Witajcie,
Jak to człowieka może wręcz zszokować zachowanie tych wrednych, pięknych i sexownych bab! Trafiłem dzisiaj (no przed 2 godzinami dosłownie, tera zmam czas napsiać) na bardzo hardcorowy przypadek - 18 lat, z "dobrej" rodziny, od czasu do czasu dykoteka, chłopa w zyciu nie miała, w ogóle ludzie powtarzają coś w stylu:
"Mayk, już nie ejden próbował, nie jeden się starł i nic nie wyszło, bo nie wiadomo o co jej chdozi, co jej w głowie siedzi, czego chce".
Chyba wiecie o co chodzi - w każdym bądź razie wiem o co mi chodzi, a takie teksty to tylko wiekszy motywator.
Dziewczyna jest piękna, niegłupia (spokojnie, nie ma żadnego uczucia mojej storny z czego jestem zajebiście ucieszony, będzie łatwiej, wyzbyłem się juz pierdolonych emocji po prawie w 2 latach siedzenia w temacie) - ale strasznie, ale to zajebiście strasznie pewna siebie.
Neguję ją, odbijam ST, widać że ciągnie rozmoę, smieje się z byle czego, widać, że dobrze mi się plażuje króliczek, nawiązuje kontakt wzrokowy - jednak jak jej oprócz negów wbić do głowy: "Ty potrzebuejsz Mayka więcej niz on Ciebie."
Jakieś ciekawe teksty, testy? Może więcej zdecydowania, jakieś radykalniejsze kroki - trochę spędzić czasu, złapać i pocałować? Widzę w jej oczach, że ona potrzebuje czegoś większego, jakichś emocji. Pomysły jakieś macie?
Pozdro!
przypierdol jej plaskacza to powinno dać jej dużo pozytywnej emocji i zapamięta Ciebie na dłuuuugo
;D
Zawsze bądź sobą, wyrażaj siebie, miej wiarę w siebie, nie poszukuj ludzi sukcesu po to aby stać się kopią ich osobowości.
Ja tam wolę z dyńki.
ha ha ha!!!! tak jest....
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
dźwignia na rekę
i Ci odklepie i po sprawie... koniec temat rozwiązany można zamykać ;p
Zawsze bądź sobą, wyrażaj siebie, miej wiarę w siebie, nie poszukuj ludzi sukcesu po to aby stać się kopią ich osobowości.
to nie jest hardcorowy przypadek
po drugie - dziewczyna jest na 100% nieśmiała, ta pewność siebie jest przez nią non stop grana, spowodowana kompleksami apropo swojej osoby, znam bardzo podobny przypadek do Twojego (pewna siebie, wierzy w to że co mówi ma pokrycie w rzeczywistości, cały czas ma kilku piesków którymi steruje dla UATRAKCYJNIANIA SIĘ!!!! traktuje ich jak osobistych dopalaczy jej 'cudownego' ja), najprościej mówię - rób tak jak robisz teraz, obijaj testy cały czas, pilnuj sie, wal negi ale z tym też nie należy przeginać bo to nie ma sensu, jak dziewczyna jest taka jak piszesz to negi ją nie ruszą bo wierzy że jest cudowna, wspaniała i zajebista dlatego że wszyscy jej to mówią, tak naprawdę dopóki nie zbliżycie się do siebie ona w to nie będzie wierzyć bo nie jesteś dla niej nikim ważnym. Nie bój się jej pocałować, mimo tego że zaliczysz nie raz i nie dwa przysłowiowego kosza, najlepiej wyczaić moment w którym TY sam czujesz że to jest moment którego nie spierdolisz, nie ma co się pchać na siłę skoro nie będziesz pewny. Zabierz ją w jakieś miejsce którego nie zna, ROZMAWIAJ Z NIĄ, pokaż że chcesz coś więcej - łap kontakt fizyczny. Jak to powiedział mi kiedyś ów przypadek - "Uwielbiam jak facet daje palca ale nie całą rękę." Dostosowuj się do tego i sam zobaczysz czy to działa.
W każdym razie życze powodzenia, nie jest to prosty typ dziewczyny, ale każdą da radę rozgryźć. Najlepiej użyć do tego młotka.
Bądź sobą, nic na siłę.
Albo z półobrotu jak Chuck ;D
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.
Panowie, wyjebac to jsa bym jej mógł, ale raczej mnie do łózka po takim ciosie z własnej woli nie zaprosi, chyba że to własnie tam upadnie po strzale.
Co do nieśmiałości & sztucznego nabijania tej pewności siebie to raczej nie to, chociaż - kto to wie. W każdym bądź razie ejst tutaj syndrom z 5 kolesi, którzy dzwonią do niej koło północy z wyznaniami miłosnymi, kilku nastepnych jest na jej usługi - PATOLOGIA !
Pod weekend zadziałam już, żeby to domknąć, zobaczymy co wyjdzie.
Stary uważaj na takie dziewczyny, wiem coś o tym...4 lata byłem z takim typem kobiety. Przedemną próbowało kilku, ale żadnemu sie nie udało, jeden pół roku przychodził i nawet jej nie pocałował. Ja sam do samotnego spotkania doprowadziłem po około pół roku znajomości. Rozpiesczona jedynaczka, chrześnica bezdzietnej ciotki i jedyna wnuczka bogatej babci. Zawsze pewna siebie, wspierana nieodłącznie przez lata przez dwie podobne koleżanki..Powtarzała zawsze hasło, że"zawsze ma to co chce"...Minął rok zanim poczułem że jej coś na mnie zależy, ale to zawsze ja walczyłem by być dla niej a nie odwrotnie. Były ciągłe wojny bo jako zwykły chłopak nie pasowałem do jej świata księżniczki.
Zostawiałem ja kilka razy, ale zawsze była albo badziej cwana ode mnie albo twardsza i ja sam wymiękałem...
Był czas, że latała za mną ale obecnie ma chyba wszystko w dupie, dojrzała pewnie, że jestem frajerem. Obecnie mija 15 dni jak mnie zostawiła ona, za jakąś błachostkę. Tym razem nie błagam jej o powrót, a milcze wg. rad tu zawartych. Momentami wymięka pisząc smsa po czym staje sie zimna jak lód, zarzuca na mnie chaczyk na który sie nie chce złapać..Jest dalej bardzo pewna siebie. Ogółem ostrzegam przed taką kobietą, żebyś nie miał jak ja potem.
"najlepszy zestaw dla mojej Krysi...:)"
No ja też miałem z "księżniczkami" doczynienia. Zgodzę się z tym co powiedział lukasstreett. Takie to mają tyle piesków naokoło, że jeżeli ty po niej pojedziesz odpowiednio to nawet nie uwierzy w to. Najlepsze jest że pomyśli że to z Tobą jest coś nie tak. Mam jeszcze jedną obserwację. Takie lubią i potrafią bardzo dobrze kłamać, także uważaj na takie. Są wprawione i trudno jest wyczaić czy mówią prawdę. Z racji tego że nie nawidzę jak ktoś mnie oszukuje prostu w twarz, to jeżeli mam dowody na kłamstwo to walę prostu w twarz (w przenośni). Niedawno powiedziałem to takiej "ksieżaniczce" to nawet nie wzruszyła ramionami. Wiedziała że mnie okłamała i ja też o tym wiedziałem, a ona nic sobie z tego nie zrobiła.
Stary lepiej uważaj na takie, a jeżeli chcesz z taką działać to musisz mieć tytanowe zwieracze
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
Pocałuj ją i sprawa rozwiązana. Nie myśl tyle bo komplikujesz tylko.
Powiem tak, mnie interesuje tylko jedno jeśli chodzi o tę istotne, bo mi sie podoba fizycznie
Może sobie kłamać, ważne by wejść jej do wyra 
Wiem, ciekawa sprawa, ale w końcu to jakieś wyzwanie.
Jeżeli tylko do wyra, to jestem za tym co exelon napisał. Na jakiejś imprezie najlepiej walnij prosto w ślinę z zaskoczenia. Zobacz jej reakcję. Jak dobrze pójdzie to będziesz mógł więcej zdziałać.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...