Panowie! Zwracam się do was z prośbą, gdyż już sam nie wiem, co robić. Kompletnie opuściła mnie ochota na podrywanie... Nie działam nic, choć staram się sam siebie motywować, że powinienem. Nie mam jednak ochoty w ogóle ani podchodzić, ani gadać, ani domykać : / Staje się to dla mnie pomału paranoją, więc zgłaszam się do was, do społeczności, gdyż uważam, że powinniśmy pomagać sobie jak bracia. DAJCIE MI JAKIEGOŚ KOPA W DUPĘ, TYLKO PORZĄDNEGO! Do tego, jeśli już cokolwiek przypadkowo działam, to zapominam o wszystkich technikach, zapominam o kinie, zegarynce... Nie wiem właściwie dlaczego... Panowie, pomożecie?
Skąd jesteś Patrick?
Kto nie chce, kiedy może... nie będzie mógł, kiedy będzie chciał
Jestem niestety z niedużej miejscowości oddalonej o jakieś 30 km od Radomia. A jaki to ma związek z tematem?
Potrzebujesz dobrego skrzydłowego, wtedy będziecie się nawzajem motywować do działania. Poza tym we dwóch jest łatwiej podrywać.
Kto nie chce, kiedy może... nie będzie mógł, kiedy będzie chciał
Jaca powinieneś jakieś mowy przed bitwami wygłaszać
popieram Twoje zdanie w 100%
każda porażka jest nawozem sukcesu - nie moje, z "Chłopaki nie płaczą" pamiętaj o tym PatrickSkZ
Od jakiegoś czasu mam podobny problem jak PatrickSkZ nie piszę tu często, ale od maja ćwiczę i niektóre książki zmieniły moje całkowite nastawienie do uwodzenia.
To co Jaca napisał to święta prawda, mi pomogło to co napisałeś, lepiej się tego nie dało napisać
No no no kolego zaraz wyjdzie że jesteś z Pionek
powiem Ci tak osobiście, sam tak myślałem tak jak ty, że to już powoli nie ma sensu ( bo straciłem dziewczynę ) ale posłuchałem rady dobrego kolegi z forum ( dziękuje Ci w 100% wiesz do kogo mówię
) i wszystkie twoje rady się sprawdziły w 100% ), wiesz co zacząłem robić ?? Imprezować dzień w dzień, wychodzić z kumplami gdzie się da ( co prawda poszło dużo kasy, ale za to ile koleżanek poznałem, a z iloma kręciłem to łoj ), chodzi o to abyś wziął kilku kumpli i lecisz na miasto nie patrzysz się w tył, podoba ci się koleżanka podchodzisz do niej i ją podrywasz proste
u mnie się z tego zrobił mały plus, bo znikąd ni zowąd zaczęły same do mnie pisać, zahaczyłem o koziołki tam też pogadało się i się rozniosło i znów piszą ;p. Najważniejsza jest początkowa bajera a potem idzie samo. Stwierdziłem że mam teraz taki wybór to mogę testować próbować i ciągle się szkolić w podrywaniu
)
to ty jesteś dla nich prezentem nie one dla ciebie 
Pamiętaj idź do baru weź 10 zł kup sobie piwko, i zacznij bajerę, przełam się chłopie nie ma co siedzieć w wakacje w domu
edit: po przeczytaniu paru postów wyżej dopiszę kilka słów
otóż na początku mojej błędnej historii po zerwaniu chciałem wrócić, nic do niej nie pisałem, po tygodniu czy tam dwóch ona sie do mnie odezwała od koleżanki, postanowiłem szybko zakończyć temat bo nie mam zamiaru pisać z byłą przez gg ( chociaż zauważyłem że małolaty bo inaczej nie potrafię tego nazwać strasznie lubią pisać przez gg, nie wiem czy to moje wrażenie, czy po prostu mają za mało świadomości w sobie, ja po prostu jestem dziwny przez gg bynajmniej takiego udaje taka moja mała zagrywka, a dopiero pokazuje pazur na spotkaniu, same mówią że im to się podoba ta moja pewność siebie i mówienie to co myślę bez owijania w bawełnę, to im się podoba baardzo ), potem znów napisała od koleżanki czy będę u kumpla na 18, ale nie byłem akurat inną impreze miałem i chciałem o niej zapomnieć, wiec to prawda że one wracają, na początku chciałem ją odzyskać, ale potem stwierdziłem jak to gracjan mówił że przemyśli to się z 3 razy i się odechciewa
. Tak na prawdę to my jesteśmy tymi Bogami, a one muszą nas zdobywać, my musimy zapuścić tylko na początek dobry plon aby on potem nas obdarował czymś lepszym
i tego się teraz trzymam 
Może spróbuj odpocząć. Słyszałeś o regeneracji po treningu?
Nie można być non stop na najwyższych obrotach. Będziesz mieć trochę czasu na zebranie myśli i nakręcenie się do działania.
Przestań pucować torpedę a i ochota na podryw przyjdzie:D
Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.
A czy to jest spowodowane jakąś sytuacją , czy od tak po prostu?
Odpocznij może trochę, wyzbądź się emocji, wycisz się, przewartościuj swoje ideały - mi to bardzo pomogło.
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
Przechodze obecnie to samo.......... Okropnosc u mnie z 2 strony podyktowane jest to tym ze zbyt szybko trafiam w to co chce . Stracilo to swoja swiezosc , ktos tam pisal zeby wysylac siebie na kolejne misje , moim zdaniem to chybiony pomysl jezeli nie ma formy i jest apatyczny w tym kierunku zostanie to wychwycone momentalnie przez target i on zostanie odeslany z kwitkiem....... Zrob przerwe laz do klubow pubow ale bron boze nie ustawiaj swojej glowy w pozycji ze ' cos musze wyrwac bo osiagniesz dokladnie odwortny rezultat .
HAVE FUN!!!