Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Pani z autobusu i przeciwności losu :)

Zasadniczo powinienem tego bloga napisać za kilka tygodni bo akcja się dopiero rozwija, ale najwyżej napisze ciąg dalszy w następnym blogu...
  Niedawno znalazłem ciekawą pracę i w związku z tym nie mam praktycznie wakacji, no ale coś za coś:)...Dzięki stałym godzinom pracy do domu wracam zawsze tym samym pks-em (niestety jeszcze samochodu się nie dorobiłem) i wracam sobie któregoś pięknego dnia owym autobusem i kątem oka dostrzegłem fajną blondynkę która wsiadała do mojego autobusu. O dziwo dziewczyna podeszła do mnie i z uśmiechem stwierdziła, że nieładnie tak zabierać ludziom miejsca w autobusie bo te miejsce zarezerwowane jest dla niej. Nawiązałem chwile do tematu, trochę  pożartowaliśmy na ten temat i reszta naszej podróży przebiegła w milczeniu. Nie chcę nawet opisywać jaki byłem na siebie wtedy zły że nie nawiązałem dalszej rozmowy bo to wymagałby by dużego ocenzurowania:P Po tej przykrej dla mnie przygodzie, gdzie całkowicie  zawiodłem się na sobie i zwymyślałem w duchu swoje zachowanie postanowiłem, że koniecznie muszę się zrehabilitować, przecież nie jestem jakąś dupą tylko facetem. Dzięki informacji udzielonej od tej przemiłej pani z autobusu, która jak już teraz wiem ma na imię Magda, dowiedziałem się że zawsze wraca tym autobusem o godzinie 18. Wystarczyło tylko wsiąść w ten sam autobus, pogadać i wziąć numer, niby proste, ale jednak nie takie łatwe kiedy przeszkadzają nam w tym przeciwności losu. W następnym tygodniu kilka razy wyskoczyłem po pracy na piwo, kilka razy wracałem wcześniej i nie udało mi się jej spotkać. W kolejnym tygodniu postanowiłem że choćby nie wiadomo co miało się dziać wracam autobusem o 18 i wyrywam tą panienkę. I tu znowu kroczył okrutny los, który dwa razy sprawił że spóźniłem się na ten autobus o dosłownie minutę!Tongue Kolejnego dnia w końcu się udało nie spóźnić i kiedy już chciałem ogłosić nadciągające zwycięstwo zły los natychmiast wkroczył do akcji, sprawiając że normalny autobus się popsuł i podjechał taki mały busik gdzie były tylko pojedyncze miejsca! Pomyślałem kurwa co za nie fart, teraz przecież nie zagadam do niej. kiedy nawet nie będę mógł koło niej usiąść. Cała sytuacja wydała mi się co najmniej zabawna i uznałem, że ta dziewczyna naprawdę musi być niezwykła, skoro droga do jej zdobycia wiedzie przez taką trudną drogę:P
   Następnego dnia wszystko było jak trzeba, dobra godzina, dobry autobus tylko mojej pani nie było:P Troszkę już zrezygnowany całą sytuacja wracałem sobie spokojnie do domu i nagle moje modlitwy się ziściły. Pojawiła się w tym autobusie, tylko wsiadła na innym przystanku. Ku mojej radości usiadła obok mnie i wszystko było już ładnie pięknie miałem do niej już zagadać i....zadzwonił mój telefon:P. Wiem mogłem nie odebrać, ale niestety dałem się zwieść kolejnej wymówce i odebrałem ten pieprzony telefon. Rozmowa z kumplem na szczęście nie trwała długo, miałem jeszcze sporo drogi i czasu do swojego przystanku i rozmowy z moja piękną nieznajomą, no ale licho nie śpi w momencie jak już miałem ją zagadać, zadzwonił jej telefon:P:P Myślałem że już gorzej być nie może i że tej sytuacji nie da się już odwrócić, z drugiej strony wiedziałem że teraz albo nigdy, albo pogadamy albo zamilkniemy wobec siebie na wieki. Dziewczyna przestała rozmawiać a do mojego przystanku pozostało już tylko z 2 minuty drogi. Pomyślałem że wszystko stracone, że teraz to już za późno, że bezsensu teraz zagadać bo co zrobię w 120 sekund, z drugiej strony modliłem się o cud......i cud się zdarzył, widząc w oddali mój przystanek, który był także przystankiem oznaczającym moją porażkę, usłyszałem jej śliczny głos mówiący w moim kierunku
Ona-Ty chyba tu wysiadasz tak?
 Ja-No tak dzięki że mnie oświeciłaś, jestem tak padnięty, że chyba bym zapomniał
Ona- Ja też tak mam ostatnio
Ja-To ja lecę, do zobaczenia w poniedziałek, bo wiem że wracamy codziennie razem, będę pilnował miejsca dla Ciebie
Ona- Tylko nie wiem czy teraz nie będę wracała Z ojcem przez 2 tygodnie bo jak mi się uda to będę z nim wracała
Ja- To ja mam nadzieję że ci się nie uda, do zobaczenia, cześć

Byłem tak szczęśliwy że udało mi się z nią w końcu pogadać, że trzyma mnie to do dziś, zdaję sobie sprawę z tego że tak naprawdę nie ma się z czego cieszyć, bo tylko pogadaliśmy i nie mam nawet nr jeszcze, ale dzięki temu że to ona się pierwsza odezwała jestem pewny dziś swego i ze spokojem czekam na kolejne spotkanie w autobusie:P

Odpowiedzi

Chłopie ona cię podrywa. A ty

Chłopie ona cię podrywa. A ty zachowujesz się jak baba:P stary po pierwsze lekcja nr 1 gracjana Wink jest tysiące powodów żeby czegoś nie zrobić a tylko jeden żeby zrobić. Widzisz nawet jeśli zostało ci 120 sekund mogłeś zagadać, a tak biedna dziewczyna sama musiała to zrobić Wink Ona jakoś potrafiła się przełamać mimo, że też miała 120 sekund na rozmowe z tobą;) Oby się nie zorientowała, że jesteś póki co "miętki" a nie twardy bo wtedy wsio po podrywie. Druga rzecz, martwi mnie to, że o niej tak często myślisz, bo wtedy może dojśc do tego czego dojść nie może, czyli wytworzysz iluzje wokół niej i będziesz zgubiony. Mimo wszystko mam nadzieję, że wiesz co robisz;)


Pozdrawiam

Portret użytkownika Intrygant

Hahaha masz talent kabaretowy

Hahaha masz talent kabaretowy Smile dobry tekst! Weź jej kiedyś opowiedz równie zabawną historyjkę i będzie git!

"będę pilnował miejsca dla

"będę pilnował miejsca dla Ciebie" - uwazam, ze niepotrzebnie to powiedziales

To jest mój pierwszy podryw w

To jest mój pierwszy podryw w autobusie dlatego miałem takie opory, z czasem mam nadzieję przyzywczaję się do tej sytuacji i wbrew pozorom nie nakręciłem się zbytnio na nią, traktuje tą historie jak kolejna przygodę, a co do "Będę pilnował dla Ciebie miejsca" chciałem jej okazać w ten sposób swoje zainteresowania, w końcu zasłużyła, bo sama się odezwała pierwsza:)