Witam,
jak myślicie, gdzie przebiega granica między 1, a 2? Mianowicie zauważyłem, że ile kobiet, tyle możliwości, na które można sobie pozwolić, ale np. to, co jedna podnieci, inną niesamowicie wkurzy? Ale może są jakieś uniwersalne tautologie nt tego, jak kobiety to oceniają?
Tautologie? Człowieku, rozumiem bogate słownictwo, ale to to już chyba przegięcie.
ale abstrahując od nicków i tautologii, chciałbym mimo wszystko poznać wasze zdanie na ten temat
np, do czego nie można się posunąć w "odbijaniu piłeczki" itd
Nemo sapiens nisi patiens
zastanawia mnie właśnie, czy można przyjąć, że :
Nemo sapiens nisi patiens
Co do cichych wód- hah, wulkany seksu to dobre dla nich określenie. Jak już taki wulkan wybuchnie to łohohoho! Pewność siebie raczej im imponuje dość mocno.
odrzućcie stereotypy... a art o tym jest po lewej.
Tak czy tak ja jestem zdania że trzeba je wyczuć tzn to zależy od sytuacji, miejsca i jej nastroju... Jedna weźmie Cie za nadętego gbura a inna za faceta który ma swoje zdanie i nie da sobie wejść na głowę.
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
czy ja mówię ci, że woda wrze w temp. 100°C? więc oszczędź mi proszę informacji o tym, że "art o tym jest po lewej". Wiem o tym doskonale.
Nemo sapiens nisi patiens