Witam!
Mam pewien problem, a mianowicie jestem z kobietą już dłuższy czas i zdążyłem ją wystarczająco poznac by uznac to za niepokojące.
Chodzi o to że trochę się zagapiłem i laska już nie jest taka uległa, w ostatnim czasie zrobiła się dużo zimniejsza, już nie ma cudownych smsów a jak się pokłócimy to nie daje za wygraną. Pyskuje, odgryza sie tekstami "no ty robisz tak samo" "a nie pomylales ze to wszystko zmienilo sie od imprezy
i wlasnie moze wtedy cos zrobiles nie tak i cos tez we mnie zadrzalo", "ty si ebedziesz bawil z paulinka i z Mackiem i całą reszta a ja mam isc o 24 spac
chyba zart wiesz."(Original) no generalnie robi sobie jaja. Nie moge sobie na to pozwolic i muszę ją jakoś szybko ustawic do pionu. Chciałbym tylko aby bardziej doświadczeni gracze podzielili się swoimi patentami na takie akcje, w końcu jestem tu po to żeby się uczyc:) Dodam jeszcze że nie potrzebuje porad w stylu "pierdol ją" itp. Uwierzcie mi ze rozważyłem już tą myśl i narazie postaram się znaleźc inne rozwiązanie bo jak narazie sama w pięknych słowach obiecuje to zmienic.
A może wina jest u ciebie?! Zastanów się ... ona nic takiego aż nie robi! Zakochana była to napewno popuszczała, ale zauroczenie minęło i kobita żąda równouprawnienia, a tobie to chyba nie pasuje!
Nie wiem bo za mało napisałeś, ale te cytowane SMSy i cała sytuacja dla mnie stawiają cię w świetle kolesia, który może wszystko, ale żeby laska siedziała na dupie w domu!! Opisz to dokładniej, jakies przynajmniej 2 sytuacje konkretne, a najlepiej rozwiń sytuację z tego SMSa:
"ty si ebedziesz bawil z paulinka i z
Mackiem i całą reszta a ja mam isc o 24 spac
chyba zart wiesz."
Kierunek przód przez całe życie!!
napisz dokladniej a jej na razie nie odpisuj.
Pamiętaj... bądź tak cwany i pewny siebie jak mój AVATAR
"... i masz wrócić do domu przed północą!!!"
"Kochanie... ty mówisz północ, a ja mówię druga..." Wtedy staram się być przed drugą. Zwykle na staraniach się kończy...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"