
Witam Serdecznie
Już od dawna miałem napisać parę słów , a że jestem po Wigili z moją rodzinką kochaną i zaraz idę oglądać Kevina:D tym samym mam trochę czasu.
Nie wiem dlaczego przypisałem kategorię bloga do "Pierwsze kroki" , nie jest to prawdą bo jestem w rocznym związku z dziewczyną ale o tym za chwilę , więc jakieś tam pojęcie (nie wielkie co prawda) mam.
Tak jak napisałem , jestem w związku z kobięta którą od jakiegoś czasu nie czuję do niej "tego czegoś" , nie ukrywam że jest to trudne emocjonalnie , bo jak ją pierwszy raz zobaczyłem , rozmawiałem - to myślałem , że to będzie kobieta mojego życia - ale jak wiemy , życie się zmienia.
Najlepsze jest to , że czuję taką ulgę że to koniec - coś wspaniałego , przecież na każdego faceta przypadają 3 kobiety , więc nie jest tak źle chyba?
Zachowywałem się jak frajer w paru momentach , nawet zdażyło mi się , że łzy mi poleciały jak powiedziała mi , że mnie nie kocha - ale na szczęście człowiek dojrzewa fizycznie i emocjonalnie - po za tym sztuką jest chyba uczyć się na błędach?
Uwieżcie mi , taki związek dał mi tyle doświadczenia , że to jest coś bezcennego , już mam na oku pewną pannę , o rok starsza - parę razy się spotkaliśmy w gronie znajomych , ładna jest , studiuje , pali (ja zresztą też) , na pierwszy rzut oka kompletne przeciwieństwo obecnej dziewczyny.
Tylko jest mały problem - mam niskie poczucie wartości , no życie dało mi w kość i tak jakoś mam - i chciałbym podbić do niej , żeby chociaż jakoś się umówić - ale coś mi w środku mówi , że nie pasuję do niej , że mam nudne życie , nie chodzę na imprezy , mam mało kolegów i nie zapewnię jej dostatecznej rozrywki.
Nie ukrywam , że uczę się , pracuję , wyszedłem na prostą z życiowych zakrętów itd moją wielką pasją jest bezpieczeństwo sieciowe i systemy operacyjne GNU.(ubuntu , debian , arch , logi z hijackthis - uwielbiam to) - i nie wiem jak to pokonać. Może ktoś ma moje rady?
Też mam problem z podbijaniem do dziewczyn , temat rozmowy itd - to nie będzie problemu tylko mam problemy z wysłowieniem się i jestem trochę nieśmiały - też nie wiem jak sobie z tym radzić.
I stranie się cieszę , że podjąłem ostateczną decyzję co do rozstania , ulga taka że szok - związek polega chyba na wzajemnej akceptacji? Co nie? Mam już zaplanowany grunt rozmowy , nad treścią jeszcze pracuję - ale to tylko detale. I na pewno nie będę płakać , myśleć o niej , nie będzie mi jej brakować!
Uważam , że bardzo miły prezent sobie sprawiłem:)
Dziękuję za przeczytanie moich wypocin i mam nadzieję , że ktoś doradzi mi w...a zresztą ten kto przeczyta będzie wiedzieć o co chodzi.
Nie mam talenu do pisania:)
Wesołych Świąt.
ps - gratuluję Administratorowi strony , twoja wiedza jest bezcenna.
Odpowiedzi
No tak, najlepiej się samemu
czw., 2009-12-24 20:30 — savavidoNo tak, najlepiej się samemu taką copypaste'ą wprawić w ramę frajera. Świetny pomysł.
Najlepiej o inforatyce w ogóle zbyt wiele na początku nie wspominać, bo kobiety reagują na to alergicznie. Można powiedzieć, że się interesuje komputerami, ale broń Latający Potworze Spaghetti nie tłumaczyć dlaczego Linux jest lepszy od Windowsa.
Z tym, że ten żartobliwy
czw., 2009-12-24 20:55 — savavidoZ tym, że ten żartobliwy tekst uwypukla wady stereotypowych informatyków (desperacja, brak rozchwytywania wśród kobiet, służalczość, łagodność, ogólnie bycie ciotą). Nawet jeśli się to wyśle jako żart, to i tak dużo syfu zostanie w jej podświadomości. Chyba, że wyśle jej i zakończy wszystko słowami "Szkoda, że ja taki nie jestem".
Uwierz, sam mam trochę z informatyką wspólnego i wiem, jak kobiety na to reagują. Odkąd przestałem o tym mówić, było dużo lepiej.
Nie wstydzę się tego, kim
czw., 2009-12-24 21:20 — savavidoNie wstydzę się tego, kim jestem - spytany mówię otwarcie. Jednak zdecydowanie odcinam się od stereotypu informatyka - który w sumie wśród dużego ich odsetka się sprawdza. Przynależność do jakiejś grupy nie musi od razu oznaczać utożsamiania się z nią, nie wybierałem tej dziedziny dla ludzi, a dla siebie.
Wiem też, że to, że coś jest ciekawe dla mnie, nie musi od razu oznaczać, że będzie to ciekawe dla kogoś innego. Dlatego nie opowiadam o tym, gdy nie widzę zainteresowania z drugiej strony. I nie, nie będę szukał kogoś o identycznych zainteresowaniach, bo nie dość, że dziewczyn tutaj jest deficyt, to jeszcze takie związki często są nudne. Jednak nie ma to jak zderzenie dwóch zupełnie odmiennych dziedzin.
Co do przepraszania, że "taki jestem" - właśnie chodzi, że taki nie jestem. A jeśli bym taki był (w sumie kiedyś byłem), to bym się zmienił - przecież cała ta strona mówi, by nie być needy i znać swoją wartość.
a więc tak. Musisz przełamać
czw., 2009-12-24 19:37 — Darroa więc tak. Musisz przełamać się każdy na początku się wstydził, ale to jest kwestia przyzwyczajenia. No i nie okazuj takich emocji przy dziewczynie płacz itp. No i wstań od kompa bo pewnie dużo przed nim siedzisz skoro " moją wielką pasją jest bezpieczeństwo sieciowe i systemy operacyjne GNU" i idź z kolegami na piwo, na dyskotekę na imprezę do klubu i zagadaj dziewczyny.
Ciekawa opowieść. Ale proszę
czw., 2009-12-24 20:06 — WojtuS7Ale proszę cię o jedno pod żadnym pozorem nie zrywaj z nią dziś czy przy następnych dniach... Jak byś jej to zrobił był by to podwójny cios, wstrzymaj się do stycznia. Radzę ci tak, bo znam to z doświadczenia.
Tak , tylko że ja nie
czw., 2009-12-24 21:34 — E3Tak , tylko że ja nie wstydzę się tego kim jestem i nigdy się nie wstydziłem.
Nie ukrywam , że nie mam zbyt dużo czasu , pracuję przy administrowaniu siecią. Jeszcze w pracy mamy po świętach mieć migrację na archa albo gentoo więc będę brał nadgodziny , i studiuję więc nie mam zbyt dużo czasu , tym bardziej że a to na studiach ludzie są a to pracują a to z dziewczynami itd.
A dyskoteka najbliższa od mojej miejscowości jest jakieś 50 km ;p taka porządna;p a ja nie mam prawa jazdy , młody jestem 19 lat dopiero mam:)
i też nie przepadam za takimi miejscami.
A propo tej informatyki , to jak np : przedstawiałem specyfikację routera (4 koleżanką z pracy) to wszystkie chciały router , a jeszcze jedna babeczka powiedziała że ceni sobie ludzi z pasją.
Więc chyba nie jest tak źle
Po za tym nie jestem informatykiem;) , a co do tego nastawienia , to próbowałem , ale jakoś nie wychodzi.
Nie ma się co czarować,
czw., 2009-12-24 22:02 — savavidoNie ma się co czarować, trochę czasu będziesz potrzebował, nie musi to być bardzo dużo, ale z kilka godzin wygospodarować w tygodniu by się przydało.

Co do dyskotek, to jeśli nie przepadasz, to moim zdaniem nie ma się co zmuszać. Warto jedynie spróbować raz czy dwa, by się upewnić, że rzeczywiście nie lubisz, a nie są to jedynie uprzedzenia. Ale musu nie ma.
A te koleżanki z pracy to zaznajomione z tematyką (wiedzą co w ogóle router robi), czy kompletnie zielone? Jeśli to drugie, to naprawdę podziwiam. A zmiana nastawienia przyjdzie z czasem.
PS Jeśli nie zrobi się jakiegoś systemu rozrzucania skompilowanych paczek po komputerach to gentoo na większej ilości maszyn raczej nie ma sensu, chyba że chcecie prockami pomieszczenie dogrzewać.
a propo demografii. Niestety
czw., 2009-12-24 23:12 — snoopya propo demografii. Niestety na faceta nie przypadaja 3 kobiety. Jest troche gorzej. To na 1 kobiete przypada 1-1,2 faceta. Róznie jest w róznych krajach ale taka jest srednia. I Polska wlasnie zalicza sie do średniej. Sytuacja ulega lekkiej zmianie dopiero w poźnym wieku poprodukcyjnym (60 i w góre) Tutaj mamy duża przewage kobiet nad męzczyznami ktora dodatkowo wzrasta z kazdym rokiem. Spowodowane jest to krótszą srednia dlugoscia zycia mezczyzn, mniejsza odpornoscia fizyczna i psychiczna (np mezczyzni czesciej popelniaja samobojstwa) W mlodszych pokoleniach to jednak kobiet jest odrobine mniej i (teoretycznie) to one sa w uprzywilejowaneje pozycji wybierania sobie mezczyzn.
Witaj.Przeczytałem cały
pt., 2009-12-25 00:56 — Sebol2Witaj.
Przeczytałem cały artykuł, lecz na razie odpowiem tylko w jednej kwestii, ale b. ważnej - pewność siebie (a raczej jej brak).
Bardzo serdecznie polecam Ci program treningowy na polepszenie pewności siebie, diabelnie skuteczny, nazywa się DEMONIC CONFIDENCE. Wpisz w wyszukiwarkę, jest wiele stron z przetłumaczeniem na polski poszczególnych misji, które wykonujesz każdego dnia, zaczynając od najprostszych.
Po Demonic Confidence nie będziesz już tą samą osobą, którą jesteś teraz, zmienisz się na lepsze.
Pozdrawiam,
Sebol2.
Gentoo, no to pogratulować
pt., 2009-12-25 09:41 — lestatGentoo, no to pogratulować paru dni spędzonych na instalacji;) Ja tam w domu na openSUSE pracuję i jestem zadowolony
Ale wracając do tematu szczerze mówiąc nie czytałem dokładnie wszystkich postów. Nie wiem dlaczego tak się odnosicie do informatyków. Człowiek jak każdy inny, a jego charakter zależy od niego samego. Stereotypy, swoją drogą też by mi się przydało trochę ruszyć od kompa. Ale informatykiem nie jestem, traktuję to czysto hobbystycznie.
A co Twojej nieśmiałości, po prostu podchodzić i pogadać, chrzanić to co ma się w głowie, a nóż widelec Twoje życie ją zainteresuje? Nie ryzykujesz, nie masz. Nawet jak się nie uda to będziesz bogaty w nowe doświadczenia:)
Ale między ludzi?
pt., 2009-12-25 21:20 — E3Ale między ludzi? tzn?
Praktycznie codziennie mam kontakt z ludzmi , studiuję wiec też mam kontakt z ludźmi , na imprezy żadko chodzę (gdzieś na dyski czy coś takiego, bo nie lubię)
A to w szkołach , a to w pracach a to w szkołach i pracach , więc też mam ograniczone pole manewru.
Ale wracając do tej dziewczyny , no nie ukrywam , że mam problemy z pewnością siebie i nad tym chciałbym popracować , po prostu uważam się gorszy od niej - nie wiem za bardzo skad to się bierze.
A do tego gruntu co zacytowałeś (mogę Ci mówić na ty? ) to chodziło mi o zerwanie z obecną dziewczyną.
Gen - nie mam ochoty Cię
sob., 2009-12-26 22:58 — E3Gen - nie mam ochoty Cię obrażać (ty stary capie przechlany - kojarzy mi się z marginesem społecznym , a po treści twojej odpowiedzi tutaj prezentujesz dostatecznie wysoki poziom).
Tylko , że ja już postanowiłem zerwać tak wiesz - na dobre. Nie ukrywam , że mam tręmę i jest to dość przykre wydarzenie emocjonalnie - ale tak po prostu już postanowiłem i zdania nie zamierzam zmieniać.
Tym bardziej , że człowiek był za dobry - ale nie o tym.
Poważnie , nie przepadam za imprezami typu dyskoteki , party itd - i pewnie masz rację , mam niską samoocenę i pewnie też to ma jakiś wpływ na mój stosunek do tego typu rozrywki.
Chociaż z drugiej strony...
Byłem tam parę razy na takich dyskotekach wiesz w większym gronie. Raz nawet było 6 dziewczyn , i ja sam - i nie miałem problemu z rozmową , ba byłem całkiem trzeźwy - nie mogę pić alkoholu , po pierwsze primo - mam bardzo szybką przemianę materii , a po drugie jestem uczulony ( 2 razy byłem w szpitalu , gardło mi spuchło jak balon , problemy z oddychaniem , więc nie mogę )
Po za tym mam piekielny uraz , kiedyś 4 kolesi mnie pobiło - więc od tej pory jestem ostrożny i rzadko pokazuję się w takich miejscach.
No pewnie , że mam kumpli - i w miarę możliwości tam spotykamy się , kumpele też mam;) - tylko , że teraz jest taki martwy sezon.
Nie ukrywam , że boję się zagadać do niej w sprawie czegoś więcej - bo po prostu się boję , że się jej nie spodobam , że powie koledze i on będzie się ze mnie śmiać , że powie "mam chłopaka" i tak głupio się będzie potem spotykać - więc jak byś mi doradził coś może w tej kwesti - jak chociaż ten strach zminimalizować (i może być to najbardziej sakastyczna i ironiczna rada) , każdy sposób jest dobry jak działa.
I nie śmiej się ze mnie , może jestem trochę dziwny , ale taki już jestem - i czasami siebie lubię nawet.
Pozdrawiam
Chciałem się przyznać: To ja
sob., 2009-12-26 23:13 — irensChciałem się przyznać: To ja zabiłem Keneddy'iego ! A tak na poważnie jak kolega E3 jestem informatykiem i się tego nie wstydzę. Nie jestem typowym informatykiem, nie noszę kraciastej koszuli, długich włosów i okularków. Nie jestem milczkiem i nie spędzam 24 godzin przy komputerze/serwerze/laptopie czy innym elektronicznym syfie. 7 godzin w pracy i 2 godziny w domu wieczorem spokojnie mi wystarczy.
Ale fakt faktem - trzeba wyjść do ludzi, co niniejszym od jakiegoś czasu skutecznie czynię. Już wiele razy słyszałem, że wogóle nie przypominam informatyka (co potwierdza iż w społeczeństwie funkcjonuje jakiś wykrzywiony obraz osób zawodowo zajmujących się informatyką).
Z każdym rozmawiam na różne tematy - i jak ognia unikam tematów zawodowych (a jaki laptop kupić, jaki monitor, lepiej komputer stacjonarny czy jednak laptop, a windows zawiesił się mi x razy, co radzisz ?) Może to gruboskórne, ale takie rozmowy ucinam już na samym początku.
I tak - mam swoje pasje związane z komputerami, też interesuję się systemami z rodziny GNU - głównie Linuks, a dystrybucje to Fedora i CentOS. Parę razy laskom opowiadałem krótko o samym ruchu GNU i ideologii wokół, co przyjmowane było z zaciekawieniem.
Także E3 - jestem z Tobą ! A rada na koniec - jak gen napisał - musisz wyjść do ludzi, rozwijać kontakty ogólnoludzkie i to zwłaszcza z ludźmi nie związanymi z branżą. Powodzenia !