wiem, że to głupi pomysł ale po prostu już zaczynam mieć wątpliwości czy te wszystkie techniki są skuteczne... Po prostu nie widzę żadnych pozytywnych efektów.
Czasem myślę, że to wszystko jest prostsze niż się wydaję np. poznajesz laskę i od razu widzisz czy jest Tobą zainteresowana czy nie (przynajmniej ja tak mam) a jeśli nie jest to chociaż byś na huju stawał to nic nie zdziałasz i żadne "chłodniki" i inne lodówki nic Ci nie pomogą.
sorrki może pierdole od rzeczy ale mam doła dzisiaj.
Hmm, a może szczerze jej powiedź że Ci się podoba i chcialbyś ją blizej poznać, no i że masz dobre intencje (jak panna z dzieckiem to ją może to uspokoi ). Czasami szczerość może powalić na kolana
Spoko, trochę się ogarnąłem i wracam do gry Wyjaśniłem jej, że to było nieporozumienie i można powiedzieć, że jestem w punkcie wyjścia. Spotkanie umówione na przyszły tydzień ( chyba zabiorę ją do kina) Postanowiłem sobie, że od teraz podchodzę do tego na luzie a co będzie to będzie.
Spotkanie odwołała, więc sobie odpuszczam powód - wróciła nad ranem z imprezy i jest "nie do życia" to już chyba nie ma sensu. Ja już następnego spotkania proponować nie mam zamiaru.
Skoro tak Ci napisała to rzeczywiście daj sobie spokój. Jeżeli będziecie się widzieć traktuj ją jak koleżankę i ogólnie zlewaj. Umawiaj się z innymi kobietami i się nie przejmuj.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
Teraz tylko tak się zastanawiam jak wyjść z tego z twarzą bo na pewno będzie mnie przepraszać. powiedzieć jej, że : 1) nie musi przepraszać bo to ona straciła szanse na spotkanie z kimś wartościowym. 2) nic się nie stało (i wcale nie nawiązywać do tematu spotkania) 3) dobrze, że odwołała to spotkanie bo mogłem jechać ze znajomymi nad wodę ( tak właśnie było 4) jestem na nią zły ewentualnie, że się rozczarowałem takim zachowaniem. 5) rozumiem, ale jeśli nie chciała się ze mną spotykać to mogła być szczera i po prostu mi to powiedzieć .
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
wiem, że to głupi pomysł ale po prostu już zaczynam mieć wątpliwości czy te wszystkie techniki są skuteczne...
Po prostu nie widzę żadnych pozytywnych efektów.
Czasem myślę, że to wszystko jest prostsze niż się wydaję np. poznajesz laskę i od razu widzisz czy jest Tobą zainteresowana czy nie (przynajmniej ja tak mam) a jeśli nie jest to chociaż byś na huju stawał to nic nie zdziałasz i żadne "chłodniki" i inne lodówki nic Ci nie pomogą.
sorrki może pierdole od rzeczy ale mam doła dzisiaj.
aha i dzięki za cierpliwość Inny85.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
Hmm, a może szczerze jej powiedź że Ci się podoba i chcialbyś ją blizej poznać, no i że masz dobre intencje (jak panna z dzieckiem to ją może to uspokoi ). Czasami szczerość może powalić na kolana
No jasne że może. Zawsze tak jest w .... filmach disneyowkich
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
Spoko, trochę się ogarnąłem i wracam do gry
Wyjaśniłem jej, że to było nieporozumienie i można powiedzieć, że jestem w punkcie wyjścia.
Spotkanie umówione na przyszły tydzień ( chyba zabiorę ją do kina)
Postanowiłem sobie, że od teraz podchodzę do tego na luzie a co będzie to będzie.
No i już lepiej piszesz. Sporo pracy włożyłeś w tą laskę, także tego nie zjeb.
To musi być dla Ciebie przyjemność a nie katorga.
Luz i o to chodzi
Napisz jak wyszło ze spotkaniem.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
Spotkanie odwołała, więc sobie odpuszczam
powód - wróciła nad ranem z imprezy i jest "nie do życia"
to już chyba nie ma sensu. Ja już następnego spotkania proponować nie mam zamiaru.
Skoro tak Ci napisała to rzeczywiście daj sobie spokój. Jeżeli będziecie się widzieć traktuj ją jak koleżankę i ogólnie zlewaj. Umawiaj się z innymi kobietami i się nie przejmuj.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
Teraz tylko tak się zastanawiam jak wyjść z tego z twarzą bo na pewno będzie mnie przepraszać.

powiedzieć jej, że :
1) nie musi przepraszać bo to ona straciła szanse na spotkanie z kimś wartościowym.
2) nic się nie stało (i wcale nie nawiązywać do tematu spotkania)
3) dobrze, że odwołała to spotkanie bo mogłem jechać ze znajomymi nad wodę ( tak właśnie było
4) jestem na nią zły ewentualnie, że się rozczarowałem takim zachowaniem.
5) rozumiem, ale jeśli nie chciała się ze mną spotykać to mogła być szczera i po prostu mi to powiedzieć .
więcej nie wymyślę
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
Dalsze przygody z tą panną tutaj
http://www.podrywaj.org/podrecznikowy_spacer