wyluzować. Można target potraktować jak dawną koleżankę, której nie widziało się bardzo długo(ona się zmieniła, wygląda inaczej niż kiedyś, robi inne rzeczy, ale kiedyś się bardzo lubiliśmy), jednym słowem chce z nią porozmawiać.
NoPainNoGain
Ja chociażby z takim podejściem jak ty mam jeszcze problem, ale dopiero jestem na 1 etapie, a ty już pierwszy kroki zrobiłeś
NoPainNoGain nic nie przyjdzie samo, bez obycia i praktyki. Samo to, że podszedłeś, nie odpuściłeś pozwoliło Ci nie przegrać, lecz wygrać tą małą bitwę pomimo tego, że nie było to jak tego chciałeś. Spytasz pewnie: "dlaczego mówisz, ze wygrałem?", prosta odpowiedź. Wygrałeś, bo:
1. Podszedłeś, przełamałeś sie, zagadałeś, a opener wcale nie był taki zły.
2. Wiesz jakie błędy popełniłeś i możesz je naprawiać.
3. Choć sam tego możesz jeszcze nie czuć, to na pewno to podejście dało Ci wiele więcej niż myślisz.
4. Wiesz, że siedzenie i czytanie nic nie dawało. W dzisiejszym świecie stwierdzenie bardzo na czasie, a mianowicie: "Bez doświadczenia dobrej pracy nie znajdziesz."
Walcz i baw się tym dalej, będzie coraz lepiej.
Dzięki wszystkim za
ndz., 2011-02-13 11:45 — NoPainNoGainDzięki wszystkim za motywujące komentarze:)więc tak zrobię 1 etap gadać na luzie zwykła gadka bez zobowiązań...nabiorę pewnosci a później etap do góry pozdro i spasiba