Na początek witam całe forum. Na stronę trafiłem niedawno dzięki mojemu kuzynowi, który ponoć przegląda tę stronę od roku.
Postanowiłem skorzystać z tutejszych lekcji podrywania, bo przyznaje, że czasem nawet dałbym radę zagadać, ale człowiek nawet nie wie, co powiedzieć, heh. No, ale nie o tym ta gadka szmatka.
Przeczytałem pierwszą lekcję, no i zad. domowe to przemyślenie niektórych spraw, rozwianie co jest mitem, a co nie. Dlatego chciałbym się was spytać o kwestię pacyfizmu.
Jestem człowiekiem, który się nie bije. Problemy staram załatwiać rozmową, żeby wyjaśnić nieporozumienia, a jak widzę, że kogoś nie przekonam to nie zamierzam tracić na niego czasu i stosuję zasadę "Twoja racja, mój spokój". No i zastanawiam się, czy taki gość nie jest przegrany u dziewczyn? Z doświadczenia wiem, że laski lecą albo na maczo, albo na chudzielców popisujących się kogo to nie pobiją. Bo w końcu laska musi mieć kim zaszpanować, kogoś kto stanie w jej obronie (pominę fakt, że często dziewczyny jak się pokłócą to wystawiają swoich facetów przeciwko sobie, bo tak w moim środowisku robią głównie gimnazjalistki, nie wiem jak u was).
Koledzy, jak to jest? Faktycznie ktoś taki jak ja nie ma szans, czy może ma szanse, ale trudniejsze?
"Z doświadczenia wiem"
i odp:
"Postanowiłem skorzystać z tutejszych lekcji podrywania, bo przyznaje, że czasem nawet dałbym radę zagadać, ale człowiek nawet nie wie, co powiedzieć, heh. No, ale nie o tym ta gadka szmatka.
Przeczytałem pierwszą lekcję, no i zad. domowe to przemyślenie niektórych spraw, rozwianie co jest mitem, a co nie. "
Sprostowanie: jesteś nowy także nie przejmuj się i sprawdź:)
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Ja wole intelektualnie rozwiązywać problemy takiej natury. Pięści to ostateczność, służąca do obrony, nie do ataku. Natomiast jeśli interesują Cie takie laski - to gratuluję zainteresowań. W każdym bądź razie to jest iluzja. Laski (normalne) cenią sobie pewność siebie, a nie cwaniactwo, kiedy, kogo i w ilu ciosach. Lekcja pierwsza słabo odrobiona, przemyśl jeszcze raz.
To nie, że mnie takie interesują, po prostu miałem takiego farta, że trafiałem tylko na takie.
No właśnie te zadanie teraz odrabiam tutaj, bo nie wiedziałem, co o tym myśleć. Dzięki za odpowiedź
Przemoc jest bez sensu. Po co masz sie bić, skoro lepiej swietnie sie bawić? Wszak prawda jest taka ze za młodu dobrze jest dostać wpierdol jak i komuś wpierdolic... Mieć choc raz podbite oko i choc raz drasnieta pięść. Dzięki temu sie dorasta i jest sie w stanie zrozumieć sprawy typu, czy w ogóle sie bić.. Zresztą facet powinien takich przygód doświadczyć.
Jeśli jestes pacyfista to jest ok. Ale ważne jest, żebyś był w stanie obronic swoją kobietę i zapewnic jej poczucie bezpieczeństwa. Jeśli jej to zapewnisz to znacznie ja do siebie przybliżysz.
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
No właśnie kiedyś się dużo biłem, starzy nie jeden raz byli wzywani do szkoły przeze mnie, hehe. Ale z czasem złagodniałem i obrałem właśnie drogę rozwiązywania problemów rozmową.
Co do zapewnienia jej ochrony - no cóż, długo się nie biłem i do bicia muszę być mega wkurzony. Może i bym ją ochronił, ale nie wiem, to jest zabawa typu "Co by było gdyby". Teraz ide na studia i na uczelni zamierzam trenować judo, żeby podszkolić się nieco do samoobrony, więc może jestem na dobrej drodze.
I co ważne - nie chodzi mi o zapewnienie bezpieczeństwa przez użycie przemocy, ale przez swoją postawe.
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
W każdym razie chodzi wam o to, że pacyfista ma takie same szanse u dziewczyny, co napakowany mięśniak, tak?
Ok, dzięki za pomoc, zadanie domowe odrobione, mogę przejść do lekcji 2