Witam.
Mam problem z kobietą a mianowicie z jej oporami przed seksem. Gdy wszystko jest okej, gdy jesteśmy pogodzeni i czuli dla siebie ona prawie nigdy nie ma ochoty. Jedyne momenty kiedy jej chce się bzykać to sytuacje kryzysowe , kiedy czuje że mnie traci, np. jakieś akcje zazdrości, spędzam więcej czasu z kolegami niż z nią, potem jakieś chore jazdy no i w końcu jest ten seks 10/10. Problem w tym że mnie to męczy, nie chcę co chwila prowokować sytuacji żeby się wywrzeszczała i dała mi seks na jaki mam ochote. Chciałbym, żeby w trakcie gdy jesteśmy pogodzeni ona sama pragnęła seksu. Zawsze gdy jesteśmy pogodzeni, jak daję znać że mam ochote, ona w 99 % wtedy nie ma. I ma pod tym masę wymówek, typu sąsiedzi za ścianą, źle się czuje itp. Ona prawie nigdy nie zaczyna, bo wie że ja i tak zawsze mam ochotę i czuję że trochę się mną bawi w ten sposób w kotka i myszkę. Często daje po sobie znać że ma ochotę, a gdy ja przejmuję inicjatywę, ona nagle ją traci. Myślę, że w ten sposób ona bada, czy ja dalej na nią lecę. Mnie ta sytuacja wkurwia, ona widzi moje napięcie i w końcu daję mi ten seks, ale tylko po to żeby mi ulżyło, bo taki seks ani mi ani jej się nie podoba. A ja potem sam na siebie jestem zły że zrobiła to dla mnie i nie miała z tego w ogóle przyjemności. Jak obrócić sytuację ? Żeby to ona tego pragnęła bardziej ode mnie ? Pokazywać, że mi to wisi że ona nie ma ochoty, i za każdym razem kiedy mnie uwodzi to ja powinienem bawić się z nią w ten sposób z seksem ?
Nauczyłeś ją, że może wykorzystywać seks do kontrolowania Ciebie. Jak to zmienić? Najprostsze będzie pokazanie jej, że nie pozwolisz więcej sobą manipulować za pomocą seksu...
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
GDP może mieć rację.
Jak to zmienić, może powinieneś pobudzać ją już na samym początku gdy się spotykacie a nie dopiero gdy jesteście np. sami lub później (jakieś dwu znacze słówka, podkręcasz atmosferę na samym początku).
Trochę wyluzuj, pokaż jej, że seks nie jest dla Ciebie wszystkim.
Nie daj się jej, aby kontrolować się przez seks.
Może powinieneś wstrzymać się z seksem z nią, póki co.
Jednego jestem pewien, gdy tak będzie cały czas i nic nie będzie chciało pomóc powiedz jej to, że nie podoba się to Tobie i albo się to zmieni albo odjedziesz (tak bym postąpił jakby nic już nie pomagało).
Więcej szczegółów o niej mogło by jakoś dać nam więcej wskazówek.
.
Polecam sprawdzone działanie.
Będzie to test Twojej silnej woli ale efekt jest mistrzowski.
Gdy jesteś już z nią w łóżku rób to co zawsze robisz.
Zwlekaj z seksem. Musisz jej pokazać że to ona chce go bardziej od Ciebie. Baw się jej emocjami. Miałem kiedyś sytuacje że już założyłem gumkę już mam w nią wchodzić i nagle stop. Mówię "nie, nie zasłużyłaś sobie na seks".
Dobry trening własnego samozaparcia oraz przejęcie władzy w łóżku.