Otóż, chodziła do mojej szkoły pewna dziewczyna, świetne nogi, figura, ogólnie zajebista. Przez okres szkolny byłem zajęty. Z byłą zerwałem jakiś miesiąc temu, pokorzystałem już z wolności i możliwości codziennego picia z kumplami i ostatnio myśląc o dziewczynach, które mnie w jakiś sposób kręcą, tamta przyszła mi do głowy. Wiem, że mieszka gdzieś niedaleko, wiem, że jeszcze rok chodzi do mojej starej szkoły (ona 18lat, ja 19), mogę przez stronkę szkoły sprawdzić kiedy kończy lekcje i "przypadkiem" pojawić się na przystanku szkolnym/wysiąść z nią i zagadać. Ale jest jedno ale - dziewczyna jest z "cięższych klimatów". Mi to nie przeszkadza, tylko pytanie do was - ktoś miał do czynienia z, że tak to nazwę, rockowymi dziewczynami? Czy zwykłe "podobasz mi się, chcę Cię poznać" (pamiętając o bl i innych ścierwach) wystarczy? Czy na takie trzeba jakoś z grubej rury?
normalnie podchodzisz do niej i działasz, chyba że to taka ortodoksyjna metalówa
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Powiało stereotypem, poznaj ją najpierw, skąd wiesz czy po prostu tak się tylko ubiera a słucha Hanny Montany (czy jak to chujostwo się zwie)
Mówcie mi wiejski Cassanova
Patrząc po moich metalopodobnych znajomych, to zawsze kręcą się w swojej ekipie, a dziewczyny mają w tych samych klimatach, ale nie jest to coś, czego przeskoczyć nie można.
No powiało stereotypami, powiało, hehe.
Dzięki za ich rozwianie.
Wiesz co ci powiem! To zalezy od wielkosci miasta w jakim mieszkasz!

Uwielbiam twoje odkrywcze mysli
Sam rocka (od punku do metalu) słucham (i sporo znajomych podobnych mam) bo to jest prawdziwa muzyka
jednakże wielkość miasta zostaw w spokoju. Co do akurat dobierania się w tej subkulturze masz rację, ale jak już napisano - nie jest to do przeskoczenia. Reguły nie ma i 99% to przesada.
JAasam słucham rocka, metalu, punku a moja dziewczny dopiero od jakiegoś czasu zaczyna tego słuchać. A wcześniej trance, itp. Więc już bez przesady z tymi 99 %.
* Świat jest tragedią dla tych co czują, a komedią dla tych co myślą.
* Kontroluj swoje emocje a nie odwrotnie.
* Zwyciężają ci, którzy wiedzą, kiedy walczyć, a kiedy nie.
Trance dobra nuta:) ale co do rock`a nie mam zastrzeżeń o ile dobrze ten gatunek postrzegamy:)
Mówcie mi wiejski Cassanova
Ja słucham wszystkiego, co dobre. Tzn. nie trawię jedynie łupankowego techno i jałowego popu. Dla mnie każdy rodzaj muzyki ma swój urok i zależnie od dnia i humoru mam ochotę słuchać czegoś innego. Kumpli mam raczej słuchających hh, a dotychczasowe dziewczyny, które "bajerowałem" były raczej takie hmm..zwykłe.

Stąd pojawiła się u mnie taka lekka wątpliwość, czy na inne to tak samo zadziała.