Umówiłem się z laską która była ze mną w kinie w zeszłym tygodniu. Jak podczas kina wyszedłem na nudziarza, tak tym razem dziewczyna była wręcz zafascynowana mną. Wziąłem ją na daleki spacer w las, i postanowiliśmy chwile odpocząc na ławce. Wtedy zaczełem wprowadzać dotyk w nasze relacje. Zaczęłem obejmować, łaskotać i przytulać. Dziewczyna nie stawiała oporów. Staliśmy tam z dobre 5 minut wtuleni do siebie. Wtedy mowie ze musimy iść. Złapałem ją za ręke i poszliśmy w strone naszych domów. Zaskoczyła nas ulewa wiec postanowiliśmy przeczekać pod drzewami.
Ulewa trwała moze 5 minut ale cały ten czas wykorzystałem na jeszcze większe zblizenie.Ulewa ustała idziemy dalej, wciąż za rękę rozmowa sie kleiła choćbyśmy sie znali 10 lat a znamy sie dopiero 3 tygodnie pryz czym bylo to dopiero 3 spotkanie. Gdy doszedliśmy pod mój dom... nawiasem mowiac mieszkamy blisko siebie pożegnaliśmy się. Jakieś 5 miesiecy temu zastanawiał bym się, całować ją czy nie... teraz opory znikneły, 1,2,3 zbliżam sie całuje. Ze strony dziewczyny też żadych oporów. W piątek widzimy się znowu i też opisze nasze spotkanie.Jest to dopiero mój 3 blog ale jak cofne sie do nich to widze postępy, co jeszcze bardziej mnie utwierdza w przekonaniu że TRENING CZYNI MISTRZA !
Odpowiedzi
Bardzo dobra zmiana, zasada
wt., 2010-07-06 19:10 — kominekBardzo dobra zmiana,
Trening czyni mistrza......A
śr., 2010-07-07 14:03 — BadGuy20Trening czyni mistrza...
...A z chuja wióry:D:D:D
I prawidłowo.
śr., 2010-07-07 19:20 — zulusI prawidłowo.