
Weekend minąl pod dyktandem imprez, których mimo, że nie miałam w planach-wcale nie żałuję xD
Piątek krótko strescze bo akcji nie było impreza super ale bez alko bo sobota w pracy- obczajka, troche machnięć dupą na parkiecie,rozkmina która tancerka w klatce ma lepszy tyłek i na hawire xD
Sobota,impreza w jedym z nielicznych klubów w mieście gdzie witam sie z każdym z przynajmniej 50 razy a Dj'a i jego song list znam juz na pamięć xD Myśle sobie nie mam parcia na alko,może ogranicze sie dziś do soczków i spróbuje wykorzystać rady zamieszczone na tej stronce i samemu coś podziałam ;]
Siadamy z kumplami przy stoliku, stachu takie miejsca załatwił,że zaraz przy parkiecie-z jednej strony dupnie bo można obczaić czy nie ma jakiś potencjalnych targetów, z drugiej-lipa bo co chwilę ktoś przechodzi no i tłok w sumie nie można było narzekać-ważne ze jakieś miejsca dało sie pochytać w tej mordowni ;]
Siedzę, kumple oczywiście w kibelku bo tyskacz siadł im już na pęcherz i słysze głos,patrze 2 laseczki pytają czy mozna usiaść itp mówie "Prosze " z uśmiechem i siadają.I tu ciekawa sprawa,jedna z nich rozpoznaje-barmanka z innego klubu z która chciałem sie kiedys umówic ale zostałem olany ale myśłe sobie a co tam zobaczymy co będzie;]
Nie przedstawiam sie, bo to one podchodząc powinny i siedzie pije soczek usmiech na twarzy i tyle.Dziewczyny widać zakopotane i nie przyzwyczajone chyba że koles nie probuje zagadac a ja mysle sobie mam na to wyjebane nawet nie mam tematów żeby z nimi gadać;]
NAraz chopaki przychodza,zdzichu oczywiście z tekstem "Marian,CIebie na chwile nie mozna zostawic bo zaraz jakies dziewczyny sie koło ciebie kręcą"Wybaczyłem mu ten tekst,bo był pod wpływem% i w sumie byłem ciekaw jak zareaguja panny;]
Chopaki zaczynaja nawijke a ja siedze dalej spokojnie totalny olew,tylko kontat wzrokowy raz z jedna raz z druga ale ciagle utrzymuje i mimochodem sie uśmiecham;)Chopaki śmigaja na parkiet rzucam zaraz przyjde tylko sok dopije;]W tym momencie moj byly nieosiagniety target nazwijmy ja zocha zaczyna nawije
-Hmm czy my sie nie znamy przypadkiem?
-Tak znamy się
-Marian tak?
-Tak
-Wiesz wybacz że wtedy sie z toba nie spotkałam i nie odpisałam ale pracowałam i wogole itp ,nie jesteś zły chyba nie?
-Nie,to nie było dla mnie AZ tak ważne
-yhy.....pijesz soczek,jestes kierowca?;]
-tak,dobry,grejpfrut,nie nie jestem
laska dalej ciagnie dialog pomimo tego ze jak widac jakos skory do rozmowy nie jestem;]
-o to niespotykane wiesz ja zwiazałam sie z kims w sumie mój chlopak ma dizs urodziny i jest w innym klubie ale kolezanka mnie wyciagnela tutaj a ty gdzie masz dziewczyne(juz bije ST xD)
-odbijam plagiatem ale tylko ten mi do glowy przyszedl-tylko te co widzisz w klubie z nonszalanckim uśmiechem;]
-....banan...aha....idziesz tanczyć???
-dołacze do was za chwile
Dziewczyny odchodza ja zostaje bo nuta była masakryczna poza tym myśłe dalej pociągne te gierke xD
Wraca pa paru minutach jej kolezanka i nawiązuje sie gadka.Myśłe niech mnie troche wciagnie ale dam sie jej wygaac wpierw;]Gada ze pracuje w angli ze przyjezda od zsu do czsu ze ma tam chlopaka ale nie cche z nim byc ot taka niesczesliwa zagubiona owieczka ktora szuka rady w obcym mezczyznie(zadziwiajace ile mozna powiedziec intymnych rzeczy obcej osobie ktora zna sie kilkanascie minut;)Mowie jej jak jesteś nieszczesliwa to go zostaw.Ona mowi ze to wcale nie takie łatwe itp.Mowie jak nie.Mowisz to koniec i odchodzisz.Laska w tym momonecie wielkie oczy zdziwiona aaaale jak? no tak.Normalnie.Najzwyczjniej w świecie.Koniec i kropka.Frela zaintrygowna patrzy mi w oczy=rzucam-chodz zatanczymy.Ona odpowiada aaaa Zocha?A co co ZOcha?Juz jest na parkeicie wiec nie bedzie samotna;)No i wywijam tanczymy muzyka nas porywa ja bez grama polskiej czystej bawie sie w najlepsze partnekra w tancu wysmienita wiec nic tylko wywijac;]Zocha tanczy obok z moim kumplem ale patrzy co chwile hehehe a przeciez goscia ma wiec co tak zerka???xD
Taniec jak w dirty dancing,rece wedrowaly same jak w transie raz nizej raz wyzej.Kolezanka zochy mowi do mnie zebym sobie nie myslal ze ona taka inie jest ze tylko tak w tancu.Odpowiadam,że po co mi sie tlumaczy jak mnie prawie wogole ine zna-oczywiscie ciagle z usmiechem.Siadamy do stolika chopaki wala na umór, pannom drinki kupuja a ja pije juz chyba 5 sok grejpfrutowy;]
Impreza trwa ja dalej stosuje "chłodnik" i wtracam negi przy kazdej okazji myślać ciekawe jaki bedzie final tej imprezy, przeciez wczesniej tak nie postępowałem,raczej zabiegałem o wzgłedy kobiet....
Zakonczenie przeszlo moje najśmielsze oczekiwania.Mowie chłopakom stachu zdzicho idziemy bo jauz końcowka imprezy a niechce mis ie potem pakowac was bykow najebancych jak autobus do Wisły do taryfy xD
Jescze gadaja z laskami ja mowie ze ide do klopa(taka ilosć soku jednak musiała w koncu sie dac we znakixD)Wychodze patrze a tam kolezanka Zochy zatrzymuje mi i mowi z ejestem intrygujacym facetem ze dotychczas faceci o nia zabiegali kupowlai drinki na imporezach aja jestem inny i czy dam jej numer ze jak bedzie znow w polsce to chetnie sie spotka.Daje jej telefon, mowie wpisz swoj numer fajnie bedzie miec kontakt z kims z wysp;]
Zakłopotana ale numer wpisuje.czeka chyba na buziaka ale chlodnik jade dalej wiec daje sama i odchodzi.Wychodzimy z klubu,ładuje kumpli od taryfy i wracamy na house.Z rańca rzęśki wstaje, patrze na kom a tam wiadomość od Zochy ktora o dziwo miala jescze moj numer...
"Wiesz jestem od niedawna z chlopakiem(ktorego zreszta znam mieszkamy na jednym osiedlu) i troche zaluje ze nie umowilam sie wtedy z Toba...jestes interewsujacym facetem,bardzo spodobałes ise mojej kolezance...
Ale wiesz, mozemy spotkac ise na piwku. lodowisku albo wpadnij do mnie do pracy pogadamy....."
Nie opdpisałem bo w sumie sam nie wiem co
Laska mi sie podoba nadal ale ma faceta za ktorym nie przepadam taki typ "bad boy"...
Ciagnąc ten chlodnik nadal hmmm sam nie wiem bo mozna przechlodzic jak ineraz z tej strony wyczytałem...
Reasumując bardzo ciekawe doświadczenia sobotnie ku zdumieniu bez zadnego "wspomagacza"."Podryw" w kluibe na trzezwo moze byc bardzo interesujacy....xD
Dziekuję tym co dotrwali do konca bo znow sie rozpisałem.ale chyba ja krótko pisać nie umiem xD
Odpowiedzi
fajnie
pon., 2010-01-18 09:15 — GuestDobre zagranie , Gratuluje
pon., 2010-01-18 10:11 — MalbosDobre zagranie , Gratuluje
zresztą polecam imprezę bezalkoholu,naprawdę warto ,dużo więcej doświadczenia nabywamy przez to,prawda ANTEEO ?
ostatnio byłem na imprezce na której w ogóle nie piłem
tylko jedna nie chciała i zrobiła to w taki nie miły sposób ,robiąc ze mnie jakiegoś idiotę i napaleńca ,bo popatrzyła sie na koleżankę i zaczęła sie śmiać,dobra nie odpuściłem spróbowałem kolejny raz,tylko tym razem powiedziałem to wprost do ucha,ale powiedziała NIE ^^ ale nie przejmowałem sie tym ,mam to gdzieś
chociaż mimo tego i tak troszkę poczułem sie gorzej ,chcąc nie chcąc , gdy przyszedłem do naszej loży siedziała tam HB6<jak dla mnie > (okazało sie że to kuzynka ,znajomego mojej siostry ;D ) ,przysiadłem sie i nie zastanawiając sie zacząłem rozmowę(tzn.raport) ,chwilo dawałem z siebie więcej ,a potem stopniowo mniej i mniej ,aż w końcu ona zaczęła mnie wypytywać i podtrzymywać rozmowę,prosiła do tańca (nie chciałem ,bo juz nogi mi odpadały,a jak ktoś przychodził do niej to spławiała ich ,a ze mną chciała tańczyć
) potem zaczęły sie pytania czy mam dziewczynę itp... oczywiście odbijałem ,ledwo ale odbijałem,bo brzuch do tego zaczął mnie boleć ;D ok... potem zaprosiła mnie na osiemnastkę i nalegała abym przyszedł(choć widzimy sie pierwszy raz) ja oczywiście że zastanowię sie.. ona nalega... ja stosuje negi ,i zaczynam troszkę ją olewać ,a ona bardziej sie stara
aż do momentu aż przyszli do nas znajomi i przerwali to wszystko... ok nic sie nie stało i tak nie maiłem zamiaru nic z nią robić... a więc jak przyszli moi znajomi,to mogłem już uznać że impreza udana ,i napiłem sie piwa i co? siedziałem 2 h ,aż impreza sie zakończy ,bo brzuch mnie tak bolał że nie mogłem sie wyprostować
a nie byłem kierowcą i nie chciałem psuć moim znajomym imprezy,więc wytrzymałem (chociaż każdy podchodził do mnie i pytał sie czy jestem nawalony xD ). Potem 2 dni po imprezie dostałem wiadomość na Nk od niej ,że to co mówiła nadal aktualne ... także morał z tego wszystkiego jest taki że lepiej zdobywać doświadczenie na trzeźwo niż pod wpływem alkoholu 
,chciałem być trzeźwy ,tym razem próbowałem wypróbować wiedzę z książki
"Adept, Solid - Sztuka uwodzenia kobiet na parkiecie tanecznym"
i powiem wam że nie przeczytałem jej całej ale tylko troszkę i postanowiłem
działać , co sie okazało? myślę że mogę być zadowolony ,do czterech dziewczyn na których to testowałem ,wyszło z trzema
;P ważne moje doświadczenie,a nie moja opinia u obcej kobiety która w ogóle
mnie nie zna
I znowu przepraszam ,że wcinam się moim doświadczeniem do twojego,ale myślę że powinienem tu to zamieścić bo też uważam że nauka podrywu bez alkoholu daje dużo lepsze rezultaty .
Pozdrawiam i życzę więcej takich udanych akcji
Albo ma chlopaka albo nie
pon., 2010-01-18 13:00 — 1cygan1Albo ma chlopaka albo nie ma:
Racja ale też nasz wspolny
pon., 2010-01-18 22:21 — anteeoRacja ale też nasz wspolny znajomy mowi mi ze dość pochopnie sie z nim zwiazala zreszta od niedawna i że podobno nie jest różowo...
Ja typka znam mieszka blisko mnie,nie ukrywam ze nie lubie g*** bo kiedyś zalażl mi za skórę,wieć mogła by to być mała zemsta hehe?;D
do malbosDzieka i wcale sie
pon., 2010-01-18 22:18 — anteeodo malbos
Dzieka i wcale sie nie wtraciles miło ze opisałes swoja sytuacje,ważne zebysmy dzielili sie swoimi doświadczeniami;)A podryw w klubie czy na jakieś innej imprezce bez alko % to bardzo dobre przetarcie i cenna lekcja bo w umysł jest trzeźwy i pole do popisu znacznie szersze;]
Pozdrawiam również i życze powodzenia;)