A więc.... Do rzeczy. Chodzi mi o wygląd. Akceptuje siebie takim jakim jestem , mam wyjebkę na komentarze innych. Ubieram się myślę fajnie , staram się żeby wszystko ze sobą ładnie pasowało itp. DBAM O SIEBIE. Ale niestety mam takich kolegów , którzy mi psuja wszystko. Zaraz przed zagadywaniem do dziewczyny nakręcają mnie na to , że która by mnie chciała z takim ryjem i włosami... Mam wyjebane na to co mówią , ale jak już chcę zagadać do dziewczyny to zaraz mi się przypomina to co mówili i LIPA... Zaraz się pocę ze stresu , że ona też pomyśli i zobaczy , że jestem jakimś pomiotem chłopaka...
Staram się zapanować nad moją mózgownicą , a nie mózg nade mną... I teraz zawszę jak gadam z jakąś dziewczyną to przypominają mi się ich słowa i staje się mniej pewny siebie i dziewczyna to niestety widzi. Nie mam problemu z podejściem i zagadaniem... Ale jak już mówiłem słyszę ich słowa i z miejsca stres i dupa wielka wychodzi... Macie jakieś rady ?
Żebym poczuł się zawszę pewny siebie a nie tylko w otoczeniu przyjaciół.
Co to za koledzy którzy mówia, że nie dasz rady, własnie w tym momencie powinieneś powiedzieć im "na to patrzcie". Poprostu sie boisz, wiem bo sam przez to przechodze i wiem jak trudno sie pewnych stereotypów pozbyć. Uwierz mi, ze oni by na pewno nie podeszli.
Miej własne zdanie i poglady, nie bój sie odrzucenia ze strony kobiet i drwin ze strony kolegów, albo raczej powinienem napisać "kolegów". Używaj własnego mózgu i sam sie przekonuj i doświadczaj, co jest dla Ciebie najlepsze i najważniejsze
CZYTANIE I BIEGANIE
Przyczyna syfu w Twoim życiu, drogi kolego, jesteś Ty sam, a nie to, co Cię otacza. Choć to wszystko znajduje się w ruchu pozostaje niezmienne...
"oddany facet, nie zakochany głupiec"
A zapytałeś ich kiedyś "Co takiego oni osiągneli?" albo skoro są tacy do przodu to "czy może sami podejdą czy jednak im odwagi brakuje?". Nie zwracaj na nich uwagi tylko pokaż im klasę
Ogólnie o to chodzi , że oni Ci frajerzy mają bardzo ładne dziewczyny , oni sami przystojni są... Ja nawet się założyłem raz , że poderwę i im pokaże , że frajera ze mnie nie zrobią... Heh ale lipa i tak wyszła , bo gadałem z dziewczyną , a jeden z nich krzykną "Brzydalu chodź tutaj...". Dziewczyna się zaśmiała i powiedziała "Sorry ja idę". Poczułem się fatalnie...
Olej ich bo to nie sa koledzy!
Kolega ma Ci robić socjal, a nie jeszcze Tobie szkodzić.
Przemyśl to, czy chcesz sie zadawać z takimi ludźmi!
CZYTANIE I BIEGANIE
Przyczyna syfu w Twoim życiu, drogi kolego, jesteś Ty sam, a nie to, co Cię otacza. Choć to wszystko znajduje się w ruchu pozostaje niezmienne...
"oddany facet, nie zakochany głupiec"
Chciałbym , ale problem jest taki , że z tymi albinosami do klasy chodzę , nie idzie się od nich odpędzić , łażą za mną jak przydupasy. A jak jest więcej osób to cisną ze mnie bekę , a jak już mniej to normalnie gadają.
Ale dziękuję za wasze pomoce , przydadzą mi się
Pierwsze co musisz zrobić to odłączyć się od tych pseudo kolegów.Wierz mi sam kiedyś miałem taką paczkę ,która blokowała moje kontakty z dziewczynami,kobietami.Jest to skutkiem tego ,że oni starają się dominować w waszej grupie i o ile wcześniej byłeś szarą myszką teraz starasz się wybić ponad stan i to sprawia ,że oni postępują w ten sposób ,a nie inny.Lepiej zostać na początku samotnikiem i pokazać ,że ich towarzystwo wcale ci nie jest do szczęścia potrzebne.Im mniej się będziesz starał o ich aprobatę tym szybciej zyskasz ich szacunek ,ale wtedy oni już ci nie będą potrzebni.A pisząc "Staram się zapanować nad moją mózgownicą" nie staraj się nad niczym zapanować to wywołuje u ciebie presję, zaakceptuj stan w jakim się znajdujesz.Nic nie da ci na siłę zmiana nastawienia. Wywoła to jeszcze większy stres.
Powodzenia
"Większość ludzi nie prowadzi swojego życia. Oni tylko je akceptują."
John Kotter
Dzięki , tak też zrobię. W mojej szkole u dziewczyn i tak jestem już przegrany , przez nich za dużo wstydu się najadłem ogólnie przed dziewczynami.
DZIĘKI CHŁOPKI !!!
taka ciekawostka z życia: W tamtym roku , jeden z tych czubów zrobił mi wstyd (nie ważne co zrobił , bo nawet wam wstydzę się powiedzieć). I przy wszystkich dostał wpier..l , złamane 2 żebra , złamana szczęka i rozcięty łuk brwiowy , jego śmieszne MMA mu nie pomogło hehe i chcieli mnie ze szkoły wyrzucić , no ale moja manipulacja i trochę wkładu i siedzę dalej hehe.
Jeszcze raz dzięki
Dzięki , tak też zrobię. W mojej szkole u dziewczyn i tak jestem już przegrany , przez nich za dużo wstydu się najadłem ogólnie przed dziewczynami.
DZIĘKI CHŁOPKI !!!
taka ciekawostka z życia: W tamtym roku , jeden z tych czubów zrobił mi wstyd (nie ważne co zrobił , bo nawet wam wstydzę się powiedzieć). I przy wszystkich dostał wpier..l , złamane 2 żebra , złamana szczęka i rozcięty łuk brwiowy , jego śmieszne MMA mu nie pomogło hehe i chcieli mnie ze szkoły wyrzucić , no ale moja manipulacja i trochę wkładu i siedzę dalej hehe.
Jeszcze raz dzięki