
-Cześć, mogę usiąść? Wyszedłem właśnie ze sklepu i Cie zobaczyłem. Bardzo mi się spodobałaś i stwierdziłem, że muszę Cie poznać.
-O co Ci chodzi!?
-Po prostu chcę Cię poznać.
-Ale ja Ciebie nie! Co Ty sobie wyobrażasz? Myślisz, że możesz tak do mnie podejść i gadać?
-Uspokój się, chciałem tylko...
-W dupie mam to co chciałeś! Odejdż ode mnie, bo zaraz przyjdzie tu mój chłopak i Ci wpieprzy.
Leżał w łóżku i zaczął się śmiać. Wspominał właśnie swoje pierwsze podejście do dziewczyny. Cała ta sytuacja, jego zachowanie, teraz było dla niego jak komedia. Teraz leżał obok pięknej dziewczyny, w jej łóżku, po cudownej nocy spędzonej razem.
Natalia powoli otworzyła oczy i popatrzyła na niego.
-Z czego się śmiejesz? -zapytała.
-Z niczego. -Kamil uśmiechnął się do niej i delikatnie pocałował w czoło.
-Która godzina?
-Jeszcze wcześnie rano, śpij. -Przytulił się do niej i usnęli.
Obudził go dopiero zapach świeżej kawy i jajecznicy, który wydobywał się z kuchni.
-O wstałeś wreszcie, chodż bo Ci wystygnie. -Natalia stała w kuchni ubrana tylko w jego koszule i różowe bokserki w czerwone serduszka.
-Ładna bielizna. -Powiedział, siadając do stołu. -Wczoraj miałaś inną...Zakrywała o wiele mniej.
-A to Prezent od Klaudii, bardzo gustowny, prawda?
Nie odpowiedział już nic, tylko się uśmiechnął i zaczął jeść.
-Ok muszę uciekać.
-Już? Jeszcze wcześnie, zostań.- Prosiła.
-Rodzice pewnie się już martwią. Ostatnio zawsze wracałem do domu na noc, więc mama pewnie już ma złe myśli.
-To zadzwoń do niej. - Nalegała.
-Komórka mi padła. Uciekam. Pa. -Przyciągną ja do siebie i namiętnie pocałował.
-Dziękuje. -Powiedziała wyrażnie smutna.
Wracał z wielkim uśmiechem na ustach mimo niewyspania. 'Jestem zajebisty!' Ta myśl towarzyszyła mu przez całą drogę. Ona 3lata starsza, studentka filologii angielskiej, a poza tym wysoka brunetka, z pięknymi piersiami i idealnymi pośladkami, z twarzą modelki i wielkimi czarnymi oczami...On 20latek, tegoroczny maturzysta w miejscowym technikum. Jak to się stało, że ona i on spędzili razem tą noc wiedział tylko on i teraz szedł opowiedzieć o wszystkim Markowi.
-Mówiłem Ci, ze to wszystko działa.
-Wiem. Dzięki Ci stary. -Mówił Kamil. -Dzięki za nauczenie mnie wszystkiego, dzięki za całkowitą pomoc w przemianie, dzięki że zorganizowałeś tą poczwórną randkę i za to, że wziąłeś Klaudie do siebie, zostawiając Natalie tylko dla mnie.
-Wyluzuj chłopie. -Powiedział Marek śmiejącym się głosem. -Ale musisz pamiętać o jednym.
-O co chodzi?
-Postawa, mowa ciała, ton głosu, kontakt wzrokowy, poczucie humoru, wszystko czego Cie nauczyłem jest ważne w podrywie, ale nie najważniejsze.
-Jak to nie najważniejsze?!
-Pamiętaj, żeby nigdy podrywanie kobiet nie było w Twoim życiu na pierwszym miejscu. Są rzeczy ważniejsze jak nauka, pasja, rodzina, czy na przykład praca. Jeśli postawisz kobietę na szczycie swojej listy, to będzie to samobój, będzie to samo co z Anką.
-Nie musisz mi przypominać. -Kamil poczuł się głupio.
-Przeszłości nie zmienisz. Co się stało, to się nie odstanie. Ale przyszłość należy do ciebie i ty decydujesz jaka ona będzie.
Od wyjścia ze szpitala minęło już 4 miesiące, o Kamilu mówiło się dużo, i w szkole i w miasteczku. Znały go osoby, których on nie znał. Spowodowane to było świetnymi wynikami miejscowego klubu, byli na najlepszej drodze do awansu, a Kamil po dwóch bramkach w ostatnim meczu był najlepszym strzelcem swojej drużyny i wiceliderem strzelców w całej lidze. Ale nie same wyniki sportowe były tego powodem. Kamil całkowicie się zmienił, dogadywał się z ludżmi, stał się atrakcyjny, zaczął się dobrze ubierać, jego sylwetka nabrała sportowego wyglądu, był na ustach większości dziewczyn w szkole i nie tylko. Był innym, lepszym człowiekiem. Czuli i widzieli to wszyscy, ale najważniejsze było, że on sam był tego świadom.
Ciągłe uczucie wzroku na sobie nie przeszkadzało mu już, wiedział, że to on jest tutaj panem i nie obchodzi go, że drażni frajerów. Wiedział, że po prostu mu zazdroszczą. Zawieszony na nim wzrok dziewczyn nie peszył go, jego odpowiedzią był uśmiech. Przez te cztery miesiące poznał więcej dziewczyn, niż przez całe życie. W jego telefonie pojawiło się mnóstwo nowych numerów od dziewczyn, niektórych nawet nie pamiętał, ale wiedział, że każdy z tych numerów ma swoja historie, która spowodowała, że
teraz jest jaki jest.
-Halo?
-Cześć Natalia, tu Kamil.
-Cześć Kamil, dawno nie dzwoniłeś. -Powiedziała smutnym głosem.
-No tak, treningi, mecze, przygotowania do matury, jakoś nie było czasu.
-Rozumie, szkoda. Co tam u Ciebie?
-Wszystko ok, dzięki. Wiesz, jest taka sprawa, może nie na telefon, ale dziś nie mam jak tego inaczej załatwić.
-O co chodzi?
-Mam dla ciebie propozycje. -Przeciągał.
-No mów wreszcie! -Przerwała mu zniecierpliwiona.
-Wiem, że to już za tydzień, ale wcześniej o tym nie myślałem.
-Kamil, no mów!
-No dobrze już, w przyszłą sobotę mam studniówkę i chce z Tobą się na nią wybrać. Co Ty na to?
-Hmmm no wiesz, to za tydzień, mam naukę na koło z literatury, nie mam sukienki, zaskoczyłeś mnie całkowicie. Sama nie wiem.
-Aha. Rozumie. No fakt, tydzień przed to trochę niefajnie, ale ok rozumie. To dzwonie dalej, pa.
-Nie czekaj! Ok, pójdę!
-Nie no Natalia, musisz się uczyć.
-Nie, nie, nie jest tego dużo, a poza tym większość już umie. Nie będzie problemu.
-Na pewno? -Zapytał, choć było to pytanie na które znał odpowiedz.
-Tak, tak na pewno. Dziękuje, że o mnie pomyślałeś, wybiorę się z miłą chęcią. Powiedz czy pasuje ci fioletowa sukienka?
-Idealnie, akurat mam taka koszulę. To do soboty, będę po ciebie o dziewiętnastej. Pa
-Już nie mogę się doczekać, pa.
Sam nie wiem czy wam spasuje, jeśli tak, to nie będzie to jeszcze ten ostatni..
Odpowiedzi
Tylko jedno - to calkowicie
pon., 2010-11-01 20:36 — AlejandroTylko jedno - to calkowicie wymyslona historia/ubarwione zycie/czy Twoje zycie?
jedziesz dalej, miło się
pon., 2010-11-01 20:40 — szustijedziesz dalej, miło się czyta, lubię takie coś! 10!
Alejandro-czy to ważne? To
pon., 2010-11-01 20:56 — manta__1Alejandro-czy to ważne? To życie Kamila..
czekam na cz. 4
pon., 2010-11-01 20:57 — Kamuflageczekam na cz. 4
Zajebiste ; P
pon., 2010-11-01 21:00 — vertusZajebiste ; P
Nie wnikam czy to wymyślone
pon., 2010-11-01 22:29 — EwenementNie wnikam czy to wymyślone czy nie.. Ale rzeczywiście takie wpisy dają niektórym energię..
Pozdrawiam.
Teraz wszyscy czekaja na 4
pon., 2010-11-01 23:07 — janeczekTeraz wszyscy czekaja na 4
Chłopie dymaj na tą
wt., 2010-11-02 06:09 — AshChłopie dymaj na tą studniówke ...

Aż się miło czyta
W niedziele chce przeczytac cz.4 !
No takie wpisy pokazuja, że
wt., 2010-11-02 09:03 — mariuszekcz2233No takie wpisy pokazuja, że jednak, dla niektórych niemożliwe staje sie możliwe ;d Super wpis;p
Nie wiem czy to prawdziwa
wt., 2010-11-02 17:18 — ItalianoNie wiem czy to prawdziwa historia , czy wszystko zmyślone - nie interesuje mnie to . Ale wiem jedno autor tego tekstu musi mieć nieźle najebane ... pozytywnie najebane , że aż trzeba zastosować ten wulgaryzm by odzwierciedlić pozytywność tego wpisu.
Człowieku nie wiem co się dzieje z dziewczynami jak opowiadasz im jakieś historie i dodając do tego ton głosu , podsycenie emocji i inne siakie sprawy wpływające na jej psychikę ale musi czuć się wspaniale. Jeśli nie spróbowałeś to wypróbuj bo masz talent.
Lubię Twoją pijacką wenę:D
wt., 2010-11-02 18:32 — splawik123Lubię Twoją pijacką wenę:D czekam z niecierpliwością na kolejne części
Nie wiele mamy tu osób z
śr., 2010-11-03 20:59 — AnchelNie wiele mamy tu osób z talentem literackim... dlatego myślę że przynajmniej jedna część tej historii powinna się znaleźć na Głównej Stronie!!! Tak by więcej osób mogła się z tym stylem zapoznać;)
Ten dialog z Markiem naprawdę przedni wciąga czytelnika i gdy mówi "Najważniejsze jest to by podrywanie dziewczyn nie było dla Ciebie na pierwszym miejscu. Są rzeczy ważniejsze..." - to najbardziej wartościowy cytat z tej historii;)
Pozdrawiam!