Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Płacenie na randkach

17 posts / 0 new
Ostatni
Marcov
Portret użytkownika Marcov
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2011-08-03
Punkty pomocy: 10
Płacenie na randkach

Siema, mam pytanie odnośnie płacenia na randkach czy ogólnie finansach w związku.

Bardzo daleko mi do bycia skąpym - przeciwnie bardzo lubię stawiać różne rzeczy moim znajomym itp i kiedyś uważałem za normalne ze na randce się płaci za wszystko.

Po wejściu w tematykę uwodzenia wiem już, że płacenie za wszystko szkodzi facetowi, laska tego nie docenia i ma cie za frajera. I tutaj moje pytanie:

Jak to ustawić, żeby kobieta płaciła za siebie jeżeli np nie proponuje tego albo przy kasie nie wyciąga też swojego portfela, ale tak żeby nie wyjść na skąpego?

Jest to dla mnie bardzo ważne bo skąpstwo jest cechą, która mnie bardzo ale to bardzo drażni u ludzi i nie mógłbym spotykać się z taką kobietą więc nie chciałbym żeby ona pomyślała tak o mnie.

Sneakers
Portret użytkownika Sneakers
Nieobecny
Moderator
Wiek: 26
Miejscowość: daleko

Dołączył: 2011-05-30
Punkty pomocy: 2265

ja mowie lasce wprost ze nie sram kasa i juz Smile co innego jakbym sral a jej by sie nie przelewalo - to inna sytuacja..

ale w innych przypadkach po rowno kazdy placi za siebie.. albo na zasadzie raz Ty raz ja Smile

bo dobrze zauwazyles ze jak bedziesz placil to bedziesz sponsorem tak naprawde. Potem wszystko sprowadzi sie do tego jak w schemacie - za lizanko idziemy tu i tu.. za seks - ma byc to i to. Moze nie doslownie ale kurwa na takiej zasadzie byloby to. Panna w zwiazku musi dawac wiecej niz dupe i "serce". Kasa moze nie jest najwazniejsza. Ale ja np. nienawidze jak laska nie chce przyjechac do mnie mimo ze MOZE.. a tlumaczy ze nie ma za co,gdyz prawda byla inna - bo miala sporo:)

_kuba_
Portret użytkownika _kuba_
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Kraina Szczęścia

Dołączył: 2010-04-22
Punkty pomocy: 746

Równie dobrze możesz raz postawić Ty a potem Ona. Ty kupujesz piwo , a potem Ona zaprasza Cię na lody. W prawym rogu masz wyszukiwarkę tam poszukaj bo było wiele tematów takich i napisane jest wszystko.

` One zawsze wracają `

fuu
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: podróżuje

Dołączył: 2011-06-08
Punkty pomocy: -2

np. mozesz powiedziec " to zaplacimy 50/50" np. ona sobie cos tam weznie i Ty 50% za to bulisz, albo Ty cos sobie wezniesz i ona... albo sami za siebie zaplaccie... np. jak ona powie "a nie wzielam pieniedzy" to jej mozesz powiedziec - nastepnym razem Ty placisz, albo cos Tongue ja np. place tak, jak panna cos chce to jej sie do tego dorzucam i mamy razem z tego korzysc np. z jakiejs tam wody..

bo jak bedziesz caly czas placic za nia, to wykorzysta Cie finansowo i zoabczy ze jestes frajerem i placisz jej ze wszystko co ona zechce

Italiano
Portret użytkownika Italiano
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 19
Miejscowość: Na południu

Dołączył: 2010-03-11
Punkty pomocy: 783

Pierwszym wyjściem z sytuacji płacenia jest powiedzieć dziewczynie: "Dzisiaj ja stawiam to i to, a następnym razem gdy się spotkamy ty zrobisz dla mnie kolację/obiad lub sfinansujesz randkę;)" oczywiście sfinansowanie na takim samym poziomie. Mam nadzieję, że nie wyobrażasz sobie sytuacji, że ty kupujesz je faworka a ona w zamian stawia noc w hotelu.
Drugą opcją jest porozmawiać z dziewczyną przed wyjściem do jakiegoś miejsca... Możesz zacząć: "Słuchaj pieniądze zawsze dzieliły ludzi, ale chce teraz poznać twoje nastawienie, do sprawy kto ma płacić na randce". Ona odpowie ci a ty możesz poznać w jakiejś pozycji się stawia, równie dobrze możesz odpowiedzieć: "Rozumiem twoje podejście, jednak ja wychodzę z założenia, że chłopak i dziewczyna powinni płacić za siebie lub składać się fifty-fifty, co sądzisz o takim założeniu?". Kontrolujesz sytuacje, zdobywasz informacje dla siebie i wiesz czego dziewczyna oczekuje.
Mimo wszystko jeśli trafisz na inteligentną dziewczynę, która ma coś w głowie to często sam takie sytuacje, że dziewczyny nie chcą żeby za nie płacić same oferują układ pół na pół;).

Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!

Carlos28
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2011-09-22
Punkty pomocy: 25

Kolega Italiano mądrze napisał.Moja obecna znajoma sama postawiła mi piwo w Pubie lub kupiła ciastka gdy robiliśmy piknik.Ale wiem że nie zawsze tak było ,bo powiedziała że robi tak bo ktoś jej koleżance wygarnął że ma za siebie zapłacić.I zrobił to dość szorstko albo ona była nauczona że zawsze facet stawia teraz nie wiem.Wiem że to przeżywały.

Daniel32
Portret użytkownika Daniel32
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Bydgoszcz/Kwidzyn

Dołączył: 2011-01-05
Punkty pomocy: 24

sranie w banie, mam to w dupie co ktoś sobie pomyśli, albo czy płacenie jest frajerskie albo nie, tradycja u mnie jest jedna i rodzice mnie tego uczyli że jeżeli JA zapraszam to ja płace, proste, a jeżeli wasze kobiety widzą w was sponsorów z tego powodu i mają za frajerów to gdzieś po drodze popełniliście błąd w swoim "uwodzeniu" a to czy ja jestem frajerem czy nie pokazuje w inny sposób niż to że w restauracji podczas płacenia równouprawnienie ma dla mnie kluczową rolę. podkreślam JA zapraszam JA płacę, jeżeli Kobieta zaprasza, wtedy ona płaci Smile

Dlatego ja uważam, że jeżeli możesz i dasz rade finansowo, płać a jezeli nie , wtedy porozmawiaj o tym by płacić pół na pół lub raz Ty raz ona, mówiąc wprost, że nie masz ojca króla nafty a ty prezesem banku nie jesteś Smile

Seriuos
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: K

Dołączył: 2011-09-22
Punkty pomocy: 42

Ja popieram Daniela. Jesli dziewczyna Cie szanuje to sama bedzie chciala sie dorzucac, sam mialem kilka takich sytuacji. Ale wypadaloby zebys Ty ja rowniez troche szanowal i najwazniejsze nie pokazywal ze jestes dusigroszem. Najlepszym sposobem wdg mnie jest dorzucenie tego tematu w zartach np.
ona: a wiesz ja tu czesto bywam mam karte rabatowa
on: w takim razie Ty stawiasz:)

Nie nalezy przedewszystkim sugerowac ze nas nie stac na to zeby zaplacic za kolacje bo wychodzimy na niezaradnego chlopczyka ktoremu mama nie dala 50 zlotych na spotkanie.

Jac
Portret użytkownika Jac
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 31
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-03-19
Punkty pomocy: 439

Ja wychodzę z założenia, że liczy się gest, prowadzę firmę a gdy spotykam się ze studentką co wynajmuje pokój w Warszawie oczywiste jest, że ona zwyczajnie nie ma za dużo kasy(chyba, że wynajmuje mieszkanie sama to co innego, bogaci starzy). Nie zamierzam się totalnie ograniczać i wychodzić tylko tam gdzie jest mega tanio, dlatego chętnie coś czasem postawię tylko wyraźnie zaznaczam, dla mnie liczy się gest, następnym razem ona zapłaci w dużo tańszym miejscu i wiem, że zrobi to z wielką ochotą Smile
Czasem chętnie nawet postawię coś bez zobowiązań jak wiem, że dziewczyna jest zupełnie bez kasy ale wyraźnie zaznacza, że ona nie wymaga tego abym coś stawiał, wtedy chętnie nagrodzę takie zachowanie bo mam ochotę wspólnie się z nią napić.
Wczoraj spotkałem się z dziewczyną co była tak przekonana, że na randce płaci facet, że na randce komplementuje się jej wygląd, że na randce jest się miłym (brak negów)
W rezultacie mojego zachowania, stwierdziła, że strasznie się pomyliła i to na pewno nie jest randka. Ja jej na to, że chciałem ją tylko poznać i jak idę na spotkanie to nie zakładam sobie, czy to randka czy przyjacielskie spotkanie. Ponieważ ona bardzo wprost oczekiwała, że to ja zapłacę, wyłożyłem jej bardzo wyraźnie swoje zasady dotyczące tej sprawy. Ona po wszystkim była tak zmieszana i zdziwiona, że musi iść, pożegnaliśmy się. Wydaje mi się, że wyczula to, że nie przeszła, żadnej z moich kwalifikacji. A ja na pewno nie chciał bym się spotykać z taka kobietą. Żeby było zabawnie to w dwóch innych spotkaniach zachowałem się tak samo i dwie poprzednie dziewczyny postawiły mi piwo, po czym ja z wielką chęcią się im odwdzięczyłem i nie było, żadnej spiny!

splawik123
Portret użytkownika splawik123
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wlkp

Dołączył: 2009-11-29
Punkty pomocy: 119

Ostatnio miałem sytuację, kiedy spotkałem się z pewną kobietką i było trzeba w tym miejscu płacić. Zbliżając się do lady powiedziałem żeby pierwsza kupowała, bo muszę znaleźć portfel.

Zdziwiło ją to, a po chwili kiedy usiedliśmy powiedziała mi ,że pierwszy raz się spotkała z taką sytuacją i bardzo jej się to spodobało:)

Wyrzuć śmieci, to one powstrzymuja Cię do bycia tu i teraz. Gdy będziesz tu i teraz zdumiejesz się co potrafisz i jak łatwo Ci to przychodzi....

Seriuos
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: K

Dołączył: 2011-09-22
Punkty pomocy: 42

To ladna akcja:) trzeba to zapamietac i wykrozystac. a przy okazji jaki szarmancki, kobiete przepuscil:D

Sangatsu
Portret użytkownika Sangatsu
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ???
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2010-06-12
Punkty pomocy: 1477

Tak jak pisał Tomek Zły możesz raz ty płacić raz ona albo pól na pól a najlepiej SKORO TY ZAPRASZASZ I JESTEŚ FACET TO PŁAĆ(tak myślę)...

,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"

Andrix
Portret użytkownika Andrix
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Żary

Dołączył: 2011-08-16
Punkty pomocy: 136

Wtrąć do rozmowy, na spacerze czy gdzieś tam jakąś historyjkę w której płacicie 50/50 z dziewczyna albo raz ty stawiasz, a raz ona. Zaznacz że to normalne. Bo nie możesz zrobić tak, że zaprosisz ja do restauracji czy gdzieś, i każesz płacić, bo ona może się tego nie spodziewać. Nie wziąć kasy czy coś. Staraj się ją uprzedzić. Albo jakoś żartem wtrąć o 50/50. Jak jest ok. i Cie szanuje to się dołoży. Nie polecam stawiana na pierwszych randkach, gdy jesteście w związku to co innego. Ale i tak nie oznacza to że będziesz jej wszystko stawiał, nie jesteś jakimś sponsorem. W tym wypadku można zauważyć dojrzałość kobiety, jeżeli wie że powinna się dorzucić.
Sam jeszcze rok temu stawiałem laskom, wszystko, pizze, jakieś lody itp. Ona się do niczego nie dorzucała. Doszło do tego, że ja np. na walentynki kupiłem jej łańcuszek z serduszkiem, a ona mi dała jedynie kartkę. Przyzwyczaiła się do tego że ja wydaje siano.
Przestrzegam przed takim czymś, kupowanie prezentów to tez zły pomysł.
Do tego dochodzi też sytuacja finansowa dziewczyny. jeżeli widzisz że jej się nie przelewa, czy coś to staraj się zapraszać ją do jak najtańszych pubów. Żeby mogła się dorzucić, bo co z tego że ona będzie chciała, jak nie będzie miała tyle kasy. Sam rozumiesz.
ja kiedyś byłem z dziewczyną która pochodziła z ubogiej rodziny. Nie przeszkadzało mi to. Sam nie jestem jakimś bogaczem. Dlatego często zapraszałem ja do McDonalda, na gofry do jakiejś małej budki. A np ja chodziliśmy do kina to robiliśmy tak, że raz ja kupuję bilety, a ona coś tam do picia itp, a potem na odwrót.
ważne żeby sobie to wszystko wyjaśnić. To jest właśnie dojrzałość.
Ale przynudzam xD

"My faceci robimy wszystko dla kobiet, a kobiety robią wszystko dla samych siebie" - Cezary Pazura

sheisesexy
Nieobecny

Dołączył: 2008-10-25
Punkty pomocy: 1

Ja spotykalem sie z naprawde ladna kobietka, i jako ze swiezo wrocilem z zagranicy to Ja ja zapraszalem no i oczywiscie Ja placilem...za taksowki, za drinki i inne takie ale nigdy nic drogiego albo przesadnie ekskluzywnego. Za to milo byloby gdyby ona od czasu do czasu zaprosila Mnie chocby na glupie piwo i zaplacila za nie, no ale cuz nie zrobila tego wiec sie porzegnalismy. Jest tyle towaru na swiecie ze jesli nawet cos malego mi sie niepodoba to olewam Laughing out loud

AndrzejM
Portret użytkownika AndrzejM
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 32
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-06-11
Punkty pomocy: 21

Ja może odpowiem na drugą część pytania: czyli jak płacić w związku. Zawsze robiłem tak, że po prostu po zakupach rozliczałem z paragonu (albo z głowy) kto ile komu powinien oddać. Było to bardzo uciążliwe.
Udało mi się wpaść na prosty i zarazem genialny sposób. Wspólne pieniądze! Tu nie chodzi o to by brać dwie wypłaty/kieszonkowe i żyć jak w małżeństwie, ale po prostu każde z Was daje taką samą kwotę (np po 50 zł) i z tych pieniędzy finansujecie wspólne wyjścia czy zakupy. Oczywiście trzeba się starać żeby to było w miarę na pół, bo jeśli ona wypije 2 piwa, a Ty 4 to nie będzie fair (ja w takich przypadkach wpłacałem do wspólnych tyle, ile więcej kosztowałem). Jeśli się rozstajecie to też jest łatwo - wspólne dzieli się na pół.

"Najgorszy podryw jest wtedy, gdy nie podejdę do dziewczyny" JM Admin Gracjan

jimi
Portret użytkownika jimi
Nieobecny

Dołączył: 2010-10-29
Punkty pomocy: 236

Nie oczekuje od kobiety, ze bedzie placila za siebie, ale zawsze licze na jej gest pod tym katem, fajnie dac drugiej stronie do zrozumienia ze liczy sie z tym.... czasami sama powinna wyjsc z taka propozycja zebym mogl chociaz zaprzeczyc. Kobieta z klasą nie powinna dać się sponsorować ale to tylko moje zdanie.

To ja jestem SPRITE